Reklama

Zew Cthulhu

Tygodnik Echo Powiatu
08/10/2005 12:45
Pośród setek przeróbek plakatów wyborczych od jakich roi się w Internecie najbardziej rozbawił mnie ten przywołany na zdjęciu. Świadomie, czy nie, ze zwięzłością właściwą dobremu plakatowi, podsumował naturę wyborczych zmagań Polaków. Przy czym nie myślę to o szrankach, w które stanęli politycy, ale o naszych prywatnych, któreśmy toczyli w środku ze sobą, zanim wyborcze płachty papieru trafiły do urny.
Polska scena polityczna (już samo to brzmi śmiertelnie nudno) to pomieszanie z poplątaniem. Podział na prawicę, lewicę, demokratów i konserwatystów nie istniał u nas chyba nigdy. Ostatnio zacząłem mieć wątpliwości, czy dawało się go przeprowadzić w II RP, ale trudno się wypowiadać, bo tę rzeczywistość znamy już tylko z książek. Stąd nasze wyborcze decyzje nie mają charakteru par excellence politycznego. Jest to pomieszanie naszych, czysto ludzkich, sympatii i antypatii, z jakimiś splątanymi motywami pragmatycznymi, czy może lepiej czysto praktycznymi. Na przykład na lewicę w Polsce głosować się nie da, bo lewicy u nas od 1989 roku nie było. PZPR i jej wolnościowe mutacje to były i są jedynie partie władzy, które lewicowe postulaty obchodziły i obchodzą tyle, co zeszłoroczny śnieg. Prawicy też nie było, bo gros naszych prawicowców łączyło i łączy jakieś wynaturzone konserwatyzmy i nacjonalizmy z poglądami jeśli nie komunistycznymi, to przynajmniej socjalistycznymi. Wypadkową tego jest coś na kształt narodowego socjalizmu. Tutaj przedstawicieli jest co do zasady dwóch: LPR i „Samoobrona”. Nie istniały partie demokratyczne. Jedyna – Unia Wolności – rozpadła się dlatego, że w ogóle nie miała czasu zajmować się demokracją i liberalizmem (co jej się błędnie przypisuje). Na placu boju pozostały zwycięskie PiS i PO. Pierwsze łączy konserwatyzm z elementami socjalnymi (jeśli nie socjalistycznymi) drugie zdaje się być kolejną mutacją liberalizmu demokratycznego z odcieniem konserwatywnym, którego forsowanie trudno jej przyjdzie w koalicji z PiS. Na Marksa/Olejniczaka szkoda mi atramentu. Zgodnie z moimi przewidywaniami znalazło się 10% elektoratu skompromitowanej formacji. W połączeniu z LPR i partią Leppera daje to 30%. Dla mnie osobiście oznacza to, że z mniej więcej co trzecim dorosłym Polakiem nie mamy sobie nic do powiedzenia.
Kim jest Cthulhu? To legendarny bóg-potwór z książek grozy klasyka gatunku H.P. Lovecrafta. Uosobienie zła wpisanego w naturę świata. Nie wiem, jak Państwo, ale ja po raz kolejny głosowałem za mniejszym złem (jak sądzę). Stąd tak bardzo spodobał mi się ów plakat. Ja zrobiłem ruch, teraz pora na Cthulhu i jego zew.

Andrzej Gąsiorowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości