W tej sprawie interweniowaliśmy w zeszłym tygodniu w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Jak zgłosił nam mieszkaniec, latarnie wokół ronda w Kuznocinie i lampy na jego szczycie notorycznie się nie palą. Nie paliły się również w noc wypadku 6 października, kiedy ciężarówka uderzyła w nasyp ronda.
- To, co się tu dzieje nocą, to skandal – pisał do nas mieszkaniec, donosząc, że latarnie wokół ronda w Kuznocinie i lampy na jego szczycie nie palą notorycznie. Tuż po jego zgłoszeniu doszło do wypadku. Na zdjęciach KPPSP Sochaczew z miejsca zdarzenia faktycznie widać, że latarnie są czarne.
W tym miejscu zbiegają się trzy drogi: Łowicka oraz trasy krajowe numer 50 (na Wyszogród, Płońsk) i 92 (na Łowicz i Poznań). Pierwsze kroki skierowaliśmy do zarządcy dróg najwyższej kategorii, zatem do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
- Zgodnie z Ustawą Prawo Energetyczne utrzymanie i finansowanie oświetlenia dróg należy do zadań własnych gmin. GDDKiA zgłaszała awarię oświetlenia do gminy Sochaczew. W takich sytuacjach czas wykonania napraw jest od nas niezależny. Według naszych służb drogowych oświetlenie zostało już uruchomione – powiedział nam Łukasz Jóźwiak z Biura Generalnego Dyrektora GDDKiA.
Wobec powyższego kolejne kroki skierowaliśmy do Urzędu Gminy Sochaczew. Inspektor do spraw inwestycji Iwona Szlaga potwierdziła wystąpienie awarii, ale też poinformowała nas, że z rondem w Kuznocinie jest problem od dawna. – Do awarii dochodzi tu bardzo często – powiedziała, dodając, że brak światła jest niestety często efektem działań wandali, celowego działania niszczycielskiego nieznanych sprawców – Skrzynka oświetleniowa została okradziona kilkakrotnie. A nasze służby nie mają możliwości monitorowania tego miejsca non stop. Podejmują działania naprawcze po zgłoszeniu awarii. Jeśli dojdzie do niej np. w piątek w nocy, lampy nie palą się cały weekend. Staramy się reagować najszybciej jak to możliwe, przede wszystkim ze względu na bezpieczeństwo użytkowników ruchu, jednak, proszę mi wierzyć, w przypadku tego ronda to jakaś walka z wiatrakami. Natychmiast po wypadku usunęliśmy awarię, a kilka dni temu latarnie znowu zgasły. Naprawiliśmy, tylko na jak długo? - podsumowuje I. Szlaga.
figa
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze