Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Miałem okazję już kilkakrotnie wzywać do chorej matki aktualnie funkcjonujące w naszym mieście pogotowie ratunkowe. Zawsze spotkałem się z życzliwością i miłą profesjonalną usługą medyczną.
Osoby negatywnie wypowiadające się na temat pogotowia to ludzie, którzy nie umieją się pogodzić z przegraną.
Ustawodawca dopuszcza zespoły dwuosobowe i firma działa w majestacie prawa, zgodnie z ustawą o ratownictwie medycznym. Nie od dziś, nie od roku wiadomo było, że rola kierowcy bez uprawnień ratownika dobiega końca, więc po co wojować z firmą, która świadczy usługi i robi to zgodnie z literą prawa.
Szpital nie może się pogodzić z utratą środków finansowych, które zapewne łatały budżet szpitala, cóż teraz jest inaczej. Jest nowa rzeczywistość, którą powinniśmy zaakceptować.
Przed obecnym pogotowiem też była firma prywatna, która miała pogotowie na terenie powiatu sochaczewskiego.
Myślę, że każdy wypowiadający się negatywnie na temat pogotowia powinien stuknąć się w piersi i zacząć świat zmieniać od siebie.
Swoją drogą delikatnie mówiąc opieka i dbanie o pacjenta chociażby w izbie przyjęć naszego szpitala również pozostawia wiele do życzenia. Widzimy belkę w czyjmś oku a nie dostrzegamy ździbła w swoim oku.
Nie wiem jaki był przepływ informacji do wojewody mazowieckiego w temacie firmy Falck i jej obsługi w powiecie sochaczewskim ale Jacek Kozłowski wyraźnie powiedział, że nie dostał żadnej pisemnej skragi na świadzczenia Falcka z podaniem dnia, godziny, osób z imienia i nazwiska. Chodzi o konkretne przykłady. Przyznam, że byłem zdumiony tym bardziej, że pewne zdarzenia były opisywane w Echu Powiatu czy też przedstawiane na antenie TV TRWAM. Jednak najwyraźniej nic nie trafiło drogą oficjalną na biurko wojewody. Nie wiem co o tym myśleć. Jestem zaskoczony.
ratmed - nowelizacja taka, że żadna; może czasem 2 ratowników to mało, no ale to też wiadomo, że dyspozytor do hardkorowego przypadku wyśle zespół specjalistyczny, gdzie są 3 osoby. Poza tym jak sam powiedziałeś - jest to zgodne z prawem, wiec ktos tam na gorze musiał uznać, że wszystko jest ok. Jak bym sie bardziej przejmował tą nowelizacją w kontekśxie lekarzy. Od 1 stycznia miało wejść rozporządzenie, że w ramach systemu mogą jeździć specjaliści ściśle określonych dziedzin, jednak zostało to oprotesowane. A dlaczego? bo mimo, że na prygotowanie się do tego było kilka lat, to wiele podmiotów nie tknęło w tym kieunku palcem, wiec nowelizacja bedzie zakladala przesuniecie tej daty na za kolejne kilka lat. I to jest dbalosc o pacjenta i o poziom ratownictwa? chyba nie... dla przeciwwagi moge powiedziec, ze tam gdzie jeździ w karetkach po 2 ratownikó, tam tez lekarze tylko okresolnych przez te "niedoszła" ustawę specjalizacji, jeżdzą już od jakiegoś czasu. Dziwnym trafem - można.
mój komentarz z 17:36 proszę uważać za niebyły-jako zbyt impulsywny i nie trzymający standardów zgłosiłem osobiście do admina do usunięcia,niezamierzoną agresję spowodowało nazwanie mnie pieniaczem przez @MichalGol z powodu jednego jedynego zdania w tekście-żeby wojewoda leczył się u lekarza rodzinnego i w najbliższym szpitalu,a nie bez kolejek w klinikach rządowych,niech pozna męki obywatela-i to jest pieniactwo?całe dnie jesteśmy bombardowani nowinkami-podniesiemy podatki bo trzeba Staszica wyremontować,założenie w budżecie wpływu 2 miliardów z mandatów ma poprawić moje bezpieczeństwo na drodze,radary w autkach które robią 400 zdjęć bandytów drogowych w 4 godziny(pokazują kierowcę z ITD robiącego te zdjęcia-młody człowiek,może i 10.000 km nie przejechał w życiu-ale jutro każdy może to zdjęcie dostać),trzeba zdyscyplinować społeczeństwo-słowa pan poseł -opony zimowe obowiązkowe od listopada-bez przedstawienia żadnych statystyk ile wypadków na jakich oponach,"pieniądze NFZ są marnotrawione-więc należy rozważyć podniesienie składki" słowa innej posłanki no i efekt motyla-pieniacz i kłótnia gotowa,zainteresowanych przepraszam
problem z falckiem jest i to spory i znaczący..... chodzi mi o zespoły podstawowe tam gdzie jeździ dwóch ratowników medycznych, owi panowie(i panie) wszyscy bez wyjątku czy to firma x czy y zobowiązani są do przestrzegania standardów medycyny ratunkowej które są opisane w wytycznych. Wytyczne te czy to urazowe czy zaawansowanych zabiegów resuscytacyjnych mówią jak i co dokładnie trzeba robić -w przypadku urazowego pacjenta, żeby odpowiednio zabezpieczyć i ewakuować aby nie pogłębić urazów lub nie zrobić nowych, a jeśli chodzi o resuscytacje to kiedy i jak wszystko robić żeby go uratować. Problem polega na tym ,że wszystkie standardy (czy wytyczne) napisane są dla trzech ratowników (lub więcej). nie da się prowadzić skutecznej akcji ratunkowej w dwóch (tak jak to robi firma na naszym rejonie) oczywiście można to zrobić ale znacznie zaniżając owe standardy i procedury. Najgorsze jest to że robią to zgodnie z prawem, ale mam nadzieję że nowelizacja ustawy o państwowym ratownictwie to zmieni.
panie dyrektorze daleko mi do forumowicza do ktorego pan nawiazuje. w odroznieniu od niego analizuje fakty na trzezwo i daleko mi do pieniactwa. jest pan inteligentnym czlowiekiem i zdaje pan sobie sprawe ze dotrzec w tej chwili to jakich kolwiek statystyk zeby podeprzec moja wypowiedz dowodami jest prawie nie realne. jesli tak jak wy przeciwko falckowi - zaczalbym krucjate przeciwko pogotowiu szpitalnemu zaczalbym nagrywac rozmowy, zbierac dowody... pan burzynski tez moze by sie zaczal interesowac jak by to bylo w interesie wladz i zaczal opisywac w tendencyjny sposob zachowanie sie w danej sytuacji pogotowia. faktycznie pod pseudonimem, do tego bez dyr, prezes, minister, red naczelny, premier, radny lub inna osoba publiczna wykreowana przez media - nie jestem zbyt wiarygodny... co moge powiedziec? przyklady sa wziete tylko z mojego doswiadczenia i osob mi dobrze znanych. nie pisze ze byly to nagminne przypadki. nie. pisze ze sie zdarzaly. i nieuczciwym wydaje mi sie robienie szumu teraz, kiedy to zmienila sie firma. dlaczego pan burzynski + inni polityczni dzialacze nigdy wczesniej nie naglasniali bledow pogotowia? dlaczego kiedys to nie bylo wazne? odpowiedz nasuwa sie sama.. bo nie bylo to w interesie wladz. nie oszukujmy sie jesli na skale krajowa robia sie kliki polityczne to co mowic dopiero o takim miescie.. prezesi, dyr instytucji, ZKM, gazety lokalne.. radni to ta sama paczka... i tak to sie kreci... cos co nie jest w interesie danej organizacji, szybko przez kolegow mozna w odpowiedni sposob naglosnic albo pominac. i to tez nie sa domysly bo powiedzmy mam male doswiadczenie w pracy w lokalnej prasie i wiem w jaki sposob pisze sie ... lub omija pewne sprawy. powtarzam po raz kolejny - nie bronie falcka.. jestem po prostu przeciwko wmawianiu ludziom ze robicie cos dla ich dobra a tak na prawde chodzi o cos innego - tego juz chyba kazdy w tym kraju ma dosyc. (kolejny przyklad walka o pkp). prosze poczytac sobie artykuly z innych miast gdzie wygral falck, jesli dobrze pamietam - plock.. cytowalem rowniez ten artykul. 3/4 artykulu pani radna rozprawia o tym ile to miejsc pracy zostalo utracone itd... wiec tak na prawde o czym my mowimy? faktycznie przesadzilem moze ze pogotowie ma w *** zycie i zdrowie pacjentow - przpraszam.. mialem na mysli ze w tym konkretnym sporze na pewno nie jest to argument ktory stawiacie na pierwszym miejscu. ja mam tylko nadzieje ze jest wiecej ludzi w tym miescie potrafiacych szerzej ogarniac sytuacje, zbierac fakty z roznych zrodel i je analizowac a nie ufac tylko jednemu zrodłowi infornacji, lub slepo wierzyc jednej frakcji.
Ja jeszcze chciałbym nawiązać do postawy szpitala. Od dłuższego czasu obserwuje to, co dzieje się w Sochaczewie i jestem w stanie powiedzieć tyle, że narzeka sie na ratownictwo. Jeżeli juz działamy w systemie konkursowym, ze tak się wyrażę, to trzeba umieć się pogodzić z przegraną. Po coś została dopuszczona konkurencja. Skoro więc bierze się udział w konkursie, należy umieć pogodzić sie jego wynikiem. Jednak z wszystkich wypowiedzi padających ze strony szpitala, bo obecnego operatora to chyba nie dopuszczono do głosu, a przynajmniej tu nie uraczyłem, bije gorycz. Patrzy się mu na ręcę ok, ale wytykanie błędów lub bezpodstawne oskarżenia to nie jest ten poziom. Jeśli stało się coś źle, to sąd wyjaśni. Reszta się nie odstanie. Skoro, jak pan dyrektor szpitala mówi, że tak zależy mu na tym ratownictwie, brakuje mu go i nie może patrzyć, jak to odczytuję z jego wypowiedzi, na pewnego rodzaju obecną nieporadność, to czemu nie wyjdzie z rzeczywistą pomocą? Dlaczego jeśli mu tak żal patrzyc na to co się dzieje, nie zadziała? Skoro jak to jest ujete karetki falcka koczuja w krzakach, a szpital ma lepsze warunki, to czemu jakos sie nie dogadac z obecnym operatorem i nie zaproponować dzierżawy tego miejsca...?
@robroy ok spoko. Z twojej wypowiedzi wynika cos innego. Czerwony kolor, boldy, ton komentarza, inwektywy "moze wtedy debilom wyprostowaloby się w łbach" i pomówienia. Pieniactwo i populizm bije z wypowiedzi. Dyskutujmy z nimi merytorycznie, bo chamstwem niczego nie zdziałamy. spokojnego wieczoru i zdrowia życzę wszystkim,
@MichalGol--nie mówię że to jest złe- polecając kogoś -jak napisałeś-nie polecisz człowieka nieodpowiedzialnego,w jakiś sposób zaręczasz za niego aby nie narobić sobie wstydu w firmie
@robroy
to o niczym nie świadczy. A raczej świadczy dobrze o firmie Falck. To standardowy program w dużych firmach. Mój brat pracuje w HP i mają identyczny system. Jak przyprowadzisz osobę, która przejdzie przez rekrutację i przepracuje 6 miesięcy, dostajesz w nagrodę równowartość jej pensji.firmy policzyły, że tak jest taniej i lepiej rekrutować ( w końcu nie przyprowadzisz i nie rekomendujesz jakiegoś idioty, oszusta lub po prostu lenia).
Sprawdziłem - ta informacja wisi na stronie www.falck.pl od 2010 roku.
Szanowni Forumowicze. Postaram się rozwiać wątpliwości kasperskyyego. Oczywiście, to nie zachowanie stołków jest istotne przy wyborze oferenta. Pracę w zasadzie stracili tylko ci najsłabiej zarabiający i zarazem najbardziej moim zdaniem w systemie potrzebni, czyli kierowcy karetek pogotowia. To dzięki nim karetki przyjeżdżały na czas i w miarę możliwości na miejsce w czasie kiedy to Szpital był operatorem ratownictwa medycznego. Tak jak już wspominałem, oni stanowili "nasz koszt" bo od dawna już fundusz nie pokrywał wynagrodzeń kierowców w ramach zapłaty za pracę pogotowia. Gdyby było tak jak sugerujesz anonimowy forumowiczu, to dawno bym się ich pozbył i cieszył zyskiem. Falck nie zatrudnił kierowców, mimo danej im obietnicy. Wypełnia literalnie zapisy ustawi i ma do tego prawo. Niestety skutkuje to bardzo często kłopotami w znalezieniu adresu o czy z pewnością Państwo słyszeli. Bardzo chętnie porozmawiam rzeczowo z kimś, kto ma jakieś informacje na temat śmierci pacjentów spowodowanych nieprzyjęciem lub nieprzyjechaniem karetki pogotowia w czasie kiedy jego operatorem był Szpital Powiatowy w Sochaczewie. Ja takiej wiedzy nie mam. Był jeden omawiany szeroko w prasie przypadek zatytułowany "zmarła bo karetka nie przyjechała?" czy coś podobnego. Okazało się jednak, że kulisy sprawy były zupełnie inne i nie było tu winy Pogotowia. Ale może o czymś nie wiem. Proszę tym samym o informacje. Oby nie było tylko tak jak w przypadku znanego ostatnio forumowicza, który wszystko wiedział o rzekomej egzekucji wykonanej przez W. nad ochroniarzem, ale jak się potem okazało wiedza ta była zwykłym, forumowym z pozoru bezkarnym biciem piany. Konkrety, tylko konkrety. I z nimi mogę dyskutować. Kasperskyy. Żadne stołki nam spod tyłka nie powypadały. Ja na swoim stołu siedzę niezależnie od tego czy Szpital jest czy nie jest operatorem Pogotowia. Podobnie Prezes Woźnica. Powypadały stołki spod tyłka kierowcom i tego szczerze mi żal. O jakości związanej z obecnością kierowców na pokładzie karetki już pisałem. I nie mamy w *** umierających. Jeśli masz taką wiedzę proszę o konkrety, nawet anomimowo, tu na forum, bo przecież nie mogę oczekiwać, że przy swoim pieniactwie się ujawnisz. To pytanie, czy odpowiedź jest obłudna? Jeśli odpowiedź, to chętnie ją rozwinę. Źle się czuję bez pogotowia, bo jednak co by powiedzieć wygodniej jest ratować ludzi (tak, właśnie ratować ludzi!) kiedy wyjeżdżająca do wezwania załoga karetki przechodzi koło konsoli SOR (szpitalnego oddziału ratunkowego) i ,mówi "jedziemy do wypadku". A 500 tyś w skali półrocza, nie roku, oczywiście brakuje niemniej jednak nie na pensje, a na utrzymanie Szpitala, który sam na siebie musi liczyć, żeby móc funkcjonować. Co do tego nie ma chyba wątpliwości? Prawda?Piotr SzenkDyrektor Szpitala Powiatowego w Sochaczewie
Przedmówca ładnie uchwycił sedno sprawy. Samo zadanie owego pytania już stawia pytającego w cieniu podejrzeń. O co tu w końcu k... chodzi? O dobro pacjenta czy usługodawcy? - pytanie retoryczne, recz jasna. Idąc zatem dalej tym tropem, strzałęm w kolano jest stwierdzenie, ze wygrywa oferta najtańsza. Wypadałoby zaznaczyć, że podstawowym kryterium są wytyczne techniczne, prawne itd, a w przypadku gdy te są na takim samym poziomie, wtedy dopiero przesądzić może cena. Że poszło nie po myśli jednych, to teraz czytamy takie artykuły. Osobiście ubolewam nad tym, ze owy portal karmi nas po pierwsze tyloma artykułami na ten temat - o goryczy, a ponad to sa one napisane tendencynie i jednostronnie. Po co to prezentowac ludziom i posycać tę niechęć do Falck? może skro to oni wygrali przetarg i będą w tym rejonie przez jakiś czas, to warto się nastawić do nich pozytywnie i oswoić z nimi nasza społeczność. Nie bądźmy ciemnogrodem, niech ludzie widza, ze prywatne firmy to rzeczywistosc rowniez malych miast i nech sie ucza przedsiebiorczosci i gospodarnosci. Nie badzmy malomiasteckowi. niech Sochaczew nei kojarzy sie z aferami w pogotowiu...
autor artykulu zadaje pytanie "Czy pieniądze powinny decydować o wyborze operatora ratownictwa medycznego? Czy wybór najtańszej firmy nie oznacza tańszej, gorszej usługi, jeśli pomoc chorym i umierającym możemy nazwać usługą?" w miedzyczasie p jacek woznica zadaje pytanie: czy wiecie ile osob zostalo zwolnionych? z calym szacunkiem do figi zadam pytanie: czy zatem kryterium ktore ma decydowac o wyborze jedynego slusznego operatora (szpital) ma byc zachowanie stolkow? czy nie oznacza to gorszej uslugi, jesli pomoc chorym i umierajacym mozemy nazwac usluga? dlaczego pan woznica czy dyrektor szpitala nie wypowiedza sie o ilosci zdarzen smiertelnych przy wyjazdach pogotowia szpitalnego? dlaczego nie wypowiedza sie ile razy zdarzalo sie ze dyspozytor odmowil wyjazdu karetki badz oczekiwalo sie po 40 min na przyjazd. przykre jest to ze poruszacie tylko jedna strone medalu - uwzieliscie sie na falcka za to ze dal lepsza oferte a wam stolki spod tylka powypadaly. nie dziwie sie ze bronicie swoich ludzi - tez bym tak robil... ale nie piszcie mi tu prosze o jakosci itd... gowno prawda.. dbacie o interesy tych co stracili prace a potencjalnych chorych czy umierajacych macie w ***. dodatkowo powiem, ze pytanie jest obłudne: czy pieniadze powinny decydowac a w artykule p. dyrektor szpitala wypowiada sie ze czuje sie uposledzony bez odzialu ratownictwa a zaraz dalej... bez dochodu w wysokości około 500-tysięcy złotych rocznie. glupi sie da nabrac
Miałem okazję już kilkakrotnie wzywać do chorej matki aktualnie funkcjonujące w naszym mieście pogotowie ratunkowe. Zawsze spotkałem się z życzliwością i miłą profesjonalną usługą medyczną.
Osoby negatywnie wypowiadające się na temat pogotowia to ludzie, którzy nie umieją się pogodzić z przegraną.
Ustawodawca dopuszcza zespoły dwuosobowe i firma działa w majestacie prawa, zgodnie z ustawą o ratownictwie medycznym. Nie od dziś, nie od roku wiadomo było, że rola kierowcy bez uprawnień ratownika dobiega końca, więc po co wojować z firmą, która świadczy usługi i robi to zgodnie z literą prawa.
Szpital nie może się pogodzić z utratą środków finansowych, które zapewne łatały budżet szpitala, cóż teraz jest inaczej. Jest nowa rzeczywistość, którą powinniśmy zaakceptować.
Przed obecnym pogotowiem też była firma prywatna, która miała pogotowie na terenie powiatu sochaczewskiego.
Myślę, że każdy wypowiadający się negatywnie na temat pogotowia powinien stuknąć się w piersi i zacząć świat zmieniać od siebie.
Swoją drogą delikatnie mówiąc opieka i dbanie o pacjenta chociażby w izbie przyjęć naszego szpitala również pozostawia wiele do życzenia. Widzimy belkę w czyjmś oku a nie dostrzegamy ździbła w swoim oku.
Nie wiem jaki był przepływ informacji do wojewody mazowieckiego w temacie firmy Falck i jej obsługi w powiecie sochaczewskim ale Jacek Kozłowski wyraźnie powiedział, że nie dostał żadnej pisemnej skragi na świadzczenia Falcka z podaniem dnia, godziny, osób z imienia i nazwiska. Chodzi o konkretne przykłady. Przyznam, że byłem zdumiony tym bardziej, że pewne zdarzenia były opisywane w Echu Powiatu czy też przedstawiane na antenie TV TRWAM. Jednak najwyraźniej nic nie trafiło drogą oficjalną na biurko wojewody. Nie wiem co o tym myśleć. Jestem zaskoczony.
ratmed - nowelizacja taka, że żadna; może czasem 2 ratowników to mało, no ale to też wiadomo, że dyspozytor do hardkorowego przypadku wyśle zespół specjalistyczny, gdzie są 3 osoby. Poza tym jak sam powiedziałeś - jest to zgodne z prawem, wiec ktos tam na gorze musiał uznać, że wszystko jest ok. Jak bym sie bardziej przejmował tą nowelizacją w kontekśxie lekarzy. Od 1 stycznia miało wejść rozporządzenie, że w ramach systemu mogą jeździć specjaliści ściśle określonych dziedzin, jednak zostało to oprotesowane. A dlaczego? bo mimo, że na prygotowanie się do tego było kilka lat, to wiele podmiotów nie tknęło w tym kieunku palcem, wiec nowelizacja bedzie zakladala przesuniecie tej daty na za kolejne kilka lat. I to jest dbalosc o pacjenta i o poziom ratownictwa? chyba nie... dla przeciwwagi moge powiedziec, ze tam gdzie jeździ w karetkach po 2 ratownikó, tam tez lekarze tylko okresolnych przez te "niedoszła" ustawę specjalizacji, jeżdzą już od jakiegoś czasu. Dziwnym trafem - można.