Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przepraszam, ale w jakim znaczeniu się nie dyskutuje o tych gustach: normatywnym, czy opisowym?
W obydwu przypadkach się nie zgadzam, ale widzę częto ten frazes na forum i dlatego pytam, z ciekawości...
Mam gdzieś jaki to jest rodzaj muzyki - po prostu będąc we własnym domu nie mam zamiaru wysłuchiwać czyjejś twórczości, bo ktoś " robi kawał dobrej roboty" i chyba nie ma w tym nic dziwnego, że jak chcę obejrzec film w telewizji to chciałbym też go słyszeć a nie wysłuchiwać koncertu w jakimś klubie.
A propos wskazanych przez niejakiego obywatela gatunków muzyki - o gustach się nie dyskutuje a popadanie w takie skrajności jak podał, przypomina mi trochę myślenie stereotypowe- jak nie białe to czarne, no ale życie ma trochę więcej barw.
Z drugiej strony muszę przyznać, że w sobotę było w miarę cicho, nie to co w zeszłym roku czy 2 lata temu.
A i też przyłączam się do podziękowań - szczególnie za te grupy wracających z pubu klientów, którzy o 1-2 w nocy idąc środkiem ulicy prezentują własne możliwości wokalne.
Ach ci młodzi muzycy - NA ŻYWO.
Cała sprawa pzypomina mi koncert Zefira w 77... to miasto chyba faktyznie nie zasługuje na to aby gościć artystów wysokiej klasy...
Uważam że własciciel pubu Malibu robi dobrą robotę,organizując koncerty.Jest chyba jedyną osobą w naszym mieście,która rozumie istotę grania na "ŻYWO"w klubie. Gdzie młodzi-muzycy mają pokazać swoje umiejętności? Na ulicy,na muszli?Co robią w tym kierunku sochaczewskie domy kultury?
Wyrażam podziękowania Panu Mariuszowi za zorganizowanie koncertu Władka Komendarka w ostatnią sobotę.Był to niezapomniany,kolejny muzyczny wieczór,pełen świetnej,innowacyjnej muzyki w wykonaniu naszego Mistrza.
A co do poprzedniego posta, mam nadzieję że niejaki PJT odróżnia hałas od dobrej, rockowej muzy.No chyba że woli Dodę i Sopot...
Koncert, koncertem, ale może nie każdy ma ochotę na jego przymusowe wysłuchanie. Niestety lokalizacja koncertów w takim miejscu, pośrodku osiedla jest trochę niepoważna. A swoją drogą, dlaczego własciciel tego pubu zmusza okolicznych mieszkańców to znoszenia wielogodzinnego hałasu, do późnych godzin nocnych? - w końcu nie jest sam. Wokół mieszkają ludzie,którzy mają prawo do odrobiny spokoju zwłaszcza po 22.
Przepraszam, ale w jakim znaczeniu się nie dyskutuje o tych gustach: normatywnym, czy opisowym?
W obydwu przypadkach się nie zgadzam, ale widzę częto ten frazes na forum i dlatego pytam, z ciekawości...
Mam gdzieś jaki to jest rodzaj muzyki - po prostu będąc we własnym domu nie mam zamiaru wysłuchiwać czyjejś twórczości, bo ktoś " robi kawał dobrej roboty" i chyba nie ma w tym nic dziwnego, że jak chcę obejrzec film w telewizji to chciałbym też go słyszeć a nie wysłuchiwać koncertu w jakimś klubie.
A propos wskazanych przez niejakiego obywatela gatunków muzyki - o gustach się nie dyskutuje a popadanie w takie skrajności jak podał, przypomina mi trochę myślenie stereotypowe- jak nie białe to czarne, no ale życie ma trochę więcej barw.
Z drugiej strony muszę przyznać, że w sobotę było w miarę cicho, nie to co w zeszłym roku czy 2 lata temu.
A i też przyłączam się do podziękowań - szczególnie za te grupy wracających z pubu klientów, którzy o 1-2 w nocy idąc środkiem ulicy prezentują własne możliwości wokalne.
Ach ci młodzi muzycy - NA ŻYWO.
Cała sprawa pzypomina mi koncert Zefira w 77... to miasto chyba faktyznie nie zasługuje na to aby gościć artystów wysokiej klasy...