Twórcy zgromadzeni w Akademii e-Sochaczew.pl również próbują uporać się z uczuciami, które wszystkim nam towarzyszyły i towarzyszą w dniach wielkiego smutku pod odejściu do Boga Ojca naszego ziemskiego Przewodnika - Jana Pawła II. Przecież we wszystkich ludziach dobrej woli żal, smutek, rozpacz, strach o jutro mieszają się dziś z nadzieją, miłością i wiarą. Ma to wymiar szczególny dlatego, że nawet w momencie ostatecznym, nasz papież nie pozostawił nas samych. Możemy się tylko domyślać, ileż wysiłku mogło Go kosztować napisanie, czy wypowiedzenie kilku słów… One tak bardzo nam świadczyły, że nawet w chwili Odejścia, nasz Karol Wojtyła nie myślał o Sobie. Musiał także wiedzieć, jak bardzo my myślimy o Nim. Jak wiele w nas rozszalałych emocji, z którymi długo jeszcze nie łatwo będziemy sobie radzili. Sztuka, twórczość, są tylko jednymi z możliwych sposobów opowiedzenia o tym wszystkim. Dzisiaj, jako Akademia, przedstawiamy Państwu kilka prób naszego pożegnania i naszego podziękowania Ojcu Świętemu – Janu Pawłowi II, który prócz wielkiego przesłania religijnego zostawił po Sobie bogaty twórczy, literacki dorobek.
Akademia e-Sochaczew.pl
Marcin Hugo-Bader Marcin Hugo Bader (na zdjęciu) włącza się w pożegnanie Ojca Świętego artystycznym perfromance’m. Twórca na klasycznym T-shirt wykonał obraz farbami akrylowymi przedstawiający, tak lubiane przez Ojca Świętego elementy przyrody: drogę, rzekę, wodę, niebo. To niebo z obrazka – jak mówi artysta – pozostaje w ścisłej relacji z bielą koszulki na której widzimy napis: PAPIEŻ ŻYJE!!!. Hugo-Bader wykonał koszulkę w „momencie ostatecznym”, w niedzielę po śmierci Ojca Świętego. Praca powstała całkowicie pod wpływem chwili.
Natalia Szejko
PAPIEŻ BOSYCH CHŁOPCZYKÓW
nie byłeś królem Ojcze Święty Karolku Mały Sieroto
nie byłeś nawet generałem Ojcze Święty Bosy Chłopczyku z Wadowic
nie byłeś też użyteczny ekonomicznie nie napełniałeś banków Ojcze Święty taki samotny choć tak kochany
nie byłeś im potrzebny nie miałeś nic dla siebie i przytuliłeś policzek do Ziemi czarnej i wilgotnej Jak Jej twarz i chowałeś łzy w Ziemi czarnej i wilgotnej i ciepłej jak pierś Matki i szukałeś nas w Ziemi czarnej i wilgotnej i ciepłej i oranej bliznami jak serce Matki i prosiłeś Ziemię czarną i wilgotną i ciepłą i oraną bliznami i płaczącą cichym szeptem abyśmy mogli żyć o nic dla siebie nie prosiłeś Karolku Lolusiu Mały Sieroto Bosy Chłopczyku z Wadowic
byłeś aż Człowiekiem na tej tylko ziemi
na tej aż Ziemi czarnej i wilgotnej
Karolku, Ojcze Święty Papieżu Bosych Chłopczyków
OPOWIEŚĆ O SKALE pamięci Ojca Świętego
a więc stanął i był mocny jak skała i był mocny jak słońce jak niebo podnóżkiem stóp
a więc upadł tak mocno jak skała tak mocno jak siła jak ból naszym odkupieniem
a więc uniósł świat i był szczęśliwy jak nigdy i był szczęśliwy jak umierający jak sól ziemi się odradza
a więc idzie i był jest i będzie i był żył i żyje jak Chrystus w Jego ranach jest nasze wybawienie
PRZYPOWIEŚĆ O ZIARNIE
ziarno obumarło ciało ciche ziarno w ziemię padło ciało skromne ziarno zasnęło ciało człowieka ziarno trwa w ziemi ciało święte ziarno pęcznieje wiarą ciało trwa ziarno rośnie ku światłu ciało obumiera ziarno kiełkuje ciało słabnie ziarno daje plon ciało umiera
DEKLARACJA
otwórz nam oczy zawsze zbyt mokre zawsze zbyt suche solą ziemi okryj nasze serca miłosierdziem i łzami na twarzach skrop wiernością nie bezowocną i nie bezsilną
a kiedy anioł poda dłoń światu z Twojej ręki czerń zmiesza się z bielą czerwień z żółcią a
serce cicho pęknie
choć pęknie będzie biło
silniej
JAK TAK, TO NIE
nie pozwól by było dla mnie za późno na wybaczenie
nie pozwól by było zawsze za wcześnie na cierpienie
niosłeś Swój ból do końca w purpurowej koronie nieba w złotych kroplach krwi i potu znalazłeś w Jego ranach ukojenie
DZIEDZICTWO
a teraz uśmiech
uśmiech i radość na białej wstędze czasu
a teraz uśmiech
uśmiech i radość na czerwonym drzeworycie serca
a teraz uśmiech
uśmiech i radość na błękitnym niebie duszy
a teraz uśmiech
uśmiech i radość na czarnej twarzy pielgrzyma
a teraz uśmiech
uśmiech i radość w różowej twarzyczce dziecka
i będą trwać uśmiech i radość w złotej szkatule wiary
na naszym wspólnym stole
uśmiech i radość codziennie dzielimy w kielichu łez
na skórze pergaminowej historii teraz uśmiech i radość
jak Twój uśmiech i radość
dwa dołeczki w policzkach
Twoje dla nas dziedzictwo
niech będzie uśmiech i radość
Andrzej Gąsiorowski
***
Kilka papierosów wypaliłem w myślach naprawdę jednego
astma
to było tak jakby umierał ktoś bardzo bardzo bliski
bałem się że odejdzie a ja będę spacerował z psami zamykał samochód przynosił ze sklepu mineralną
jak każdy dobry człowiek właśnie wtedy kiedy my zajmujemy się naszym prostym dniem
ale jeszcze się z nami bawił to było w Prima Aprilis
odszedł dzień później w chwilę potem jak wyprowadziłem psy zamknąłem samochód ze sklepu przyniosłem butelkę wody
w domu czekała żona zaglądała w przepaść powstałą tak nagle jak się pojawia burzowa noc
ale kiedyś przepaść zniknie
rozumiem to i wierzę
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze