Reklama

Zamek na nowo odkrywany

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
07/08/2007 10:01
Dobiegły końca wykopaliska na zamku. Dla archeologów okazały się bardzo owocne, mieszkańcom Sochaczewa przyniosą kolejne informacje o przeszłości naszego grodu.
Do zamku przez bramę
- Tegoroczne badania okazały się ciekawsze niż na początku zakładaliśmy. Wydawało się, że wchodzimy w tę część wzgórza zamkowego, która nic nam nie pokaże, że będziemy mieli okopy wojenne i nic więcej – powiedział nam w czwartek, 2 sierpnia, Tomasz Olszacki – doktorant Instytutu Archeologii Uniwersytetu Łódzkiego, kierujący pracami w Sochaczewie. –W zeszłym roku, badając wschodnie skrzydło zamku Stanisława Radziejowskiego, odkryte zostały dwa mury nie związane z nim, a których przeznaczenie udało się odkryć w tym sezonie badawczym. Pokazuje to wykop od strony wschodniej z grubym murem, jego narożnikiem i przyporą. Mamy taką koncepcję, iż jest to obiekt wczesnonowożytny, być może datowany na XVI w., który roboczo chcielibyśmy wiązać z osobą starosty Krzysztofa Szydłowieckiego.
Odkrycie to widać już przy wejściu na górę zamkową. Sygnalizują je kamienie fundamentu, jakie odsłonięto tuż przy betonowych schodkach prowadzących na górę. Łukasz Popowski, pasjonat zamku i założyciel Stowarzyszenia na Rzecz Historycznej Odbudowy Zamku w Sochaczewie „Nasz Zamek”, ma już pewną koncepcję na ten temat. Jego zdaniem odkryte mury to fragmenty wieży bramnej, która usytuowana była w tej części, co późniejsza wieża kapliczna Stanisława Radziejowskiego. Brama ta miała kształt prostokąta, około 12 m długości i 15-20 m wysokości (3 kondygnacje). Zdaniem Łukasza Popowskiego, to element zamku Książąt Mazowieckich, z tym, że po przebudowie, prawdopodobnie przez starostę Szydłowieckiego. Wieża z tego okresu miała trzy lokalności (pomieszczenia). Przez środkowe odbywał się przejazd, po bokach znajdowały się arsenał i sala dla sądów grodzkich. Na największym z tych pomieszczeń, w XVII w. starosta Radziejowski zbudował ośmiokątną wieżę kapliczną.
- To znalezisko jest tak ważne, gdyż dzięki niemu mamy jedyny tak czytelny element zamku Książąt Mazowieckich – opowiada z entuzjazmem Łukasz Popowski. - Uwidocznienie tego odkrycia w przyszłości dałoby niezwykle ciekawą perspektywę od strony wschodniej. Można by tu zrobić wysoki na trzy metry kamienny fundament, a na nim byłaby nasadzona wieża Radziejowskiego. Jest to o tyle ważne, że z lokalizacją bram był dotychczas kłopot, a to co odsłoniliśmy to najbardziej pewna brama wśród różnych rozważanych koncepcji – dodaje szef „Naszego Zamku”.
Znaki zapytania
Archeolodzy prowadzili wykopy także w kilku innych miejscach. Od strony północnej odsłonięto negatyw muru wstępnie łączony z zamkiem Stanisława Radziejowskiego, aczkolwiek nie ma co do tego pewności.
Tomasz Olszacki wyjaśnia, że negatyw muru to wkop po rozebranej ścianie, wypełniony resztkami cegieł, kamieni, z których była zbudowana. Dzięki takiemu odkryciu mamy odzwierciedlony przebieg muru.
Poza tym skomplikowała się zdaniem T. Olszackiego sprawa w obrębie dziedzińca zamkowego, gdzie w wykonanym wykopie badacze odkryli kolejne mury związane z jakimś obiektem znajdującym się we wschodniej części zamku. Odkrycie to wymaga dalszych ustaleń historycznych i interpretacji. Natomiast zdaniem Łukasza Popowskiego może to być furta bramna zamku Radziejowskiego.
Obrodziło w znaleziska
Sporo ciekawych informacji przyniósł archeologom największy wykop, który osiągnął 5,5 m głębokości. – Rozpoznaliśmy w nim nawarstwienia wczesnośredniowieczne i aktualnie eksplorujemy poziom grodziska, wstępnie datowanego przez nas na XIII w. – opowiada Tomasz Olszacki.
Po raz pierwszy udało się również odnaleźć tak ważne zabytki materialne. Najciekawsze z nich to fragment dzbana nowożytnego, importowanego z Niemiec, z wizerunkiem brodacza tzw. Bartman. Jest to malowana kamionka w kolorze biało-błękitnym, oceniana przez fachowców jako rzadkość z górnej półki kultury materialnej epoki nowożytnej.
Z ziemi wydobyto także kilkaset fragmentów kafli płytowych, również datowanych na okres nowożytny, pochodzących prawdopodobnie z zamku Stanisława Radziejowskiego. Zdaniem badaczy, nie dość, że są one cenne historycznie, to jeszcze bardzo piękne – zielone, bogato zdobione.
Wydobywane z ziemi pamiątki są inwentaryzowane i podobnie jak ujawnione odkrycia zostaną szczegółowo zbadane i opracowane w Instytucie Archeologii UŁ. W przyszłości natomiast wyeksponowane w Muzeum Ziemi Sochaczewskiej, jako efekt prac archeologicznych na zamku.
Materiał do badań
Tymczasem jednak miesięczne badania dobiegły końca, wykopy zostaną zasypane przez członków Stowarzyszenia „Nasz Zamek”. –Nie ma sensu ich eksponować, bo oprócz archeologów nikomu nic nie powiedzą – twierdzi Tomasz Olszacki. – Co innego pozostałości murów, należy mieć nadzieję, że w niedalekiej przyszłości będą one uczytelnione na powierzchni gruntu, tak aby pokazać ich przebieg.
A może kiedyś spełni się marzenie Łukasza Popowskiego, aby odbudować na razie chociaż zachodnie skrzydło zamku, aby tam zorganizować miejsce ekspozycji pamiątek wydobytych ze wzgórza zamkowego.
Warto w tym miejscu dodać, że tegoroczne wykopaliska możliwe były dzięki pracy i wsparciu wielu osób i instytucji. Urząd Miejski przeznaczył na nie 12 tys. zł , które przekazał do budżetu Muzeum Ziemi Sochaczewskiej. To z kolei zajęło się stroną organizacyjną wykopalisk, zapewniło posiłki i noclegi dla ekipy pracującej na zamku, udzielało także pomocy merytorycznej. Stronę naukową przedsięwzięcia wziął na siebie Uniwersytet Łódzki, a dokładnie tamtejszy Instytut Archeologii z jego dyrektorem prof. Kajzerem. Wielką pracę wykonała ekipa kopiąca na zamku, archeolodzy, członkowie Stowarzyszenia „Nasz Zamek”. Teraz czekać będziemy na naukowe potwierdzenie wyników badań i wiążące się z tym historyczne hipotezy, o których oczywiście poinformujemy naszych czytelników.
Jolanta Śmielak-Sosnowska

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości