Reklama

Żegnają Cię, Ojcze Święty, Twoje dzieci

07/04/2005 10:30
Twórcy zgromadzeni w Akademii e-Sochaczew.pl również próbują uporać się z uczuciami, które wszystkim nam towarzyszyły i towarzyszą w dniach wielkiego smutku pod odejściu do Boga Ojca naszego ziemskiego Przewodnika - Jana Pawła II. Przecież we wszystkich ludziach dobrej woli żal, smutek, rozpacz, strach o jutro mieszają się dziś z nadzieją, miłością i wiarą. Ma to wymiar szczególny dlatego, że nawet w momencie ostatecznym, nasz papież nie pozostawił nas samych. Możemy się tylko domyślać, ileż wysiłku mogło Go kosztować napisanie, czy wypowiedzenie kilku słów… One tak bardzo nam świadczyły, że nawet w chwili Odejścia, nasz Karol Wojtyła nie myślał o Sobie. Musiał także wiedzieć, jak bardzo my myślimy o Nim. Jak wiele w nas rozszalałych emocji, z którymi długo jeszcze nie łatwo będziemy sobie radzili. Sztuka, twórczość, są tylko jednymi z możliwych sposobów opowiedzenia o tym wszystkim. Dzisiaj, jako Akademia, przedstawiamy Państwu kilka prób naszego pożegnania i naszego podziękowania Ojcu Świętemu – Janu Pawłowi II, który prócz wielkiego przesłania religijnego zostawił po Sobie bogaty twórczy, literacki dorobek.

Akademia e-Sochaczew.pl

Marcin Hugo-Bader
Marcin Hugo Bader (na zdjęciu) włącza się w pożegnanie Ojca Świętego artystycznym perfromance’m. Twórca na klasycznym T-shirt wykonał obraz farbami akrylowymi przedstawiający, tak lubiane przez Ojca Świętego elementy przyrody: drogę, rzekę, wodę, niebo. To niebo z obrazka – jak mówi artysta – pozostaje w ścisłej relacji z bielą koszulki na której widzimy napis: PAPIEŻ ŻYJE!!!. Hugo-Bader wykonał koszulkę w „momencie ostatecznym”, w niedzielę po śmierci Ojca Świętego. Praca powstała całkowicie pod wpływem chwili.


Natalia Szejko

PAPIEŻ BOSYCH CHŁOPCZYKÓW

nie byłeś królem
Ojcze Święty
Karolku
Mały Sieroto

nie byłeś nawet generałem
Ojcze Święty
Bosy Chłopczyku
z Wadowic

nie byłeś też użyteczny
ekonomicznie
nie napełniałeś banków
Ojcze Święty
taki samotny
choć tak kochany

nie byłeś im potrzebny
nie miałeś nic dla siebie
i przytuliłeś policzek
do Ziemi
czarnej i wilgotnej
Jak Jej twarz
i chowałeś łzy w
Ziemi czarnej i wilgotnej
i ciepłej jak pierś Matki
i szukałeś nas w
Ziemi czarnej i wilgotnej
i ciepłej i oranej bliznami
jak serce Matki
i prosiłeś Ziemię
czarną i wilgotną
i ciepłą i oraną bliznami
i płaczącą cichym szeptem
abyśmy mogli żyć
o nic dla siebie nie prosiłeś
Karolku
Lolusiu
Mały Sieroto
Bosy Chłopczyku z Wadowic

byłeś aż Człowiekiem
na tej tylko ziemi

na tej aż Ziemi czarnej i wilgotnej

Karolku,
Ojcze Święty
Papieżu Bosych Chłopczyków


OPOWIEŚĆ O SKALE
pamięci Ojca Świętego

a więc stanął
i był mocny jak skała
i był mocny jak słońce
jak niebo
podnóżkiem stóp

a więc upadł
tak mocno jak skała
tak mocno jak siła
jak ból
naszym odkupieniem

a więc uniósł świat
i był szczęśliwy jak nigdy
i był szczęśliwy jak umierający
jak sól ziemi
się odradza

a więc idzie
i był jest i będzie
i był żył i żyje
jak Chrystus
w Jego ranach jest nasze wybawienie


PRZYPOWIEŚĆ O ZIARNIE

ziarno obumarło
ciało ciche
ziarno w ziemię padło
ciało skromne
ziarno zasnęło
ciało człowieka
ziarno trwa w ziemi
ciało święte
ziarno pęcznieje wiarą
ciało trwa
ziarno rośnie ku światłu
ciało obumiera
ziarno kiełkuje
ciało słabnie
ziarno daje plon
ciało umiera

DEKLARACJA

otwórz nam oczy
zawsze zbyt mokre
zawsze zbyt suche
solą ziemi
okryj nasze serca
miłosierdziem
i łzami na twarzach skrop
wiernością
nie bezowocną i nie bezsilną

a kiedy anioł poda
dłoń światu z Twojej ręki
czerń zmiesza się z bielą
czerwień z żółcią a

serce cicho pęknie

choć pęknie będzie biło

silniej


JAK TAK, TO NIE

nie pozwól by było
dla mnie za późno
na wybaczenie

nie pozwól by było
zawsze za wcześnie na
cierpienie

niosłeś Swój ból do
końca w purpurowej
koronie nieba
w złotych kroplach
krwi i potu
znalazłeś w Jego
ranach ukojenie


DZIEDZICTWO

a teraz uśmiech

uśmiech i radość
na białej wstędze
czasu

a teraz uśmiech

uśmiech i radość
na czerwonym drzeworycie
serca

a teraz uśmiech

uśmiech i radość
na błękitnym niebie
duszy

a teraz uśmiech

uśmiech i radość
na czarnej twarzy
pielgrzyma

a teraz uśmiech

uśmiech i radość
w różowej twarzyczce
dziecka


i będą trwać
uśmiech i radość
w złotej szkatule wiary

na naszym wspólnym stole

uśmiech i radość
codziennie dzielimy
w kielichu łez

na skórze pergaminowej
historii teraz
uśmiech i radość

jak Twój uśmiech i radość

dwa dołeczki w policzkach

Twoje dla nas dziedzictwo

niech będzie uśmiech i radość



Andrzej Gąsiorowski


***

Kilka papierosów wypaliłem w myślach
naprawdę jednego

astma

to było tak
jakby umierał
ktoś bardzo bardzo bliski

bałem się że odejdzie
a ja będę spacerował z psami
zamykał samochód
przynosił ze sklepu
mineralną

jak każdy dobry człowiek
właśnie wtedy
kiedy my
zajmujemy się
naszym prostym dniem

ale jeszcze się z nami bawił
to było w Prima Aprilis

odszedł dzień później
w chwilę potem jak wyprowadziłem psy
zamknąłem samochód
ze sklepu przyniosłem
butelkę wody

w domu czekała żona
zaglądała w przepaść
powstałą tak nagle
jak się pojawia burzowa noc

ale kiedyś
przepaść zniknie

rozumiem to
i wierzę
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości