Dnia 25 października 2008 z ramienia Urzędu Gminy Młodzieszyn, wolontariusze- mieszkańcy Młodzieszyna oraz członkowie Muzealnej Grupy Rekonstrukcji Historycznej II/18 pp z sochaczewskiego muzeum, przystąpili do akcji uporządkowania cmentarza wojskowego w Młodzieszynie. Tym razem celem działań stała się niemiecka nekropolia wojskowa z pierwszej wojny światowej, pochodząca z okresu walk nad dolną Bzurą 1914-15 r.
Nie konserwowane od lat miejsce spoczynku żołnierzy cesarskiej armii zostało uporządkowane i oznaczone. W ramach prac mogiły zbiorowe uprzątnięto z zalegających śmieci i opadłego listowia, przycięto porosty, zainstalowano łaciński krzyż. Trudnym przedsięwzięciem okazało się odkopanie spod darni i wydobycie dwóch ocalałych kamieni nagrobnych. Kamienie zostały dosłownie wyrwane spod ziemi. Po oczyszczeniu stanęły we właściwych miejscach- jeden z nich ustawiono pod krzyżem w centralnym miejscu obiektu.
Cmentarz ten powstał w dwudziestoleciu międzywojennym w ramach ekshumacji poległych, pochowanych na nekropolii po przeciwnej stronie drogi. Vis a vis obecnego miejsca pochówku znajdowały się groby żołnierzy niemieckich, poległych i zmarłych z ran w szpitalu-lazarecie, mieszczącym się na terenie nie istniejącej dziś cukrowni młodzieszyńskiej. Ówczesny cmentarz „awansował” wtedy z pola uprawnego na miejsce dogodniejsze- piaszczystą wydmę górująca nad okolicą o jakieś 3-4 m. Jak wspominają mieszkańcy, nekropolia była bardzo ładna- od strony zachodniej ograniczał ją kamienny mur z ciosów piaskowca, od południowej ceglany, droga na cmentarz wiodła aleją, prowadząc poprzez stalową bramę na miejsce grzebalne. Na szczycie wydmy, w długich mogiłach zbiorowych pochowano szczątki żołnierzy, na grobach kamienie epitafijne z wyrytymi nazwiskami a w centrum łaciński krzyż.
Niewiele dzis pozostał z jego świetności.
Mimo wnikliwej analizy brak źródeł uniemożliwia niestety identyfikację i określenie liczby żołnierzy spoczywających na młodzieszyńskim cmentarzu. Prawdopodobnie liczba ta mogłaby się sięgnąć 500 - 1000 żołnierzy.
Doczytać się można tylko trzech nazwisk z dwóch kamieni epitafijnych. Na pierwszym z nich wykuto:
Karl Bockel. Fritz Hoffman. +6 April 1915 Res. M.G.K.35
Na drugim zaś, dziś już bardzo słabo czytelne:
Hauptman V.Ihamer . +17.12.14
Po froncie pozostały dziś już tylko w lasach, resztki ciągnących się kilometrami przed 87 laty okopów. Najbardziej wymownym świadectwem tamtych dramatycznych zmagań 1914-15 są jednak bezimienne mogiły Niemców i Rosjan. Do dziś przetrwały - kopiec rosyjski w Kamionie i cmentarze niemieckie w Młodzieszynie, Janowie- Ruszkach i niemiecko- rosyjski w Stefanowie. Ten ostatni w latach ubiegłych już kilkakrotnie obejmowali akcją porządkową harcerze i członkowie grupy rekonstrukcji historycznej z Sochaczewa.
Często się dziś zapomina, że w ówczesnej armii niemieckiej i rosyjskiej służyło wielu obywateli narodowości polskiej. Na wielu cmentarzach widnieją nazwiska o polskim brzmieniu, spoczywają tam obok siebie Rosjanie, Niemcy i Polacy, walczący w tej wojnie obcych mundurach. Wciągnięci w wir śmiertelnej pożogi wojennej, zmuszeni do bratobójczej walki po przeciwnych stronach frontu, polegli i spoczęli we wspólnych mogiłach. To na ich krwi wyrosła w 1918 roku niepodległa II Rzeczpospolita.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze