(...) Wszystkie zobowiązania realizujemy, nie mamy żadnych zaległości w tych słynnych już składkach rentowych czy zusowskich, których rzekomo mieliśmy nie płacić. Wszystkie płatności były dokonane i pod tym względem nie ma żadnych opóźnień. Budżet naszego miasta nie był opracowywany na zasadzie - a nóż się uda...
W piątek, 21 czerwca, odbyła się XXXIV sesja Rady Miejskiej. Najważniejszym punktem obrad było rozpatrzenie sprawozdania z wykonania budżetu za ubiegły rok i podjęcie uchwały o udzieleniu burmistrzowi absolutorium za 2012 rok. Zanim doszło do głosowania, swoje uwagi do sprawozdań finansowych i obecnych tendencji w finansach samorządu wygłosił burmistrz Piotr Osiecki.
- Nie będę się skupiał na cyfrach, ponieważ wszystkie sprawozdania Państwo otrzymali i na pewno zostay one poddane szczegółowej analizie. Chciałbym jedynie zasygnalizować pewne zjawiska, które wpływały na budżet miasta w 2012 roku (). Jeśli chodzi o dochody majątkowe, które okazały się niższe od zakładanych, to spowodowane to było nieoddaniem kramnic w przewidzianym terminie. Środki unijne, które mieliśmy otrzymać w 2012 roku i w minionym roku wydatkować, nie wpłynęły na konto miasta z powodu przesunięcia terminu oddania kramnic. W trakcie realizacji inwestycji okazało się, że dokumentacja projektowa zawierała, mówiąc delikatnie, tak istotne braki, że skutkowało to trudnością z uzyskaniem pozwolenia na użytkowanie obiektu wydawanego przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Musieliśmy dokonać istotnych zmian w projekcie, a ponieważ miały one zasadniczy charakter musieliśmy uzyskać pozwolenie zamienne. Procedura administracyjna, którą prowadzi starosta sochaczewski, nie trwa kilka dni, dlatego trzeba było inwestycję przesunąć. Jak Państwo wiecie, inwestycja została zakończona, niedawno byliśmy świadkami uroczystego otwarcia wyremontowanych kramnic.
Jeśli chodzi o dochody bieżące, to w 2012 roku zaczęliśmy poważnie odczuwać skutki kryzysu, który dotyka nie tylko budżetu państwa, nie tylko przedsiębiorstwa, ale przede wszystkim dotyka polskie rodziny, a co za tym idzie polskie samorządy. Szczególnie widać to w dwóch pozycjach budżetu. Po pierwsze odpisy od podatku od osób fizycznych. Jak Państwo pamiętacie w ub. roku robiliśmy już korektę na podstawie informacji uzyskanej od ministra finansów, korektę obniżającą o ponad milion złotych przewidywane dochody z tego tytułu, a niezależnie od tego na kwotę ponad 700 tys. dochodów nie udało się zrealizować. To łącznie ponad 1,7 mln złotych mniej, niż planowaliśmy. O tyle mniej wpłynęło do kasy miasta.
Podobne, choć nie w takiej samej skali, widać zjawisko niższych dochodów w podatku od środków transportu, gdzie realizacja była mniejsza o ponad 300 tysięcy. To w prostej linii wynik kryzysu, który dotyka branżę transportową tak licznie reprezentowaną na terenie miasta Sochaczew. Transport to bardzo poważny płatnik podatków.
Jakie nasuwają się uwagi ogólne? Po pierwsze chciałbym Państwa uspokoić, że wszystkie zobowiązania realizujemy, nie mamy żadnych zaległości w tych słynnych już składkach rentowych czy zusowskich, których rzekomo mieliśmy nie płacić. Wszystkie płatności były dokonane i pod tym względem nie ma żadnych opóźnień. Budżet naszego miasta nie był opracowywany na zasadzie - a nóż się uda. Budżet zakładał pewien margines bezpieczeństwa i te bezpieczne założenia spowodowały, że udało nam się miniony rok zamknąć na plusie, zamknąć nadwyżką budżetową. Trafna okazała się polityka oszczędnościowa po stronie wydatkowej. Przypomnę, że w tych trudnych czasach, mimo iż wszystkie zadania zrealizowaliśmy, udało nam się uzyskać nadwyżkę.
Na pewno, co już sugerowałem przy propozycji zmian w porządku obrad dzisiejszej sesji, musimy rozwiązać problem ZGM-u. Tu niestety dochodzimy do dotacji dla zakładu, która funkcjonuje dopiero od niedawna. Trudno sobie wyobrazić, że sytuacja mieszkańców, najemców naszych lokali nagle się poprawi i płatności będą dokonywane w terminie. Należy mieć nadzieję, że wskaźnik zadłużenia mieszkańców utrzyma się na dotychczasowym poziomie, ale znając sytuację wielu rodzin należy się spodziewać, że wskaźnik ten będzie wyższy. Nie możemy udawać, że to nie jest nasz problem, tylko kłopot ZGM-u. To są mieszkańcy naszego samorządu, a ZGM jedynie w naszym imieniu pewne zadania realizuje. Prawdopodobnie konieczne będą decyzje o przekształceniu ZGM-u z zakładu budżetowego w jednostkę budżetową. ()
Na koniec, by zapalić światełko w tunelu i zupełnie pesymistycznie nie zakończyć tej wypowiedzi, chciałem Państwu powiedzieć, że po raz pierwszy od 2003 roku nasza spółka - Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej - osiągnęła wynik dodatni. Stało się to bez konieczności przekazywania dopłat. Wynik dodatni, który jest bardzo pocieszający, a warto pamiętać, że ostatnie 10 lat kończyło się w PEC-u wynikiem ujemnym.
Obawy, które niektórzy z Państwa zgłaszali, jeśli chodzi o zmiany w organach spółki, okazały się nieuzasadnione, trochę na wyrost. Nowy zarząd i nowa Rada Nadzorcza bardzo skutecznie zarządzają spółką, czego wynikiem jest choćby fakt, że firma nie generuje już strat.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze