To konsekwencja tego, co zapowiedziano w październiku ubiegłego roku, kiedy to mieszkańcy bloków między Staszica a Żeromskiego zorganizowali spotkanie z dzielnicowym, pracownikami SML-W i radną miejską Bożeną Rutkowską. Prosili o pomoc w zapewnieniu spokoju w swojej okolicy.
- Nie można wyjść z klatki, siedzą na ławkach z wyciągniętymi nogami i piją. Bałabym się zwrócić im uwagę, więc obchodzę te nogi z daleka – mówiła w październiku ubiegłego roku podczas spotkania z dzielnicowym asp. Konradem Zielińskim, radną miejską Bożeną Rutkowską oraz przedstawicielami SML-W jedna z mieszkanek bloku 54 A przy Staszica.
Lokatorzy bloków usytuowanych między Staszica a Żeromskiego, na przedłużeniu ulicy Senatorskiej, skarżą się na brak poczucia bezpieczeństwa w swojej okolicy. Ich zdaniem powodowane jest to przede wszystkim agresywnym, hałaśliwym zachowaniem pijanej młodzieży. Zwłaszcza męczące jest zakłócanie ciszy nocnej przez chuliganów, na tym osiedlu doświadczane bardzo często.
Na wspomnianym spotkaniu, o którym szerzej pisaliśmy tutaj, radna Rutkowska zapewniała, że w kolejnych miesiącach na osiedlu przeprowadzane będą wzmożone patrole policji, również w cywilu. Dzielnicowy Konrad Zieliński potwierdził, że tak będzie, a także obiecał, że zostaną podjęte starania o dodatkowe oświetlenie oraz monitoring osiedla.
I faktycznie. Mieszkańcy potwierdzają, że od czasu październikowego spotkania, policjanci częściej zaglądają w ich okolicę. Co istotne, radiowozy wjeżdżają w osiedlową uliczkę, także na piechotę autentycznie penetrują międzyblokową przestrzeń.
- Nadal będziemy szczególnie pilnować porządku na tym osiedlu – powiedział nam naczelnik Wydziału Prewencji podinsp. Grzegorz Radzikowski. – W tej chwili jest tu względny spokój, ale też pogoda nie sprzyja chuligaństwu. Musimy się liczyć z tym, że tego typu zjawiska nasilą się wraz z nadejściem wiosny.
Być może wówczas skuteczną profilaktyką okaże się kamera, która lada dzień ma być zamontowana między blokami. Władze miasta we współpracy z policją, uwzględniając potrzeby mieszkańców, zdecydowały o wciągnięciu osiedla w system monitoringu. Odpowiedni słup i rozdzielacz sygnału światłowodowego zostały już zamontowane. Trwa procedura związana z zamianą między ratuszem a policją kamery obrotowej, która ma być na osiedlu, na stacjonarną.
Czy monitoring zda egzamin, z jednej strony demaskując, a z drugiej powstrzymując chuligaństwo, pokaże czas. Do weryfikacji pozostaje też forma płatności za obsługę monitoringu, a ściśle za pobraną energię, która spadnie na mieszkańców. Jak nam powiedział Tadeusz Wachowski, będą to koszty symboliczne, około 200 – 300 złotych miesięcznie, rozłożone na wszystkich mieszkańców osiedla – formę rozliczenia ustali Spółdzielnia Mieszkaniowa Lokatorsko-Własnościowe i ewentualnie sąsiednia wspólnota mieszkaniowa.
figa
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kacpersky,
Jakby nie było odwołujesz się do usług rozrywkowych. A takich państwo nie świadczy (nie licząc transmisji z obrad sejmu/cyrku)
Zarówno dyskoteka jak i obiekty typu przystań to powinno być przedsięwzięcie osób prywatnych. Jeżeli uważasz że jest na to nisza w sochaczewie to do dzieła. Zainwestuj i zbijaj kokosy.
Sam kiedyś miałem w Sochaczewie 18 lat i jakoś mimo że było mniej do robienia niż teraz to nie siedziałem na ławce przed blokiem pijąc wódkę i plując pod nogi przechodniom. Kwestia to umieć sobie znaleźć zajęcie.
chocby dyskoteka. miasto ktore ma ok 40 tys mieszkancy i zadnego klubu? mlodziez zamiast siedziec i chlac na lawkach siedziala by na dyskotekach. tam tez by pili ale juz nie pod blokiem. nastepnie.. przystan. co z nia? z tego co pamietam remontowali, jakies parasole juz byly i gowno... nie pisze o intelektualnych rozrywkach bo mlodzierz ktorej takie rozrywki odpowiadaja to wie gdzie trafic.. ale jest rowniez mlodziez, nie oszukujmy sie o mniejszych wymaganiach i ambicjach... (dodam, ze po tych wszystich reformach edukacji.. coraz wiecej szkoly taka wlasnie mlodzierz produkuja) ... i dla takich osob tez trzeba cos znalezc do roboty. nie mowie ze rozwiaze to wszystkie problemy bo tak jak pisalem chodzi tez o kase i nie wszystkich stac na jakie kolwiek zajecia i tego sie nie przeskoczy... generalnie moim zdaniem mlodzierz to wizytkowka miasta... miasto sie stacza mlodzierz sie stacza... w miescie brak kasy to widzimy takie obrazki.... prozaiczny przyklad... porownaj sobie chocby warszawska prage i wilanow. jest roznica..? no jest.. co tylko potwierdza moja teze.
Oczywiście, najłatwiej się schlac pod blokiem, bo inaczej to tylko czarna rozpacz, żadnej oferty. A co konkretnie uważasz, że powinno się zaproponowac osiemnastolatkom? Skoro sport, taniec, grupy teatralne i wokalne i klub filmowy nie są żadną ofertą? Dyskoteki jak rozumiem.
zgodze sie ze nie jest to tylko jedna przyczyna takiego stanu rzeczy ale... domy kultury? bilbioteki?? matko! o tym to nawet nie wspomnialem! takim tokiem myslenia idac to zaraz zaczniesz wymieniac: bierzaca woda, drogi asfaltowe i chodniki ! wymieniasz to co jest podstawa w jakim kolwiek miescie... z drugiej strony... domy kultury.. a co w nich taka 18-tka czy 18-latek maja robic??? wycinanki i z plasteliny domki?? zobacz jaki jest dom kultury w grodzisku. biblioteki???? bardzo dobry pomysl.. wprowadzmy mlodzierzy plan: "zamiast dyskoteki zapraszamy do biblotek" juz to widze hahahahha... co tam jeszcze bylo? kilkasnascie stowarzyszen hahahh ... no milosnikow bitwy nad bzura i muzeum ..... urzekla mnie ta historia :) druga sprawa to miasto jest biedne... a gdzie bieda to patologia. wladze funduja nam magazyny, krzemowe doliny itd... a w tym, ze sie powtorze, *** miescie 50% autobusow powinno miec juz zabytkowe tablice, drogi rozpieprzone... kebaby, chinczyki i magazyny......zwykla wiocha i co tu maja ludzie robic?
Kacperskyy, w tym *** mieście jest kilka klubów sportowych, szkoła muzyczna, skate-park, basen, świetlice środowiskowe i parafialne, kino, siłownie, trzy domy kultury, kilkanaście stowarzyszeń organizujących rożnego rodzaju zajęcia dla dzieci i młodzieży, biblioteki, czytelnie z komputerami, itd, więc jak ktoś chce, to zajęcie sobie znajdzie. Gdybyśmy mieszkali na pustyni, to rozumiem, że młodzież - a nie młodzierz, na litość! - nie miałaby się gdzie podziać. To jest kwestia mentalności, tego, co sie wynosi z domu a nie braku miejsc, do których można pójść...
masz racje andrzej53 - dlatego mieszkam na terenie gminy ,wszystkie opłaty mam wiele tańsze niz w miescie,śliczną drogę asfaltową , świerze powietrze las itd itd......
Jak się komu nie podoba "to zasrane miasto" to droga wolna.... tam gdzie ładniej pachnie:)
dobrze to ujales.. dla chcacego nic trudnego i masz powyzej przyklad.. laweczki i wodeczka..
No i niech zakładają, wole mieć tą kamere nad głową i czuć sie bezpieczniej. Skoro podięto taką decyzję, znaczy że problem występował. A co do zajęcia "młodzierzy" w tym *** mieście to - dla chcącego nic trudnego :)
kamery???? zapewnijcie najpierw mlodzierzy zajecie i rozrywke w tym *** miescie to nie beda chlac wody i siedziec na lawkach. panie burmistrzu latwiej zalozyc kamerke prawda? poza tym czy to rozwiazanie? i do czego doprowadzi? mlodzierz przeniesie sie gdzie indziej... tam tez bedziecie zakladac kamerki? do czego to zmierza?
Kacpersky,
Jakby nie było odwołujesz się do usług rozrywkowych. A takich państwo nie świadczy (nie licząc transmisji z obrad sejmu/cyrku)
Zarówno dyskoteka jak i obiekty typu przystań to powinno być przedsięwzięcie osób prywatnych. Jeżeli uważasz że jest na to nisza w sochaczewie to do dzieła. Zainwestuj i zbijaj kokosy.
Sam kiedyś miałem w Sochaczewie 18 lat i jakoś mimo że było mniej do robienia niż teraz to nie siedziałem na ławce przed blokiem pijąc wódkę i plując pod nogi przechodniom. Kwestia to umieć sobie znaleźć zajęcie.
chocby dyskoteka. miasto ktore ma ok 40 tys mieszkancy i zadnego klubu? mlodziez zamiast siedziec i chlac na lawkach siedziala by na dyskotekach. tam tez by pili ale juz nie pod blokiem. nastepnie.. przystan. co z nia? z tego co pamietam remontowali, jakies parasole juz byly i gowno... nie pisze o intelektualnych rozrywkach bo mlodzierz ktorej takie rozrywki odpowiadaja to wie gdzie trafic.. ale jest rowniez mlodziez, nie oszukujmy sie o mniejszych wymaganiach i ambicjach... (dodam, ze po tych wszystich reformach edukacji.. coraz wiecej szkoly taka wlasnie mlodzierz produkuja) ... i dla takich osob tez trzeba cos znalezc do roboty. nie mowie ze rozwiaze to wszystkie problemy bo tak jak pisalem chodzi tez o kase i nie wszystkich stac na jakie kolwiek zajecia i tego sie nie przeskoczy... generalnie moim zdaniem mlodzierz to wizytkowka miasta... miasto sie stacza mlodzierz sie stacza... w miescie brak kasy to widzimy takie obrazki.... prozaiczny przyklad... porownaj sobie chocby warszawska prage i wilanow. jest roznica..? no jest.. co tylko potwierdza moja teze.
Oczywiście, najłatwiej się schlac pod blokiem, bo inaczej to tylko czarna rozpacz, żadnej oferty. A co konkretnie uważasz, że powinno się zaproponowac osiemnastolatkom? Skoro sport, taniec, grupy teatralne i wokalne i klub filmowy nie są żadną ofertą? Dyskoteki jak rozumiem.