Dwa miesiące władze Sochaczewa obiecywały czasową likwidację znaku Stop przed przejazdem na ulicy Trojanowskiej. Ale jak widać na obietnicach się skończyło.
Na początku listopada informowaliśmy o uwagach mieszkańców Sochaczewa dotyczących wyznaczenia objazdu w związku z przebudową Al. 600-lecia. Został on wytyczony ulicami: Trojanowską, Łąkową i Młynarską. Przypomnijmy, że mogą z niego korzystać pojazdu do 10 ton oraz autobusy komunikacji miejskiej. Jednak już pierwszego dnia jego funkcjonowania do naszej redakcji dzwonili zbulwersowani kierowcy, którzy z niego korzystają.
Główny zarzut dotyczył znaku Stop przed przejazdem na ulicy Trojanowskiej. Jak argumentowali nasi czytelnicy, na okres Świąt Wszystkich Świętych znak był zasłonięty, a po ich zakończeniu znów go odsłonięto i tak jest do dzisiaj.
Opisując całą sytuację, dodaliśmy, że wynika ona z faktu, iż jego usunięcie nie zostało uwzględnione w sporządzonej przez Strabag, wykonawcy przebudowy Al. 600-lecia, czasowej organizacji ruchu, ponieważ nikt tego nie zgłosił. Zarówno zarządcą ulicy Trojanowskiej, którym jest Powiatowy Zarząd Dróg jak i władze miasta.
Dodaliśmy również, że istnieje jednak możliwości, że znak Stop może zostać czasowo zlikwidowany. Wystarczy, że PZD lub burmistrz o to wystąpią.
Do naszej publikacji odniosły się wówczas władze miasta. Stało się to podczas spotkania z lokalnymi mediami, które odbyło się 7 listopada.
- W związku z tym dziś spotykam się z przedstawicielami starostwa, by przy ich wsparciu raz jeszcze spróbować zmienić organizację ruchu, wytyczyć te przejścia oraz dodatkowo zlikwidować znak STOP przed torami kolei wąskotorowej. Może uda się uzyskać stosowne zgody, przynajmniej na czas, gdy zabytkowe pociągi nie jeżdżą tą trasą regularnie, czyli do marca przyszłego roku. Jeśli tak się stanie, miasto zapłaci za wykonanie nowej czasowej organizacji ruchu uwzględniającej pasy i likwidację STOP-u – zapewniał Stanisław Wachowski, zastępca burmistrza.
I choć od tamtej pory minęły prawie dwa miesiące, to znak Stop, jak stał tak stoi. Mamy jednak nadzieję, że władze miasta dotrzymują danego mieszkańcom słowa i zostanie on zasłonięty, chociażby na okres zimowy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ludzie pomyślcie proszę Jest to przejazd kolejowy i jak każdy przejazd bez rogatek musi mieć znak STOP Nikt nie zdejmie tak ważnego znaku na prośbę mieszkańców. Jeżdżę ta drogą codziennie i jak większość stosuje się do tego znaku.
To też jest przejazd kolejowy, a jednak na innych – np. na ul. Warszawskiej czy ul. Długiej – nie ma ani znaku STOP, ani rogatek. Przepisy są tam takie same. Dodatkowo, nawet gdy w okresie letnim przejeżdża pociąg, ruch jest kierowany przez dróżnika, więc bezpieczeństwo jest zapewnione.
Kobieto... Tam nie jeżdżą žadne pociãgi
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Popieram. Tak jest przejazd jest znak STOP. Brak znaku STOP to będzie szerzyć się patologia i nadmierna prędkość Frog-a
A czegoż to ten burmistrz już nie obiecywał, adekwatnie do powiedzenia, obiecanki cacanki a g łupi emu radość, ci co na niego głosowali zapewne się radują, powodów mają multum.
-cóż szkodzi obiecać - wiecie kto to powiedział ?
Generalnie dla mnie ten znak STOP powinien działać czasowo w miesiącach kiedy jeździ kolejka, a nie przez cały rok albo... dróżnik powinien wysiąść ulicą i zatrzymywać rych w momencie przejazdy kolejki. Natężenie ruchu kolejki jest zupełnie nieadekwatne do znaku STOP. To jest bardzo bezsensowne. Oczywiście włodarze tamtędy nie jeżdżą każdego dnia więc... to nie ich sprawa. Gdyby oni mieli tam stać za każdym razem to w jeden moment by była zmieniona organizacja ruchu. Tak to jest jak się bierze biernego człowieka na Burmistrza (Pan Wachowski w poprzedniej swojej kadencji również tylko... był wiceburmistrzem).
Mimo, że nic się tam nie zmieniło, miasto pewnie i tak zapłaciło za nową organizację ruchu i przejście dla pieszych, o czym mówił Pan Wachowski.
burmistrz dostał od żony kolejke pod choinke wiec teraz może nią bedzie tam przejezdzał wiec nie chcąc ryzykowac potencjalnej kolizji znaku nie usunie!
A może tabliczka pod znakiem "Obowiązuje w miesiącach od IV do XI"
Jak się ktoś wpakuje pod ciuchcie albo pojazd utrzymaniowy to będzie drążenie pt. a kto na to pozwolił (i wielki artykuł). Tak się ciężko na chwilę zatrzymać???????
Gościu włącz myślenie, jak się wpakuje? Rozumiem że tu trochę sochaczewskie pendolino zwalnia ale żeby aż tak żeby ktoś wpadł pod nie no nie wierzę, a wiesz ze od strony miasta w stronę wypaleniska to żeby zobaczyć czy intercity jedzie to trzeba w zasadzie wjechać na tory żeby zobaczyć.
na ul. warszawskiej też są tory kolejki i nie ma znaku stopu. wystarczy, że osoba z obsługi parowozu wychodzi i zatrzymuje ruch jak kolejka chce przejechać. I tak robią latem. Można, można , tylko trzeba chcieć i pomoc mieszkańcom.
Cóż szkodzi obiecać... ????
Czy tego słupka nie można obciąć ???
Znak STOP na tym przejeździe powinien pozostać bezwzględnie, bez względu na wszystko. Jedyną sytuacją, w której można by w ogóle rozważać jego usunięcie, byłoby fizyczne zamknięcie przejazdu dla pojazdów szynowych, np. zasypanie torów z każdej strony i formalne wyłączenie ich z użytkowania. Skoro przejazd kolejowy istnieje, to musi być odpowiednio oznakowany. Brak znaku STOP szybko doprowadziłby do patologii i nadmiernej prędkości, szczególnie wśród tzw. „frogów”. Problemem nie jest sam znak STOP, tylko sposób myślenia władz i organizacja ruchu robiona bez refleksji. Natężenie ruchu kolejki jest znikome, a mimo to przez cały rok stosuje się rozwiązanie, które nijak nie przystaje do realiów i codziennego użytkowania drogi. Brakuje analizy, elastyczności i zwykłego zdrowego rozsądku. Oczywiście osoby decyzyjne nie jeżdżą tamtędy codziennie, więc temat ich nie dotyczy. Gdyby musieli tam stać za każdym razem, decyzje zapadłyby błyskawicznie, a organizacja ruchu wyglądałaby zupełnie inaczej. Niestety, tak to jest, gdy zarządzaniem zajmują się ludzie bierni, oderwani od rzeczywistości mieszkańców. Jaka władza i jaki burmistrz, takie decyzje. Chaos, brak wizji i rozwiązania robione „na odczepnego” – wszystko na miarę możliwości Sochaczewa. Kto głosował, ten ma.
dyr. komunikacji zamiast dużo gadać o wszystkim i o niczym, niech się tym zajmie porządnie.
Spacerowa Burmistrzu Spacerowa miał być asfalt w tym roku jeszcze jakieś 18 godzin zostało a po Nowym roku, rezygnacja z urzędu.
Ludzie pomyślcie proszę Jest to przejazd kolejowy i jak każdy przejazd bez rogatek musi mieć znak STOP Nikt nie zdejmie tak ważnego znaku na prośbę mieszkańców. Jeżdżę ta drogą codziennie i jak większość stosuje się do tego znaku.
To też jest przejazd kolejowy, a jednak na innych – np. na ul. Warszawskiej czy ul. Długiej – nie ma ani znaku STOP, ani rogatek. Przepisy są tam takie same. Dodatkowo, nawet gdy w okresie letnim przejeżdża pociąg, ruch jest kierowany przez dróżnika, więc bezpieczeństwo jest zapewnione.
Kobieto... Tam nie jeżdżą žadne pociãgi