Reklama

Wszyscy jesteśmy wszystkimi

Tygodnik Echo Powiatu
05/08/2005 10:35
Tragedia w Londynie. Czy komentować te wydarzenia? Cóż, jest bardzo bardzo wiele względów, dla których nie warto tego robić i daleko mniej, dla których trzeba. Przykładowo, Stanisław Lem, nie chce tego robić w „Tygodniku Powszechnym”. Mnie natomiast słowo komentarza nakazuje jakby młodość, Lem już o tym mówić nie musi.
Od czasu wymordowania kilku tysięcy nowojorczyków terroryzm powinien wiele nas nauczyć. Ale czy tak się stało? Jednoznacznie nie da się na to pytanie odpowiedzieć. Osobiście ciągle przeraża mnie straszliwa hipokryzja jaka się z tym wszystkim łączy. Oto byliśmy już Amerykanami, Hiszpanami, a ostatnio londyńczykami. Tak nam przynajmniej mówią media. Od razu jak to słyszę, to mam ochotę bić głową w mur. Jakże mnie przy tym drażnią te kwiaty przed ambasadami. To jest mniej więcej tak. Siedzimy sobie w domu. Nic ciekawego do roboty nie ma, to może się przejedźmy i zapalimy światło pod ambasadą, to będzie taki miły spacer z głębokim przeżyciem wewnętrznym.
Nigdy w mediach nikt nam nie powiedział, że jesteśmy Koreańczykami, Afrykanami, Żydami, Palestyńczykami, Irakijczykami, czy Chińczykami. Wielu z czytelników się na pewno zdziwi, że umieszczam na tej liście Chińczyków. Zachód uwierzył bez szemrania, że jak kraj jest potęgą gospodarczą, to od razu jego obywatele mają w tym powodzeniu udział. Poza tym, Chińczyka można bić, zamykać w więzieniu, rozstrzeliwać, torturować. On to wszystko mężnie zniesie, bo „tam jest inna kultura” i ludzie, jak wnoszę z podobnych passusów zamiast siedzieć przy grillu w sobotę i popijać piwko wolą siedzieć w więzieniu o głodzie i chłodzie. Nie wspomnę już o Korei, gdzie trwa stan permanentnego Piekła. Ale Człowiek Zachodu nie chce być Koreańczykiem i takoż nikim z innych wymienionych wyżej nacji, które cierpią męki niezmierzone i codziennie giną tuzinami.
Terroryzm. Rozum w upadku, wrażliwość karabinu AK-47 i noża, którym podrzyna się gardła bezbronnym, Bogu ducha winnym ludziom. I Leninowscy „pożyteczni idioci” Zachodu, którzy cieszą się, że odważni islamiści niszczą naszą cywilizację. Tylko człowiek jest tak głupią istotą, że potrafi z uśmiechem na twarzy podcinać gałąź, na której siedzi.
W kononicznym przemówieniu tuż sprzed wojny, minister Józef Beck mówi o „pokoju”:
Motywem dla zawarcia takiego układu byłoby słowo „pokój” które pan kanclerz Rzeszy z naciskiem w swym przemówieniu wymieniał. Pokój jest na pewno celem ciężkiej i wytężonej pracy dyplomacji polskiej. Po to, aby słowo to miało realną wartość potrzebnie są dwa warunki: 1) pokojowe zamiary, 2) pokojowe metody postępowania. Dalej jest o honorze, ale to pojęcie mało kto już dzisiaj rozumie. Tak na przykład z definicji Hiszpanie nie mogą być dzisiaj londyńczykami, ponieważ, kiedy przyszło co do czego, w plugawy sposób odwrócili się od świata. Jak będzie teraz, po Londynie? Co mają nam do zaoferowania wielcy hipokryci z Francji, Niemiec, Hiszpanii? Czy dzieci tych narodowości nie ginęły w Londynie? Ależ tak, ale póki nie chodzi o wyborcze sondaże, to nie ma to najmniejszego znaczenia. I tak obowiązuje tu w całej rozciągłości pojęcie „pokoju”, którego nie chciał uznać nasz staroświecki minister Beck.
Skoro WTC tak niewiele nas nauczyło, skoro każdego dnia niczego nas nie uczy Korea, to proszę nie wygłupiajmy się minutami ciszy i zamienianiem się w londyńczyków. Wszyscy jesteśmy wszystkimi. Nie przez minutę, ale zawsze.

Andrzej Gąsiorowski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości