II Supermaraton rowerowy „Złocista Kopuła” zorganizowany został przez Klub Maratończyka w dniach 13-14 sierpnia na 360-kilometrowej trasie Sochaczew-Licheń-Sochaczew. Maraton skierowany był tylko do wytrwałych kolarzy amatorów. Jego sportowy charakter polega na pokonaniu dystansu i współzawodnictwie na trasie: ucieczki, pościgi, dochodzenia. Kolarze amatorzy mogli entuzjazmować się wszystkimi doznaniami, jakie niesie ze sobą wyścig profesjonalny, nie było tylko klasyfikacji. Mimo sportowego charakteru maraton nosi znamiona pielgrzymki. Sierpień jest właśnie miesiącem pielgrzymowania. Już z odległości 10 km zachwyciła kolarzy blaskiem wyzłacanej kopuły Bazylika Mniejsza – arcydzieło we współczesnej architekturze sakralnej epoki kamienia łupanego. Wyrosła tu w ciągu 10 lat najwspanialsza i największa w Polsce świątynia. Do Lichenia jechali maratończycy w chłodnej i deszczowej aurze, zaś w drodze powrotnej uspokoił się deszcz, a czasami na pożegnanie słońce wychylało się zza chmur. Wszyscy zasłużyli na uznanie i pochwały, a oto oni (w porządku alfabetycznym): Jan Cebrzyński, Fabian Filipiak, Maciej Kiwerski, Marcin Łoboza, Piotr Muszyński (piętnastoletni, wielkie brawa!) , Zenon Muszyński, Krzysztof Orzechowski, Tomasz Pryciak (Warszawa), Tomasz Wenerski. Pokonali całą trasę w 13-14 godzin. Społecznie serwis własnym samochodem świadczyła p. Barbara Orzechowska w towarzystwie p. Beaty Muszyńskiej, a zdjęcia dostarczył M.Kiwerski. Zawodników udekorowali medalami Daniel Chądzyński, kolarski mistrz Polski i świata oraz Robert Krakowiak, były mistrz junior Mazowsza. Medale sponsorowała Hurtownia Artykułów Przemysłowych przy ul. Okrzei 8. A oto, co powiedział wielki entuzjasta Lichenia i takich maratonów, Zenon Muszyński: „Jestem szczęśliwy, że mogłem po raz kolejny wziąć udział w Maratonie Rowerowym organizowanym przez Klub Maratończyka. Dziękuję szczególnie panu Janowi Cebrzyńskiemu, który jest inicjatorem tych imprez i świetnym organizatorem, dziękuję wszystkim uczestnikom za wspaniałą atmosferę i życzliwość. Dziękuję mojemu synowi Piotrowi, bo to on mobilizuje mnie do podejmowania takich wyzwań”. Dziękujemy panu Zenonowi za cenny głos i entuzjazm. Sprawozdanie dla czytelników naszego tygodnika przesłał J.Cebrzyński.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze