Reklama

Z ,,Gajdusem"" do Berlina

Klub Maratończyka Aktywni
29/08/2010 21:36



Czwórka Aktywnych w składzie: Grzegorz Brzozowski, Dariusz Makulec, Rafał Milczarek i Tomasz Szypszak zaczyna już odliczać dni do Maratonu Berlińskiego.
Przygotowują się do niego praktykując różne ,,szkoły biegowe". Treningi te wymagają odpowiedniego zaangażowania i surowej dyscypliny. 25 września wszyscy staną na starcie ze swoimi ambicjami i skromnymi celami.

Aby przybliżyć wszystkim jak wygląda jeden z trzech głównych akcentów z tygodnia treningowego udajemy się na płytę stadionu ,,Orkan". Dziś jeden z najbardziej obciążąjących treningów - BNP.
Ten tajemniczo brzmiący skrót to Bieg z Narastającą Prędkością, mający na celu wzmocnić nie tylko formę fizyczną biegacza, ale również i jego psychikę. Właśnie psychikę, bo to ona, oprócz przygotowania siłowego, ma decydujące znaczenie. Ci którzy spróbowali dystansu z którym 2500-tysiąca lat temu zmagał się Filipides, wiedzą, że pomaga w pokonaniu przysłowiowej ,,ściany". Pojawia się ona zazwyczaj w granicach 30-36 kilometra, wtedy, gdy zaczynamy odczuwać braki glikogenu.
Ale wracamy to treningu BNP. Pogoda ostatnio nas nie rozpieszcza, to upały, to ulewy. Pogoda jednak zmienną jest . Na taki właśnie kaprys pogody natknął się jeden z ,,czwórki" Aktywnych. Gdy rozpoczynał swój trening było pochmurno. W tym momencie spoglądając na niebo ,,ujrzał"" podręcznik i rozdział cytowany przez wirtualnego trenera Grzegorza Gajdusa (wybitny biegacz legitymujący się najlepszym czasem na dystansie 42 km wśród polskich maratończyków). Nakazuje w nim wybrać wymierzony odcinek, zachować na nim równe tempo, a następnie wraz z upływającym dystansem powoli przyspieszać. Dwóch z czwórki Aktywnych przygotowuje się do startu według metody Gajdusa.
Początek treningu to wolne rozgrzanie organizmu na 3 kilometrowym odcinku. Po nim następują trzy szybkie przebieżki po 100 metrów, przeplatane 100 metrowym truchtem, mające na celu pobudzić organizm do zasadniczej ,,wspinaczki". Po tej części treningu konieczne jest siedem minut relaksu, po którym przygotowujemy się do ,,orki". Jest nią godzinny bieg z narastającą prędkością .
Pierwsze 10 kilometrów rozpoczynam w tempie 4.25-4.28 min/km. W czasie tej części treningu następuje ,,oberwanie"" chmury. Żużlowa bieżnia stadionu zmienia się błyskawicznie w błotne trzęsawisko. Trening zaczyna przypominać znany mi Bieg Katorżnika. Biegnie się coraz ciężej. Miejscami po kostki w błocie. Z uporem powtarzam utrzymaj równe tempo - UTRZYMAJ JE PIERUNIE!. Skończyły się przelewki i mimo grząskiego podłoża zwiększam prędkość stosując się do zadań wirtualnego trenera. Jeszcze tylko ostatnie 4 kilometry. Teraz już po 4:20 min/km. Nogi zaczynają tonąć w brei. Coraz ciężej jest utrzymać równe tempo. W wyobraźni widzę linię mety przy Bramie Brandenburskiej , która motywuje mnie do ostatecznego ,,szturmu". Ostatnie 1000 metrów wychodzi w 4:15...UFFF...
Teraz stop. Pamiętam o zmierzeniu tętna tuż po finiszu. Wychodzi 156 uderzeń rozgrzanego serca na minutę. Wyciszenie. Po dwóch minutach ponownie ,,łapię" tętno - 102 ,,kliknięcia" serducha. Schłodzenie. To znaczy masaż nóg powolnym biegiem wręcz truchtem. Ma trwać około 10-12 minut. Hola..Hola.. to jeszcze nie czas na ,,wędrówkę" do domciu. Gajdus zarządza GR.
Ten tajemniczy skrót to nic innego jak gimnastyka rozciągająca. Przynajmniej 10 minut. Łyk izotoniku i wody. Tylko powoli, małymi łyczkami. Po treningu nie zapominajmy o wysoko węglowodanowej kolacji. I jeszcze ważny element całego treningu. Pół godziny ,,leżakowania", takiego jak w przedszkolu.

To oczywiście tylko trening. Maraton i tak rządzi się swoimi prawami. Ambitne plany może pokrzyżować wysoka temperatura, drobny uraz, silny wiatr czy owiana legendą ,,maratońska ściana", która złamała wielu twardzieli w samej końcówce. Jedziemy powalczyć i zdobyć się na uśmiech pod Bramą Brandenburską. A w maratonie o wesoły wyraz twarzy jest niełatwo.






Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama