Reklama

XVII kolejka SLK: festiwal trójek i mocne końcówki

W niedzielę, 1 marca, hala MOSiR przy ul. Chopina znów należała do koszykarzy Sochaczewskiej Ligi Koszykówki. Tym razem pauzowała Szewska Pasja, ale na parkiecie i tak sporo się działo.

Młode Wilki Sochaczew – Wisła Płock Basketball 35:97 (6:27, 7:22, 11:19, 11:29)

Wisła od pierwszych minut weszła w mecz na pełnej intensywności. Szybkie przejście do ataku, skuteczność z dystansu i przewaga rosła z każdą kwartą. Do „setki” zabrakło niewiele, ale i tak był to jeden z najwyższych wyników w tym sezonie.

Młode Wilki próbowały grać swoje, jednak przy takim tempie i skuteczności rywala trudno było utrzymać kontakt. Przed nimi sporo pracy, zwłaszcza jeśli chodzi o wykończenie akcji.

 

Big Balls – Wczorajsi Skierniewice 64:96 (17:29, 12:20, 17:27, 18:20)

To miał być hit kolejki, a wyszedł pokaz siły mistrzów. Już w pierwszej kwarcie Wczorajsi trafili siedem razy zza łuku i szybko ustawili spotkanie. W całym meczu uzbierali aż 22 trójki przy siedmiu trafieniach Big Balls.

Reklama

Kacper Dzięgielewski rzucił 10 razy za trzy i był jednym z głównych bohaterów tego wieczoru. Big Balls mieli trudniejszy dzień — do tego doszła dyskwalifikacja Przemysława Woromieja za niesportowe zachowanie oraz kontuzja Jakuba Zagajewskiego, która może wykluczyć go z dalszej części sezonu. Dla Wczorajszych to był wieczór, w którym wszystko wpadało.

 

Późna Kola – WD40+ 57:69 (11:9, 22:26, 11:18, 13:16)
 

Drugie miejsce w tabeli kontra doświadczone WD40+. Zapowiadało się jednostronnie, a wyszedł solidny, fizyczny mecz. Pierwsza połowa była wyrównana i żadna z drużyn nie potrafiła wypracować większej przewagi.

Reklama

Po przerwie WD40+ dalej trzymali swoje tempo. Szybkie tempo w ich wykonaniu to może lekkie nadużycie, ale skuteczność i konsekwencja zrobiły różnicę. Późna Kola nie wytrzymała dystansu, a WD40+ systematycznie powiększali przewagę i dowieźli zwycięstwo.

 

Duszniki Rainers – Czerwone Cegły 48:41 (11:17, 5:8, 10:11, 22:7)

Przez trzy kwarty wszystko wskazywało na to, że Czerwone Cegły dowiozą wygraną. Prowadzili, kontrolowali rytm i grali swoje. Ostatnia odsłona przyniosła jednak zwrot akcji.

Duszniki Rainers w czwartej kwarcie ruszyli do odrabiania strat i kompletnie odmienili obraz spotkania. Duży udział w tym miał Oskar Orlicki — sześć trafień za trzy i łącznie 25 punktów.

Reklama

 

Sezon wchodzi w decydującą fazę, a tabela zaczyna się klarować. Nikt nie odpuszcza i widać, że końcówka rozgrywek może jeszcze przynieść kilka ciekawych rozstrzygnięć.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Materiały własne - e-sochaczew.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości