Reklama

Zapomniana cisza

28/03/2002 00:00
Żydowski cmentarz w Sochaczewie zna niewielu mieszkańców miasta, niewielu było tam kiedykolwiek. Bielące się na cmentarnej bramie trzy gwiazdy mówią być może coś więcej tym tylko, którzy ze swej młodości pamiętają Żydowskich kupców, krawców, felczerów, kuśnierzy, golibrodów. Ci sami może potrafiliby jeszcze wskazać miejsce, gdzie znajdowała się okazała, murowana synagoga którą wzniesiono z cegieł spalonego kościoła farnego, może pamiętaliby przedstawienia amatorskiego teatru, drużynę piłkarską Żydowskiego Towarzystwa Gimnastyczno - Sportowego, jesziwę - akademię talmudyczną, łaźnię, rytualną rzeźnię.
Białe gwiazdy na cmentarnej bramie przypominają może komuś jeszcze słowa modlitw, smak macy i chałwy, blask szabasowych świec. Dla kogoś są może znakami bolesnej przeszłości - czasu wojny, czasu getta, poniżenia ludzi, którym przy muzyce płynącej z gramofonu na głównym rynku miasta SS-mani kazali tańczyć, strzelając im pod nogi i szczując psami. Ktoś może wspomina jeszcze powojennego wiceburmistrza Pinchasa Wajnberga, zastrzelonego przed swym domem, Dawida Wiśnię, którego głos i uroda tak zachwyciły SS-manów w Oświęcimiu, że 16 letniego wtedy chłopca chroniono przed śmiercią i uczono najmodniejszych niemieckich szlagierów, Cyporę, córkę rabina, która ochrzciła się, by wyjść za mąż za Polaka, właściciela kina "Mewa", za co Żydzi wyklęli ją, a nawet chcieli ukamienować - Cypora jednak przeżyła gniew gminy i zagładę II wojny; jej mąż zginął w Oświęcimiu, córka wstąpiła do klasztoru...
Poświadczone źródła, mówiące o obecności Żydów w Sochaczewie pochodzą z XV wieku. Gmina rozwijała się i - mimo wielu kryzysów, jak np. oskarżenia o profanację hostii czy mord rytualny - już w II połowie XVIII wieku ludność żydowska stanowiła ponad połowę, a zaraz po 1800 roku aż 80% mieszkańców Sochaczewa. Związani niezwykle silnie z miastem, rozwijali nieustannie swe zajęcia, głównie drobny handel i rzemiosło, rozwijając tym samym gospodarkę całego regionu.
Cmentarze to świadectwa obecności, fotografie historii, dokumenty, poświadczające istnienie często zupełnie już zapomnianych osób, rodów, nawet miast czy całych nacji. Wybuch II wojny światowej był w wielu Polskich miastach ostatnim okresem istnienia społeczności żydowskich. Również w Sochaczewie, gdzie wojenna zawierucha część Żydów wypędziła - głównie na wschodnie tereny Polski, zajęte później przez Związek Radziecki - a część skazała na okrutną śmierć w niemieckich obozach koncentracyjnych, dokąd zostali przetransponowani po likwidacji sochaczewskiego getta w lutym 1941 roku.
Żydzi, którzy masowo ginęli w gettach i obozach, nie mają pomników na kirkutach, nie istnieją ich nagrobki, ale cmentarze to często milczący świadkowie ich śmierci. Takim świadkiem jest także kirkut w Sochaczewie. Założony być może już w XV wieku i należący do najstarszych nekropolii Żydowskich w Polsce cmentarz ten w latach 1939- 45 był miejscem jednostkowych i zbiorowych egzekucji Żydów z sochaczewskiego getta, a po jego likwidacji - Żydów ukrywających się na terenie miasta.
Kirkut, ten cichy a tak wyraźny znak, ogromnych zniszczeń doznał na początku lat 40., gdy Niemcy wykorzystywali nagrobki do budowy obiektów wojskowych pod miastem, zmuszając do tych prac Żydów z sochaczewskiego getta. Kolejne, powojenne już zniszczenia, usunęły niemal wszystkie pozostałe nagrobki - w rejestrze żydowskich cmentarzy sporządzonym w 1981 roku kirkut ten uznany został za nieistniejący. Tylko dzięki staraniom i intensywnej pracy poszukiwawczej w dwa lata później odnaleziono kilkanaście zachowanych w całości i we fragmentach nagrobków; najstarszy z nich to kamień nagrobny Cwi Hirsza zmarłego w 1810 roku. Znaleziska te Społeczny Komitet Opieki nad Cmentarzami i Zabytkami Kultury Żydowskiej w Polsce zaliczyły do najciekawszych i najcenniejszych zabytków żydowskiej sztuki nagrobnej na Mazowszu.
Sochaczewski kirkut zamyka swą bramą z jaśniejącymi gwiazdami maleńką uliczkę Sierpniową, którą Rada Miejska, zmieniając także nazwy innych ulic, zamierzała nazwać imieniem Abrachama Bornsztajna, przywódcy chasydzkiego, autora traktatów talmudycznych, pełniącego przez kilka lat funkcję rabina w Sochaczewie. Protesty mieszkańców miasta spowodowały jednak, że w 1991 roku, gdy na cmentarz przyjechali z Kanady, USA i Izraela ostatni sochaczewscy Żydzi, mieścił on się dalej przy ulicy Sierpniowej. Tutaj odsłonięto więc pomnik, wygłoszono przemówienia, tutaj zaśpiewał przybyły z New Yersey kantor Dawid Wiśnia.
Żydzi nie wzbudzili niczyjego zainteresowania - nie było ani hucznych powitań, ani nieprzyjemnych spotkań, na które przygotowana była pilnująca nowo odsłoniętej tablicy policja. Podobnie cmentarz nie wzbudza teraz niczyich emocji, będąc po prostu mało znanym miejscem mało znanej historii sochaczewskich Żydów. Nie wiadomo, czy teraz właśnie, gdy udało się przywrócić pamięć o tysiącach ludzi, którzy niegdyś tworzyli tę miejscowość, o tysiącach Żydów wpisanych w kulturę i historię Sochaczewa od co najmniej pięciu wieków, kirkut nie jest mocniej "zapomniany", niż wtedy, gdy oficjalnie nie uznano jego istnienia.

msz

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    thomas - niezalogowany 2002-05-26 00:00:00

    Bedac chlopakiem jadac kiedys rowerem przez przypadek natrafilem na tencmentarz. Zdziwienie moje bylo wielkie, ze w tym miejscie jes takie zaciszne, piekne, ale i jednoczesnie przepelnione bolem miejsce. Co tu mowic o pamieci o Zydach, jak niektorzy POLACY (nie chce tu uogolniac i NIKOGO obrazic) nie maja checi owiedzac groboch swoich najblizszych i dbac o te mogily... Szkoda, ze malo sie o tym mowi. Ludzie poprostu maja stracha w Polsce przed Zydami. Ja nie to zebym mial sentyment do Zydow. Moje zycie zawdzieczam zydowskiemu, polskiemu lekarzowi... Sa to normalni ludzie tak ja i inne nacje. Starajmy sie okazywac im takze nasze normalne chrzescijanskie , polskie serce. Jezus i Maryja a takze i sw. Jozef tez byli Zydami, a my polscy katolicy do nich sie modlimy. Nie bojmy sie Zydow, oni nie gryza!

    odpowiedz
    • ZgÅ‚oÅ› wpis

Podziel siÄ™ swojÄ… opiniÄ…

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości