Zabarykadowane sochaczewskie osiedla.
Kilka dni temu w czerwcowe gorące popołudnie jeden z mieszkańców sochaczewskiego bloku na jednym z osiedli potrzebował pomocy. Wezwano karetkę. Ta , aby móc dostać się do mieszkania poszkodowanego oraz wykonać akcję ratunkową potrzebowała pomocy straży pożarnej.
Sytuacja wydawać by się mogło mało nadzwyczajna. Problem polegał na możliwościach jakie miały służby potrzebne w ratowaniu ludzkiego życia. Przede wszystkim musiały zmierzyć się z masą wszechobecnych zaparkowanych samochodów, barierek czy parkanów. Pokonując te przeszkody dotarli do … betonowych palików. Tam musieli zdecydować czy walczyć dalej czy wysiąść i biec taszcząc ciężki sprzęt ratunkowy. Sochaczew stoi okoniem dla służb ratunkowych.
Osiedla zabarykadowane wobec siebie, wobec parkujących sąsiadów, wobec straży pożarnej, policji, karetek pogotowia. Wszędzie królują barierki, paliki, ogrodzenia. Jakkolwiek pozbywanie się placy zabaw, piaskownic nie stanowi większego zagrożenia niż wyludnienie. Normą jest brak wytyczenia dróg dla służb ratunkowych. Karetka powinna jechać kilka minut. W tym wypadku zajęło to o wiele więcej. Celem samym w sobie było przedarcie się przez blokowisko.
Na samym końcu było życie ludzkie. Tak jak na drodze kierowcy nie zwracają uwagi na służby ratunkowe tak i zarządcy wspólnot nie dbają o umożliwienie straży ugaszenia pożaru a ratownikom medycznym uratowanie życia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
pani dominiko nie wie pani dlaczego tak jest? dlatego że jakby nie było tych betonowych słupków barierek to polaczki parkowali by swoje samochody na środkach trawników. co już się działo. pani przejdzie się koło skrzy. trojanowskiej i 600lecia.. tam nawet betonowy wjeździk na chodnik sobie zrobili żeby łatwiej przez niego przejechac i móc wiechać na środek trawnika.
polacy to banda cwaniaków przez to mamy absurdalne przepisy prawne i chocby takie rozwiazania o ktorych pani pisze. jeden przepis nie wystarczy lub sama zasada ze nie mozna parkowac na trawniku. cwaniak to obejdzie wiec trzeba robic kolejny przepis.. itd..
np. cwaniaczek handlarzyna spod kauflandem.. zrobił sobie darmowy placyk do sprzedazy samochodów, kiedys stały dwa trzy, teraz stoi ich ze 20 i blokuja miejsca parkingowe. kauflan ladnie porposił cwaniaczka zeby usunał szroty z parkingu ale gosc woli dorabiac sie czyjmś kosztem.. za taki placyk trzeba by becelować pare tysi miesiecznie.. a tak cwaniak nie dość ze robi w ch.. właściciela to jeszcze blokuje 1/5 parkingu....
w tym kraju nie bedzie dobrze bez wzgledu czy u koryta jest prawo lewo czy środek, poki sami nie zaczniemy byc uczciwi.
pani dominiko nie wie pani dlaczego tak jest? dlatego że jakby nie było tych betonowych słupków barierek to polaczki parkowali by swoje samochody na środkach trawników. co już się działo. pani przejdzie się koło skrzy. trojanowskiej i 600lecia.. tam nawet betonowy wjeździk na chodnik sobie zrobili żeby łatwiej przez niego przejechac i móc wiechać na środek trawnika.
polacy to banda cwaniaków przez to mamy absurdalne przepisy prawne i chocby takie rozwiazania o ktorych pani pisze. jeden przepis nie wystarczy lub sama zasada ze nie mozna parkowac na trawniku. cwaniak to obejdzie wiec trzeba robic kolejny przepis.. itd..
np. cwaniaczek handlarzyna spod kauflandem.. zrobił sobie darmowy placyk do sprzedazy samochodów, kiedys stały dwa trzy, teraz stoi ich ze 20 i blokuja miejsca parkingowe. kauflan ladnie porposił cwaniaczka zeby usunał szroty z parkingu ale gosc woli dorabiac sie czyjmś kosztem.. za taki placyk trzeba by becelować pare tysi miesiecznie.. a tak cwaniak nie dość ze robi w ch.. właściciela to jeszcze blokuje 1/5 parkingu....
w tym kraju nie bedzie dobrze bez wzgledu czy u koryta jest prawo lewo czy środek, poki sami nie zaczniemy byc uczciwi.