Reklama

Za rok też przyjadę do Sochaczewa

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
15/11/2011 09:42
Z mistrzem świata na żużlu, Tomaszem Gollobem rozmawia Robert Małolepszy
Za rok też przyjadę do Sochaczewa
- Co mistrz świata w jeździe na żużlowym torze robi na zawodach motocrossowych?
- Jak to co? Jeżdżę. Ja kocham wszystkie motocykle, ba wszystko co ma silnik i jeździ do przodu. A motocross to dla mnie żadna nowość. Ja się z tej dyscypliny wywodzę.
- Swoim startem sprawił pan nie lada niespodziankę organizatorom sochaczewskich zawodów motocrossowych. Dlaczego akurat w naszej imprezie postanowił pan wziąć udział?
- Jestem już po sezonie i miałem akurat czas. Sochaczewskie zawody cieszą się w Polsce zasłużoną renomą. Zabrałem więc swoje motocykle i przyjechałem. Bardzo fajnie mi się u was jechało. To zresztą nie był mój pierwszy start w Sochaczewie. Byłem tutaj jakieś 26-28 lat temu. Jeszcze jako junior, który o żużlu wtedy nawet nie myślał.
- Jaki jest sochaczewski tor?
- Specyfiki tego sprzed 20 lat nie pamiętam. A ten dzisiejszy bardzo mi się podoba, bo jest dużo skoków, a ja uwielbiam skakać.
- Wystartował pan w wyścigu dla amatorów…
- Licencja pozwala mi startować mi w najwyższej klasie. Ale to nie miałoby sensu. Do Sochaczewa przyjechało kilku naprawdę świetnych zawodników. Nie miałbym z nimi szans. W wyścigu dla amatorów bawiłem się świetnie.
- Nie wygrał pan.
- Drugie miejsce jest dla mnie dużym sukcesem. Liczyłem na czwartą, piątą lokatę. Wyszło podium.
- Pojechał pan na maksimum swoich możliwości?
- Oczywiście nie. Motocross, tak jak każdy sport motorowy, niesie ze sobą ryzyko. Ja jestem zawodowcem, ale na żużlu. Tam daję z siebie maksa licząc się nawet z wypadkiem. W takich imprezach jak wasza, muszę zostawiać sobie margines bezpieczeństwa.
- Jak często jeździ pan w zawodach motocrossowych?
- Kilka razy w roku. Jak czas pozwala. Mam dwie maszyny – ktm i hondę.
- Czym różni się motocross od żużla?
W żużlu wysiłek jest krótki. Liczy się refleks, balans ciała. W motocrossie bardzo ważna jest siła i wytrzymałość. Tu wysiłek trwa znacznie dłużej.
- Czy możemy liczyć, że za rok znów pojawi się pan w Sochaczewie?
Jeśli tylko będę żył (śmiech) to przyjadę. Wasze zawody są naprawdę fajne.


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama