Reklama

Aleja XX-lecia w Teresinie do rozliczenia

13/04/2012 11:02
Inwestycja drogowa al. XX-lecia w Teresinie nie przebiegła pomyślnie. Wykonawca wykonał roboty na tyle źle, że Powiatowy Zarząd Dróg w Sochaczewie nie odebrał drogi i sprawą musiał zająć się Instytut Badawczy Dróg i Mostów. Wdrożono program naprawczy, ale nie zmienia to faktu, że drogę oddano do użytku z rocznym opóźnieniem, powiat zaś utracił dotację do inwestycji MSWiA w wysokości blisko 2 milionów złotych oraz dodatkowo 1,3 miliona złotych z Urzędu Gminy Teresin. Zarząd powiatu chce „odzyskać” pieniądze, naliczając na wykonawcę kary umowne w podobnej wysokości, ale o tym, czy tak się stanie, zdecyduje zapewne sąd.


Opozycyjny radny powiatowy Szymon Ziółkowski zapowiedział podczas ostatniej sesji (11 kwietnia), że w związku z oczywistymi dla niego nieprawidłowościami w realizacji inwestycji drogowej al. XX-lecia w Teresinie złoży zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury. Tak też uważa część członków Komisji Rewizyjnej Rady Powiatu, która po przeprowadzonej w tej sprawie kontroli zaleciła m. in. wyciągnięcie konsekwencji wobec dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg oraz wobec zatrudnionego tamże inspektora nadzoru.

Przypomnijmy, droga powiatowa aleja XX-lecia Topołowa – Teresin została oddana do użytku z rocznym opóźnieniem. Był to powód utraty przez powiat znaczącej dotacji do tej inwestycji, realizowanej w ramach Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych 2008-11, w wysokości 1 950 000 zł z MSWiA oraz ponad 1 300 000 z Urzędu Gminy Teresin. Na domiar złego przynajmniej w podstawowej wersji roboty wykonano źle, jak przypuszczał Powiatowy Zarząd Dróg (dlatego robót nie odebrał) i co potwierdził Instytut Badawczy Dróg i Mostów, któremu PZD zlecił ekspertyzę.

Wykonawca został zobowiązany do opracowania Programu Naprawczego źle wykonanych robót. Opracował go, na zlecenie i koszt wykonawcy, wspomniany IBDiM, a zatwierdził zarząd powiatu. Program wdrożono w życie, roboty odebrano, drogę oddano do użytku, a powiat obciążył wykonawcę karami umownymi z tytułu zwłoki, wad trwałych oraz kosztami wykonanych badań laboratoryjnych.

Radny Ziółkowski uważa, że nie tylko wykonawca jest winien zaistniałej sytuacji. Jego zdaniem odpowiedzialność ponosi tu także dyrektor oraz inspektor nadzoru Powiatowego Zarządu Dróg w Sochaczewie. - Nie wiem, co pani nadzorowała, ale na pewno nie inwestycję, na pewno nie do grudnia 2011 roku. Prace w ogóle nie były monitorowane, dziennik robót zawiera tylko ogólne zapisy- mówił do obecnej na środowej sesji dyrektor PZD Małgorzaty Dębowskiej radny Ziółkowski.

Jego zdaniem powinien również zostać zatrudniony branżowy inspektor nadzoru – do robót kanalizacyjnych. Za niedopuszczalny błąd uważa również Szymon Ziółkowski oddanie naprawy drogi w ręce tego samego wykonawcy. - Ta droga nadal jest zrobiona źle, w ogóle nie wzmocniono podbudowy, zaklajstrowano jedynie problem. Ona już się zapada, a za dwa, trzy lata to będzie katastrofa - podkreślał na sesji.

Trudno powiedzieć, na ile stanowisko Szymona Ziółkowskiego pokrywa się ze stanowiskiem Komisji Rewizyjnej w tej sprawie. Wiadomo, że dwóch jej członków nie było obecnych podczas posiedzeń na ten temat (obradowano w trzyosobowym składzie: przewodniczący Andrzej Grabarek, jego zastępca Zbigniew Pakuła oraz członek Szymon Ziółkowski), w czasie głosowania wniosków i zaleceń pokontrolnych brakowało też jednomyślności. W przegłosowanym dokumencie jednak, podpisanym przez przewodniczącego Grabarka, komisja potwierdza zaniedbania w nadzorowaniu (zalecając, jak wspomnieliśmy na początku, wyciągnięcie konsekwencji) i uważa, że w przyszłości należy: zatrudniać inspektora nadzoru z zewnątrz oraz zapisywać w umowach konkretne zabezpieczenie inwestora przed utratą dotacji zewnętrznej.

- Komisja Rewizyjna jest zobowiązana dokonać rzetelnej oceny inwestycji, powiedzieć jasno, co było zrobione dobrze, a co źle. Nie wszystko zostało zrobione dobrze i nazwanie rzeczy po imieniu powinno nauczyć nas uniknięcia takich błędów w przyszłości - mówił na sesji, łagodząc całą sprawę, Andrzej Grabarek, po czym, już w imieniu Sochaczewskiego Forum Samorządowego, uznał argumenty dyrektor Małgorzaty Dębowskiej za przekonujące.

Wspomniane argumenty pani dyrektor PZD to przedstawione na sesji jej odwołanie od wniosków i pokontrolnych zaleceń Komisji Rewizyjnej. Małgorzata Dębowska odpiera w niej wszystkie stawiane jej i inspektorowi nadzoru zarzuty. Między innymi podkreśla, że inwestycja była realizowana zgodnie z Prawem Budowlanym na podstawie zgłoszenia robót budowlanych i jako taka w ogóle nie wymagała zatrudnienia inspektora nadzoru, tym bardziej branżowego, kierownika budowy czy prowadzenia dziennika budowy: - To Powiatowy Zarząd Dróg z własnej inicjatywy nałożył na wykonawcę obowiązek zatrudnienia kierownika i prowadzenia dziennika budowy, a także zatrudnił inspektora nadzoru. Dodam, że nasz inspektor wykonywał swoją pracę dobrze, w ramach obowiązków służbowych i bez dodatkowego wynagrodzenia.

Dyrektor podkreśliła też, że po wdrożeniu Programu Naprawczego, opracowanego przez IBDiM, drogę zrobiono solidnie, zgodnie ze sztuką budowlaną: - Mamy trzyletni okres gwarancji na jakość wykonanych prac.

- Nie poczuwam się do zaniedbań z tytułu nadzoru nad inwestycją. Kwestia nieterminowego wykonania inwestycji komunalnych na terenie całego kraju nie dotyczy jedynie przedmiotowej inwestycji, ale jest zjawiskiem nagminnym. Zjawisko to wynika pośrednio z uregulowań ustawy Prawo Zamówień Publicznych, która prowadzi do wyłaniania wykonawców oferujących najniższą cenę- czytamy w odwołaniu dyrektor PZD. Obecny na sesji powiatowy radca prawny Radosław Jeżak uzupełnił tę myśl stwierdzeniem, że gdyby był możliwość takiego nadzoru, który wykluczałby błędy wykonawcy – te w ogóle by się nie pojawiały. A są powszechne.

Małgorzata Dębowska, a z nią Zarząd Powiatu i mecenas Jeżak uważają też, że kwestia ewentualnych roszczeń odszkodowawczych (m. in. z tytułu utraty dotacji), została wystarczająco uregulowana w umowie, w której przewidziano prawo inwestora do naliczania kar umownych oraz dochodzenia odszkodowania przewyższającego naliczone kary umowne do wysokości poniesionej przez niego rzeczywistej szkody. Jak wspomnieliśmy, takie kary naliczono, zarząd powiatu zapowiada też dochodzenie odszkodowania uzupełniającego, co równoważyć ma kwoty utraconej dotacji.

Sprawa rozliczenia inwestycji jest teraz kluczowa. Wiadomo już o odwołaniach wykonawcy, który chce dochodzić obniżenia kar umownych przed sądem. Mecenas Jeżak uspokajał, że ponieważ szkoda inwestora jest oczywista (utracona dotacja), wykonawca ma niewielkie szanse na złagodzenie kar.

Rada w przeważającej części odrzuciła argumenty Szymona Ziółkowskiego (które przewodniczący rady Aleksander Łopata nazwał publicznie„głupotami”, „chęcią zadymy” i „medialnego zaistnienia”), stosunkiem głosów 14 za, 1 przeciw przy 5 wstrzymujących się, uznając odwołanie dyrektor PZD za zasadne, a tym samym odrzucając zalecenia pokontrolne Komisji Rewizyjnej.

figa

Foto: na zdjęciu radny Szymon Ziółkowski







Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama