W piątkowe przedpołudnie na zaproszenie rodziców i dyrekcji Szkoły Podstawowej nr 4 z uczniami spotkała się cała drużyna Sochaczewskiego Klubu Tenisa Stołowego, z Natalią Partyką w roli głównej.
O tym, że tenis stołowy to bardzo popularna gra, wie każdy. Nie ma szkoły, w której nie byłoby rozstawionych stołów do ping - ponga, by młodzież mogła sobie na przerwach poodbijać. W Sochaczewie zainteresowanie tą dyscypliną zapewne wzrosło jeszcze po sukcesach ligowych naszych pingpongistek i występach olimpijskich Natalii Partyki.
Drużynę i jej zawodniczki, czyli Natalię Partykę, Natalię Gawrylczyk-Zielińską, Magdalenę Szczerkowską, oraz prezesa klubu Bronisław Gawrylczyka przedstawił młodzieży prowadzący spotkanie, jak zwykle ze sportową erudycją, Sylwester Rozdżestwieński.
Uczniowie zadawali Natalii Partyce wiele pytań: Jak długo gra w ping- ponga? Czy są zawodniczki, z którymi grać nie lubi. Pytano też o tenis chiński i europejski. O to, jak się zdobywa olimpijskie medale a także, jak się czuje w roli gwiazdy. Na to ostatnie pytanie usłyszeliśmy odpowiedź, że na status gwiazdy Natalia musi jeszcze popracować.
Niewątpliwą atrakcją spotkania były pokazowe gry zawodniczek SKTS-u, a także próba z utalentowanym tenisistą, uczniem trzeciej klasy SP4, Maksymilianem Miastowskim. Każde udane zagranie Maksymiliana kwitowane było wielkim aplauzem jego kolegów. Zupełne szaleństwo ogarnęło jednak młodzież, gdy przyszedł czas na autografy. Cisnęli się wszyscy, bo każdy chciał zdobyć podpis chociaż jednej z zawodniczek. (bus)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze