Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Z sentymentem wspominam dojazdy ciuchcią. Takich pociągów już wtedy nie było nigdzie indziej. Znało się maszynistów i konduktorów. Podróż bez tłoku, punktualnie. Z konduktorem można było zagrać w karty. No i te przystanki na żądanie (gdy znało się maszynistę).
Ciekawe czy przy nowym taborze nie zdała by egzaminu jako kolej podmiejska.Zachowując równocześnie wycieczki składem z parowozem.
Z sentymentem wspominam dojazdy ciuchcią. Takich pociągów już wtedy nie było nigdzie indziej. Znało się maszynistów i konduktorów. Podróż bez tłoku, punktualnie. Z konduktorem można było zagrać w karty. No i te przystanki na żądanie (gdy znało się maszynistę).
Ciekawe czy przy nowym taborze nie zdała by egzaminu jako kolej podmiejska.Zachowując równocześnie wycieczki składem z parowozem.