Reklama

Bez dachu nad głową

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
09/08/2005 11:53
Bez dachu nad głową
W poprzednim numerze „Ziemi Sochaczewskiej” pisaliśmy o potężnej nawałnicy, jaka przeszła nad naszym miastem, a głównie jego dzielnicą Chodakowem w piątek, 29 lipca. Burze i gwałtowne wiatry łamały drzewa i zrywały przewody elektryczne. Ofiarą szalejących żywiołów stał się również dom pani Elżbiety Krawczak. Właścicielka domu przy ul. 18 Stycznia w piątkowy wieczór przeżyła horror, o którym opowiedziała w naszej redakcji.
„ Tego feralnego dnia między 17.00 a 18.00 wichura zerwała z mojego domu cały dach. Został on całkowicie zmieciony i zatrzymał się na budynku sąsiadów. Oprócz dachu została jeszcze uszkodzona część ściany szczytowej. A wszystko to nie trwało nawet pięciu minut”. Dzieła zniszczenia dokończyła sobotnia i niedzielna ulewa, zalewając ściany, podłogi i wyposażenie domu.
Pani Ela jest osobą bezrobotną i bez prawa do zasiłku. Jeśli trafi jej się co jakiś czas niewielka praca dorywcza, pieniędzy wystarcza tylko na opłatę za prąd i bardzo, bardzo skromne jedzenie. Bywają takie dni, że nie ma nawet – jak twierdzi - na bochenek chleba. W tej sytuacji nie stać jej było na ubezpieczenie lub wyremontowanie domu. Nie ma jej również kto udzielić pomocy finansowej, gdyż rodzeństwo też ledwo wiąże koniec z końcem.
„Jedyną instytucją, jaka pomogła mi w pierwszej chwili, był Urząd Miejski- kontynuuje pani Ela- stąd otrzymałam już przydział na mieszkanie zastępcze, na rok. Na razie, dopóki lokal jest w remoncie, mieszkam u siostry. Cieszy mnie pomoc UM, ale dom przy 18 Stycznia to moja rodzinna posiadłość, zbudowana przez moich rodziców i chciałabym mieszkać w nim nadal, a przede wszystkim nie dopuścić do tego, żeby została z niego ruina. Skierowałam więc również pismo do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Zaoferowano mi meble, koce, pościel, bo to, jak mówiłam, zostało zniszczone. Czekam też na decyzję MOPS-u dotyczącą strony finansowej, ale zdaję sobie sprawę z tego, że jeśli nawet coś otrzymam, to będzie to kropla w morzu potrzeb. Z nadzieją oczekuję również na orzeczenie inspektora budowlanego, który ma stwierdzić, czy nie została naruszona konstrukcja budynku, czy można go remontować”. Z tego co wiemy, opinia inspektora jest pozytywna, mury i strop są w dobrym stanie, umożliwiającym remont budynku.
Jak twierdzi pani Elżbieta, sytuacją przejęli się mieszkający obok sąsiedzi, obiecując pomoc przy kładzeniu dachu. Dlatego Elżbieta Krawczak zwraca się do ludzi dobrej woli, do firm budowlanych o deski i krokwie. Każda, nawet drobna pomoc to dla niej żyła złota, bo własnych środków nie ma żadnych. A zadaszenie budynku trzeba wykonać przed zimą. „Za każdą pomoc będę bardzo, bardzo wdzięczna - mówi pani Elżbieta- dobrych ludzi proszę o kontakt pod numer telefonu mojej siostry 609-552-195”.
Elżbiety Krawczak wysłuchała Małgorzata Pałuba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama