Reklama

Wywiad z sochaczewskim Wampem

Kulturka
14/03/2009 09:47
Autoryzowany Wywiad z Wampem

We Are The Mass Product (W.A.M.P.)


Zespół jest zeszłorocznym zwycięzcą sochaczewskiej Veny, czyli przeglądu młodych zespołów muzycznych. Ich wesoła, przepełniona pozytywnymi wibracjami i wypełnioną nieujarzmioną energią muzyka, w której słychać przede wszystkim odniesienia do wczesnych Red Hot Chili Peppers, Living Colour, Funkadelic, czy Jimmiego Hendrixa, daje zawsze pozytywnego kopa. Tak było również podczas występu, którym zakończyli Imprezę Założycielską Stowarzyszenia ‘Kolektyw Twórczy Sochaczew’ Dzień wcześniej rozmawiałem z zespołem.

Podczas wywiadu z ¾ WAMP-a można zauważyć, że zespół oparty jest tak w swej muzyce jak i wymiarze personalnym na kontrastach.
Wokalista jest jakby głosem zespołu, żywiołem, perkusista ma wszystko w dupie i myślami jest przy kolejnym piwie, jednak stać go czasem na ciekawe stwierdzenie typu: ‘ Poczekaj bo mi tu panna jęczy’. Natomiast gitarzysta, najbardziej tajemniczy z całego składu nierozerwalnie ze swoją sześciostrunową towarzyszką- schowany gdzieś w kącie wygrywa kolejne solówki.
Co do basisty to niewiele mogę powiedzieć, gdyż tego dnia zarówno na próbę jak i na sam wywiad po prostu nie dotarł.
Wywiad z tym ciekawym (nie tylko muzycznie) sochaczewskim bandem był dla mnie wyjątkowo wesołym doświadczeniem i jednocześnie znacznie różnił się od wywiadów jakie dotychczas w życiu przeprowadziłem. Rozmowa często była przerywana niewybrednymi, pikantnymi wtrąceniami zarówno samych członków zespołu jak i ekipy, z którą tego dnia przybyłem do skromnej, aczkolwiek przytulnej salki prób. Młodzi muzycy zagrali też dla nas kilka utworów.
Poniżej obszerne fragmenty mojej rozmowy z Wampem… a w zasadzie z trzema wampami

Łukasz ‘Ch-Fu’ Szewczyk: Zacznijmy może od nazwy zespołu. Głos oddaję jednemu z założycieli zespołu i pomysłodawcy nazwy. Skąd wzięliście tą intrygującą nazwę?
Daniel: ? - Próbuje odpowiedzieć na pytanie jednak po chwili trzymając w ręku swój telefon komórkowy wypala: Poczekaj bo mi tu panna jęczy- wszyscy na raz wpadają w śmiech
Ł.Sz: Widzimy, że kolega nie jest Napoleonem i nie grzeszy podzielnością uwagi, więc oddajemy głos drugiemu założycielowi zespołu, byłemu gitarzyście a obecnie wokaliście, któremu w tym momencie panna chyba nie jęczy
Sękacz: Moja panna już się wyjęczała (śmiech). A więc na początku mieliśmy się nazywać Not Another Massive Product, jednak okazało się, że Massive oznacza masywny, a nie masowy, więc generalnie wyszłaby z tego kupa. Udaliśmy się pewnego dnia z Danielem na Jordanek (Ogródek Jordanowski w Sochaczewie- miejsce zabaw małych dzieci i schadzek tych nieco większych w momencie, gdy maluchy śpią, przyp. Red.)
D: Wydawało nam się jednak, że nazwa ta jest zbyt górnolotna, że obrastamy w piórka. Muszę sobie przypomnieć, ale będzie to ciężkie ponieważ dużo piję.
Ł.Sz: Czyli jednak nie było tak jak z niektórymi kapelami, którzy najpierw wymyślają skrót a potem do tego kombinują jakąś dobrze pasującą nazwę i tworzą wokół tego ideologię?
S: Nie. Nazwa to ironia. Stwierdziliśmy, że to ‘My Jesteśmy Kolejnym Masowym Produktem’. W ogóle to nazwa powstała 2-3 miesiące po tym jak zaczęliśmy grać.
Ł.Sz: Czyli to była wasza pierwsza nazwa?!
D i S: Tak
Ł.Sz: Więc można powiedzieć, że jesteście stali w uczuciach, czy również to samo można by rzec o waszej muzyce, czy jednak ona zmienia się, ewoluuje?
Odpowiedź na to pytanie zakłócona była przez żywo jak zwykle dyskutującego Chrystiana ‘Chrissmana’ Dolnego z Luna Negra i naszych dwóch redakcyjnych kolegów: Johnnego Sky i Tomka ‘Motka’ Kołodziejskiego. Jednak jak na prowadzącego wywiad przystało musiałem doprowadzić swych niesfornych pomocników do porządku i po chwili ruszyliśmy dalej.
S: Na początku była koncepcja takiego nieposkromionego funku w stylu wczesnych Red Hotów. Ja byłem cały czas za tym, by tak grać jednak chłopaki chcieli ewoluować i tak poszliśmy za ciosem. Najpierw jeden kawałek zagraliśmy trochę inaczej, potem kolejne i tak to się wszystko zmieniało.
Ł.Sz: A obecnie jaki kształt ma ta muzyka?
Filip: Po prostu jeśli coś komuś się spodoba to wysyła od siebie prąd i robimy to dalej razem.
Ł.Sz: Czyli tworzycie kolektyw, nie ma u was lidera?
F: Lider to jest u nas osoba, która na danej próbie motywuje resztę do działania.
Ł.Sz: Jeżeli ktoś ma gorszy dzień to ktoś ciągnie ten wasz wózek, nawiązując do tego wózka, który ciągnie wasz wokalista (Sękacz wcześniej przyznał się, że ciężko haruje na swą rodzinę ciągnąc wózek ze złomem)
F: Dokładnie
Ł.Sz: A tak ogólnie oprócz inspiracji Red Hotami, Living Colour, Hendrixem, czy może nawet Funkadelic macie jeszcze jakieś inne inspiracje, niekoniecznie funkowe?
D: Beatlesi, Infectious Grooves, Beach Boysi. Może nie słychać tego wszystkiego w naszej muzie ale nasze inspiracje są bardzo rozległe. Mi bardzo pasuje melodyjna muza.
Ł.Sz: A gitarzysta, którego brzmienie gitary jest bardzo ‘hendrixowskie’?
F: Jimi jest moim największym idolem, w ogóle lubię gitarzystów bluesowych, jak np. Johna Mayalla.
Znowu wypowiedź muzyka WAMP została zakłócona, więc by wywiad nie ‘wziął w łeb’ trzeba było dać Chrissmanowi w łeb.
F: Jak przyszedłem do zespołu to miałem takie bardziej rockowe podejście do muzyki, natomiast funk był dla mnie taką nie do końca wiadomą rzeczą. Dopiero przy chłopakach skumałem o co w tej muzie chodzi. Bardzo mi się to spodobało. Chociaż koledzy teraz stracili serce dla Funka.
S: Smiejemy się, że to co gramy nazywamy ‘All funkiem’, czyli wszystko łączymy z funkiem tylko, że to strasznie kiczowato brzmi.
Ł.Sz: Z perspektywy słuchacza waszej muzyki wydaje mi się, że funk to taki budulec, fundament budynku, który stawiacie...
S: Na początku tak było, zresztą nawet staraliśmy się do wszystkiego dorzucać funk, nawet na siłę. Muzyka ewoluuje…
D: No tak, ale muzyka ewoluuje także w naszych głowach i nie każdy inspiruje się tym czym kiedyś. Obecnie nie słucham raczej kapel funkowych tylko brytyjską muzę, typu: Blur, Arctic Monkeys, Bloc Party. To z funkiem nie ma nic wspólnego, ale chciałbym tak grać i tu pojawia się konflikt.
Ł.Sz: Czy musicie zamykać się na jeden rodzaj muzyki, czy ten funk nie może być taką magmą do której przylepiacie wszystko co wam się podoba?
S: Tzn. my się nie zamykamy, ale powstaje konflikt.
Ł.Sz: Czy to nie jest może tak, że po prostu dorastacie? Tak było przecież w przypadku wcześniej wspomnianych Red Hotów, którzy najpierw, gdy byli młodzi grali taki nieokrzesany, zwariowany funk, a potem, gdy dorośli zaczęli stawiać na melodie?
S: Obecnie jest duże zamieszanie w zespole, natomiast wcześniej była zwarta koncepcja.
Ł.Sz: A jak to jest z tym ‘Party on your pussy’, który widnieje na waszej stronie na myspacie (w momencie ukazania się artykułu już nie)jako wasze motto?
S: Niezależnie co byśmy grali to zawsze potrafimy zrobić ‘Party on your pussy’
Ł.Sz: Czyli jutro możemy się tego spodziewać? (wywiad przeprowadzony był dzień przed koncertem zespołu na imprezie KOLEKTYWU TWÓRCZEGO SOCHACZEW, o którym to przeczytacie kilka stron dalej)
S: Tak, masz to jak w banku( każdy kto był na imprezie ten wie, że nie kłamał).
W dalszej części wywiadu na kilka minut nasza rozmowa zeszła na temat Red Hot Chili Peppers, więc pozwólcie, że ten jej fragment pominiemy.
Ł.Sz: Oprócz koncertu w MOK-u jakie są wasze najbliższe plany koncertowe?
S: 1 kwietnia mieliśmy zagrać koncert w Proximie, miał być to koncert nietypowy bo Unplugged
Ł.Sz: W sam raz na prima aprilis...
S: Tak tylko, że są jakieś problemy organizacyjne, więc nie wiadomo, czy impreza dojdzie do skutku.
Ł.Sz: Na pewno w waszej historii jest wiele faktów, którymi się możecie chlubić. Pochwalcie się jakie jest wasze największe osiągnięcie- artystyczne i nie tylko?
S: Chodzi ci pewnie o Wenę (nagroda w przeglądzie młodych wykonawców muzycznych organizowana przez MOK w Sochaczewie, którą to w 2008r. zgarnął właśnie zespół W.A.M.P). Ogólnie największe osiągnięcie to fakt, że gramy, istniejemy. Gramy skutecznie od roku w jednym składzie. Za oficjalną datę powstania kapeli można uznać 1 stycznia 2008r. wtedy zaczęliśmy grać w obecnym składzie. Oczywiście były wcześniej przymiarki, graliśmy w różnych zestawieniach, było dwóch gitarzystów.
Ł.Sz: Możecie powiedzieć o ludziach z którymi zaczynaliście, o waszych początkach?
S: Na początku był Daniel (perkusja), ja- wtedy jeszcze na gitarze, doszedł Grzesiek Karaluch, potem Kuba Wińkowski. Z nim graliśmy trochę dłużej, a potem się rozpadliśmy. A propo’s tych sukcesów to oprócz tego, że gramy w jednym składzie od roku to wydaliśmy demo.
Ł.Sz: Czy to demo jest taką waszą wizytówką, port folio?
WAMP-y Razem: Nie
S: Brzmienie pozostawia wiele do życzenia
Ł.Sz: A w jaki sposób ubiegacie się o koncerty?
S: Tutaj cierpimy w tek kwestii bo nie mamy zdolności organizacyjnych, nie ma osoby, która by się tym zajmowała. Nie mamy managera. Po prostu my nie powinniśmy się nawet tym zajmować tylko powinniśmy grać.
Ł.Sz: Rozumiem, że nie macie wsparcia z zewnątrz. Jesteście zdani na siebie?
S: To znaczy lubimy się z chłopakami na mieście, raz uśmiechniemy się do tych, innym razem do innych.
Ł.Sz: Ile macie na swoim koncie koncertów?
S: Pięć
Ł.Sz: A czym są dla was koncerty oprócz chęcią pokazania się?
D: To czysta ekspresja, może to truizm ale tak jest.
Ł.Sz: A oprócz muzyki jakie macie wspólne inspiracje?
WAMP-y Razem: Sex z kobietami, picie
D: pornosy (śmiech) W ogóle to na początku jednym z założeń było to, że gramy ten drapieżny funk ociekający seksem.
Ł.SZ: A teksty utworów, inspiruje was jakaś literatura, wydarzenia z waszego życia, waszych bliskich?
D: Generalnie nasz wokalista zawsze śpiewa w kółko o tym samym, czyli, że jakaś dziewczyna nie chce mu dać. Tylko robi to na różne sposoby. (Śmiech)
Ł.Sz: A propo’s tekstów, czy jest jakiś ich przekaz, czy rządzi nimi całkowity brak przekazu?
S:Najpierw powstaje muza, słyszę to co grają chłopaki i wtedy powstają teksty.
Ł.Sz: Oprócz tego, że jak sami powiedzieliście wcześniej na swych koncertach staracie się przekazać maksimum ekspresji, jesteście maszyną ociekającą seksem to czy jest jeszcze coś co charakteryzuje wasze występy, coś czy możecie zaskoczyć?
S: Generalnie jestem słabym mówcą, oratorem (nagły śmiech wszystkich zgromadzonych)
Chrissman: A czy jesteś dobrym analizatorem (kolejne spazmy śmiechu)?
S: Czasem uda mi się powiedzieć coś fajnego, ale zazwyczaj palnę głupa, wtedy Daniel mnie zawsze ratuje
D: Mam mikrofon i zawsze podpowiadam.
Ł.Sz: Raczej staracie się przemawiać do publiki za pomocą muzyki, bez zbędnej konferansjerki... Jesteście niegrzecznymi chłopcami dla niegrzecznych dziewczyn, czy niegrzecznymi chłopcami dla niegrzecznych chłopców?
D: Zdecydowanie to pierwsze
Ł.Sz: Poczęstujcie na koniec wywiadu jakimś tekstem naszych czytelników?
S: Niech was kobiety nie męczą
D: Niech nas męczą kobiety tylko w dobrej części ciała
F: Punkt G jest w D.(Śmiech)
Ł.Sz: Powodzenia i udanego występu jutro
WAMP: Dzięki i do zobaczenia

P.S. Zespół aktualnie poszukuje basisty.
W imieniu całego zespołu zapraszam na ich stronę internetową: www.myspace.com/wearethemassproduct 

Zdjęcia: Tomasz "Motek" Kołodziejski
wywiad i edycja: Łukasz Ch-Fu Szewczyk






Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    goldkey 2009-04-06 19:51:24

    ważna jest muza?według mnie jeśli już robią publikacje na esochaczew kolesie z kulturki czy skąd oni są..to niech robią to rzetelnie..a co do muzy?nie urzekli mnie..nie wiem..może dlatego że ten sękacz niszczy całą aurę kapeli..pozdrowienia

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    fraterr 2009-03-20 13:34:55

    A czy to ma jakieś znaczenie? ważna jest muza...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    goldkey 2009-03-20 12:04:56

    ahaa i z tego co pamiętam nikt w venie 2008 nie dostał głównej nagrody..Tylko były dwa wyróżnienia dla wampa i dla crowz...Tylko solista dostał nagrodę główną w swojej kategorii,a w kategorii zespołów nie było pierwszego miejsca.. pozdrawiam

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama