Atomo Gemus nowa płyta Władysława Komendarka.
wraca na scenę muzyczną z nowym albumem. W trakcie wywiadu z Tomaszem Ertmanem, artysta opowiedział o inspiracjach, procesie twórczym i wyzwaniach, jakie towarzyszyły powstawaniu jego najnowszego dzieła.
Płyta, która została ogłoszona kilka dni temu, to pierwszy projekt Komendarka od 1984 roku, który korzysta z instrumentalnych akustycznych dźwięków jako głównego medium artystycznego. Głównym instrumentem na tej płycie jest altówka, którą gra młodszy bratanek artysty. To brzmienie odbiega od wcześniejszych eksperymentów artysty z elektroniką i syntezatorem.
Proces powstawania tego albumu był długotrwały i pełen wyzwań. Komendarek musiał dostosować się do nagrywania w terenie, a później eksperymentować z elektroniką i syntezatorem, by przekształcić nagrania w gotowy album. Cała praca zajęła wiele miesięcy, ale efekt okazał się tego wart.
Artysta przyznał, że najtrudniejszą częścią procesu była synchronizacja i montaż nagranego materiału. Jednak dzięki swojemu zaangażowaniu i pasji do tworzenia muzyki, udało mu się to zrealizować.
Premiera albumu odbyła się w świetnej atmosferze, a po koncercie Komendarek miał okazję spotkać się z fanami, rozmawiać i składać autografy. Album można teraz znaleźć online na stronach internetowych oraz podczas koncertów artysty.
Władysław Komendarek jest znany ze swojego wieloletniego zaangażowania w muzykę i eksperymentowanie z różnymi gatunkami i brzmieniami. Jego najnowszy album to kolejny krok w jego artystycznej podróży, a jednocześnie powrót do korzeni, wykorzystujący instrumenty akustyczne.
Muzyka Komendarka zawsze była pełna pasji i emocji, a ten album jest tego doskonałym przykładem. Jego fascynujący proces twórczy, inspiracje naturą i dźwiękami otaczającego świata, a także determinacja i poświęcenie, które włożył w ten projekt, z pewnością przyciągną uwagę słuchaczy.
Jeśli jesteście fanami twórczości Władysława Komendarka lub po prostu lubicie eksplorować nowe brzmienia, to nowy album artysty jest dla was idealnym wyborem. Śledźcie go na mediach społecznościowych, by być na bieżąco z najnowszymi informacjami o jego muzyce i koncertach.
Władysław Komendarek udowadnia, że pomimo upływu lat, można wciąż tworzyć muzykę, która porusza i inspiruje. Jego najnowszy album to nie tylko hołd dla instrumentów akustycznych, ale także wyraz jego miłości do sztuki dźwięku. Dla fanów i miłośników muzyki to z pewnością wydarzenie, które warto śledzić i docenić.
W muzyce Władysława Komendarka tkwi siła inspiracji i pasji, która nigdy nie mija. Jego nowy album to długo oczekiwany powrót artysty, który z pewnością dostarczy słuchaczom niezapomnianych wrażeń dźwiękowych. Nie przegapcie tej wyjątkowej płyty i zanurzcie się w świecie brzmień Władysława Komendarka.
Rozmowę zarejestrował i przygotował do publikacji Wiktor Wachowski.
System sygnalizacji pożaru SSPChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Powodzenia Panie Władysławie! Jest Pan bardzo utalentowanym i miłym człowiekiem. Jak wielu temu Pana widywałam, to zawsze Pan nosił fajne trampki ;)
Ten roszpun to do parku pasuje na ławke a mówicie że to wybitny twórca?
Wyobraź sobie, że ja spotykałam nie na ławce w parku, ale w bibliotece.
Bolus...Bolus...z ciebie tylko taki Bolus...powstał...nikogo nie bolało jak powstawales...
Debil jesteś.
Burakowski Drobne buraczyny i paździerze nie wypowiadajcie się na temat tego artysty .To artysta uznany .Dowód na to ,że niedługo książka się okaże na jego temat jeszcze w tym roku .
Byłam na koncercie pana Komendarka i chętnie poszłabym znowu.
Ktoś kto nie wie że to bardzo ceniony i znany w swoim środowisku artysta - w pierwszej chwili weźmie go za kloszarda. No cóż, taki ma styl i wizerunek.
Pusto trzeba mieć w głowie, żeby oceniać po wyglądzie. Ale czego wymagać od pieniacza obrażającego wszystkich?
A ty spotykając nieznaną ci osobę, po czym oceniasz ? usiadłbyś w autobusie , pociągu, obok osobnika o wyglądzie zaniedbanym?
@Pusto. Artysta muzyk ? tekściarz Celine Dion ? weteran 2 wojen w Afganistanie? Były hippis , obecnie ćpun?
burakowski jazda kolesie na zabawę wiejska tam disko z pola gra ,maze się obiektywnie na to wypowiecie trochę o artyscie .lektura obowiązkowa.
Kloszard to śmierdzi wódą i brudem, a nie wygląda inaczej. Idąc tym typem rozumowania, to chociażby każdy grungowiec byłby kloszardem, metalowcy pewnie też i zaraz wyjdzie, że każdy inny to zły? Co jest w tym chorym narodzie, że jak ktoś jest inny, czymś się wyróżnia, to już to jest źle odbierane, zamiast cenić za oryginalność i chodzenie własną drogą? Widzę, że polityka nienawiści PIS-u chcąca zabić każdą inność i wzbudzać wrogość do indywidualizmu już mocno niektórym siedzi w głowie, a co najgorsze wchodzi i do sztuki - szeroki temat ostatnio - tylko świnie siedzą w kinie. Ale muzyka czepiać się o wygląd, który przecież jest częścią jego wizerunku artystycznego po prostu? To nawet w sztuce nie ma miejsca na bycie innym, a nie pod linijeczkę?
Jednak wygląda trochę niechlujnie. za duży nieład w image,można być oryginałem , ale tu trochę przesadza. I chudzinka taka, rączki jak patyczki, on coś je, czy ładuje się energią z kosmosu? Albo ze wzmacniacza?
ale tu mnie zaskoczył:: ""Jest potomkiem w linii prostej Michała Kleofasa Ogińskiego, autora słynnego poloneza Pożegnanie Ojczyzny.""
Za chudy - źle. Byłby gruby - pewnie jeszcze gorzej. Ech... To utalentowany i naprawdę przemiły człowiek, a wy tu o wyglądzie gadacie. Może muzykę oceńcie, bo to muzyk, nie model.
droga Hmm, pewnie jesteś młoda, nie pamiętasz jak ładnych parę lat temu , Pan Komendarek miał jechać na jakiś festiwal (chyba po jakieś wyróżnienie) i ogłoszono na portalu zbiórkę kasy, żeby mógł pojechać ! może i zdolny, twórczy, ale naiwny, wydaje płyty a ktoś go skubie i to być moze któryś z jego przyjaciół. Tylko to udało mi się znaleźć >>>‹ W internecie pojawił się apel zachęcający do wsparcia twórcy polskiej muzyki elektronicznej oraz lidera grupy Exodus pieniędzmi na remont dachu w wypełnionym instrumentami domu-studiu nagraniowym 65-letniego Władysława Komendarka. "Domek Władka w Sochaczewie sprzyja twórczej pracy. Cieknący, stary dach natomiast, nie służy ani Artyście, ani zagrożonym zalaniem instrumentom. Posesja po rodzicach Władysława wymaga remontu, a dach grozi zawaleniem. Studio i instrumenty mogą ulec zalaniu. Pomóżmy zatem Władkowi ocalić warsztat pracy, bez którego nie mógłby ani funkcjonować, ani żyć" - czytamy w komunikacie na profilu Facebook artysty.Zbiórka dotyczy 70 tysięcy złotych na remont całego dachu domu Komendarka w Sochaczewie. Jak podkreślają inicjatorzy, artysta sam "nie udźwignie finansowo" takiego remontu.
Akurat pudło;) Wiedziałam to wszystko ;) Również widziałam, jak na rynku coś kupował nie na kilogramy, a na sztuki (wiem, teraz bywa tak często, ale to stare dzieje, gdzie raczej nikt nie kupował 3 śliwek). Nie zmienia to faktu, że brudny i śmierdzący nie chodził. A widywałam często, tylko podkreślam, że to było dawno. Ale też ważny aspekt, że nie gra muzyki w stylu Ich Troje, więc chyba nigdy nie zarabiał jak gwiazda. To nie ta kategoria. Artyści są różni, jedni zarobią, inni nie, ale zauważ, że wyznacznikiem artyzmu nie jest bogactwo, więc co ma do tego bieda? Są przecież i artyści, co umarli w głodzie i skrajnej nędzy, a nikt nie zaprzeczy, że byli artystami i że uprawiali wielką sztukę. Bogactwo i talent to inne kategorie estetyczne i po co je przeplatać i z jednej się powoływać na drugą? Bo trochę wychodzi w stylu, jakby ktoś chciał zaprzeczyć temu, ze jest artystą, bo jest biedny? A ja bym zapytała, co ma piernik do wiatraka. Artyzm to nie bogactwo ani artyzm to nie zarabianie na sztuce. Artyzm to umiejętność tworzenia pięknych rzeczy. Według mnie artystą jest, talent ma, ale właśnie. Talent do muzyki, nie talent do finansów... Z prawdziwymi artystami często tak bywa, że są oderwani od rzeczywtości, niezaradni życiowo, żyją sobie w swoim świecie, a realnego nie ogarniają, więc to akurat nie jest takie dziwne. Zabrakło dobrego menedżera do poprowadzenia. A szkoda.
@Hmm. Pięknie, merytorycznie , z wdziękiem i klasą, bez obelg.Ze wszystkim się zgadzam. Pewnie niedawno w Socho mieszkasz ? Nie zatraciłaś jeszcze kultury. Szanuję :-))
Niestety długo. Ale do dzisiaj nie jestem w stanie zrozumieć, że u nas nie ma lokalnego patriotyzmu, tylko małomiasteczkowa zawiść. O kimkolwiek z Sochaczewa nie napiszą artykulu, że coś osiągnął, to tylko zaraz głupi, zły albo brzydki czy "na pewno po znajomości". Pamiętam, jaki hejt był na Darię Kobiercką w komentarzach po artykule. Jak komukolwiek z Sochaczewa coś się uda, to zamiast się cieszyć, to hejt. Biorąc pod uwagę, że z Polski karierę światową zrobiły chyba tylko zespoły z tzw. podziemia, czyli alternatywa szeroko pojęta, a ambient też był swego czasu modny (oczywiście mniej w discopolowej Polsce), więc miał szansę stać się sławny nawet na świecie, a gdyby stał się sławny na świecie, to dopiero później w Polsce, a na końcu może dopiero Sochaczew by docenił :D A za granicą lubią takich frików, więc tu jego styl mógłby być zaletą, zwłaszcza że nie gra przecież szeroko pojetego popu dla szerokich mas, gdzie każdy wygląda podobnie, więc dziwne wizerunki raczej zawsze pomagały zagranicznym artystom. A u nas to roszpun i menel. No ale u nas nie lubi się inności w każdym sensie. Strasznie szkoda jego niewykorzystanego potencjału.
@Hmm ,u nas ludzie to znają się na polityce i przeważnie na te tematy zabierają głos na forum, w jaki sposób i jakim językiem -sama czytasz.Więc jak się zdarzy art o np. Darii Kobiereckiej, nie umieją inaczej napisać inaczej, tylko z przyzwyczajenia -- batem. Widziałaś show TVP 3 na polach Czerwonkowskich? Ślicznie śpiewali , ślicznie , tylko wszystko rapowanie , i żaden z tych uradowanych, machających i podskakujących fanów tych ""gwiazd"" nie zanuciłby jednej "zwrotki" z tego "Przeboju"Musi być ktoś , na przodzie sceny trzyma mikrofon i stado rozebranych girls albo chłopaczków, latających po całej scenie robiących skoki , podskoki . Szkoda mi tylko Pani Haliny Frąckowiak ,że dała się wkręcić w te chałturę. słyszałem Darie Kobierecką, być może nie moje klimaty, ale zasługuje na uwagę więcej jak takie "Gwiazdki". Mimo 100 lat które w tym roku kończę, dalej lubię włączyć Abbey Road, zamknąć oczy i przypomnieć czasy, kiedy słuchałem Schodów do Nieba, czy Children in the Time. jak powiedział mój autorytet - Inż. Mamoń - człowiek lubi to co zna.Pozdrawiam
Ludzie u nas to TAK się znają na polityce, że tylko o rozbiorach Polski, i kolonii niemieckiej i winie Tuska, no i tylko sranie i je...nie. To jest sochaczewska znajomość polityki. Frąckowiak to chyba od dawna ma sprecyzowane swoje poglądy, więc mnie akurat jej obecność nie zdziwiła. Ale mówiąc o samej muzyce, choć tam nie byłam, podejrzewam że mogła pasować jak wół do karety, choć akurat ze względu na konotacje zamieniłaby, że kareta do wołów. Daria K. też muzycznie nie do końca trafia w mój gust, ale życzę każdemu sochaczewianinowi z talentem, by się wybił. Ale przecież zaraz będzie: "jaki talent? Jest tyle zdolniejszych" Ok, pewnie tak. Ale to ona coś nagrała, ona coś działała, a próbowałby ktoś inny, to znowu by było - jest tyle innych zdolniejszych. To nie mogę komuś dobrze życzyć, bo zawsze gdzieś są ukryci zdolniejsi? Dziwna logika sochaczewianin. A muzycznie, gdybym miała wybrać kogoś najbliższego mojemu gustowi, tak lokalnie z Sochaczewa (dużego wyboru chyba nie ma), to właśnie chyba padłoby na Komendarka. Stąd tu się włączyłam, bo wkurza mnie ta odwieczna krytyka, a żeby przynajmniej konstruktywnie dotyczyła muzyki.
Ale to teraz muszą być zawsze w trio! Ja psy też kocham, ale że zawsze w kontrze na krytykę, to skoro ludzie nie lubią kotów, to mówię, że wolę ;) A naprawdę nie umiałabym zdecydować, czy wolę psy czy koty. Trzebaby rozpatrywać pojedyncze osobniki, to tu akurat faktycznie wolę mojego kota od mojego psa, bo jest mądrzejszy i bardziej się słucha.
Powodzenia Panie Władysławie! Jest Pan bardzo utalentowanym i miłym człowiekiem. Jak wielu temu Pana widywałam, to zawsze Pan nosił fajne trampki ;)
Ten roszpun to do parku pasuje na ławke a mówicie że to wybitny twórca?
Wyobraź sobie, że ja spotykałam nie na ławce w parku, ale w bibliotece.