Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zgadza się Danielu, po wczorajszej sesji widzę jedyną słuszną drogę. Jest to droga prawna. Dlatego też uważam, że jeśli zostały naruszone czyjeś dobra osobiste to należy swojego dobrego imiona bronić przed sądem. Niestety, ale prasowa przepychanka Pana X z Panem Y jest dla mnie wyrazem bezsilności, a dla czytelnika żenującą dyskusją.
To jest już żenujące. Bronią się przed krytyką jak mogą, gdyby mogli to by zmienili prawo dot. istnienia prywatnej prasy lokalnej. Prawda jest taka, że ES jest obiektywny w tym, co pisze i w imieniu Sochaczewian kontroluje i rozlicza lokalne władze. W przeciwieństwie do Ziemii Sochaczewskiej - przypominającej relikt PRL-u, w której panują zasady rodem z komunizmu i w ten sposób władze okazują się być nieskazitelne. No bo jak to? Burmistrz miałby sam siebie obsmarować w swojej własnej "pseudogazecie"? A może w Radio Fama? Chwała Expressowi za to, że jest. Wszystko teraz jest jawne, bo obóz burmistrzowski ciągle pisze wyjaśnienia. Przynajmniej mają teraz coś do roboty.
Drogi Pawle, może to powód do zabawy, ale myślę, że inaczej byś reagował, gdyby traktowano tak Ciebie.
Zdziwi się Pan ale są tacy.Bawi mnie ta słowna przepychanka. :)
Ciekawe kto z przeciwników burmistrza w Radzie Miasta lub kto z Expressu byłby w stanie symultanicznie tłumaczyć na polski z języka angielskiego? Jest taka osoba? A może to sugestia że urząd z naszych podatków ma zatrudnić na etat profesjonalnego tłumacza?
Mała korekta - powinno być imienia a jest imiona
Zgadza się Danielu, po wczorajszej sesji widzę jedyną słuszną drogę. Jest to droga prawna. Dlatego też uważam, że jeśli zostały naruszone czyjeś dobra osobiste to należy swojego dobrego imiona bronić przed sądem. Niestety, ale prasowa przepychanka Pana X z Panem Y jest dla mnie wyrazem bezsilności, a dla czytelnika żenującą dyskusją.
To jest już żenujące. Bronią się przed krytyką jak mogą, gdyby mogli to by zmienili prawo dot. istnienia prywatnej prasy lokalnej. Prawda jest taka, że ES jest obiektywny w tym, co pisze i w imieniu Sochaczewian kontroluje i rozlicza lokalne władze. W przeciwieństwie do Ziemii Sochaczewskiej - przypominającej relikt PRL-u, w której panują zasady rodem z komunizmu i w ten sposób władze okazują się być nieskazitelne. No bo jak to? Burmistrz miałby sam siebie obsmarować w swojej własnej "pseudogazecie"? A może w Radio Fama? Chwała Expressowi za to, że jest. Wszystko teraz jest jawne, bo obóz burmistrzowski ciągle pisze wyjaśnienia. Przynajmniej mają teraz coś do roboty.