Reklama

Cała prawda o remoncie ul. Staszica

Urząd Miasta w Sochaczewie
09/10/2013 10:32

Poniżej przypominamy kalendarium zdarzeń w sprawie remontu ulicy Staszica, które powinno pomóc wszystkim mieszkańcom zrozumieć kto i jakie miał w tej sprawie intencje. Kto naprawdę chciał remontu, a kto od początku próbował torpedować tę inwestycję...
 

Już od połowy 2011 roku miasto formalnie zabiega o rozpoczęcie remontu, proponując właścicielowi drogi, czyli powiatowi pomoc finansową samorządu miejskiego w przeprowadzeniu inwestycji.
  Jesienią 2011 Piotr Osiecki tworzy budżet na rok 2012, który przewiduje m.in. dotację dla starostwa w wysokości 100 tys. zł na opracowanie dokumentacji remontu Staszica. (w tym samym budżecie jest 400 tys. zł na dokończenie powiatowej inwestycji na ulicy Gawłowskiej i budowy skrzyżowania Płocka Gawłowska)
  W maju 2012 roku pomiędzy władzami miasta i powiatu podpisano pierwsze porozumienie, na mocy którego oba samorządy zgodziły się pokryć ze swoich budżetów po połowie kosztów potrzebnych do uzyskania dofinansowania z Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych. W sumie miało się to złożyć na 70 procent kosztorysu, z programu schetynówek można było bowiem  pozyskać 30% dofinansowania.
  Kolejnym krokiem w kierunku tej inwestycji było złożenie przez starostwo wniosku o dofinansowanie do Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych. Z tego źródła miała pochodzić reszta potrzebnych na remont pieniędzy, czyli wspomniane powyżej 30 procent wartości inwestycji.
  We wrześniu 2012, tuż przed złożeniem wniosku, starosta sochaczewski zażądał od miasta pokrycia 50% całości inwestycji, a nie kwoty, jaką samorządy miały wydać z własnych budżetów. Według propozycji starostwa podział finansowania miał więc wyglądać następująco: 50% miasto, 20% powiat, 30% Narodowy Program Przebudowy Dróg Lokalnych. Na wniosek burmistrza Osieckiego Rada Miejska, choć nie bez oporów, zgodziła się zwiększyć udział miasta do 1 125 000 zł, przy wkładzie powiatu na poziomie 449 tys. zł.   W styczniu 2013 okazało się, że wniosek starostwa o dofinansowanie przepadł i powiat nie otrzyma pieniędzy na remont Staszica.
  Starosta Tadeusz Koryś w oficjalnych wywiadach zarówno prasowych, jak i radiowych nie wylicza ulicy Staszica, jako inwestycji powiatowej w 2013 roku, mimo że w budżecie ma zabezpieczone 449 tys. zł.
  Jeszcze w styczniu burmistrz Piotr Osiecki w oficjalnych pismach do starosty, a potem także publicznie, w artykułach prasowych apelował nie tylko o to, by nie rezygnować z inwestycji, ale by jak najszybciej ją rozpocząć. 
  Także Rada Miejska zaapelowała do starosty sochaczewskiego o jak najszybsze ogłoszenie przetargu i rozpoczęcie remontu ulicy. Radni opozycji (Porozumienie Ziemi Sochaczewskiej i satelitarna trójka radnych tego klubu skupiona pod szyldem Porozumienie Obywatelskie), którzy dziś twierdzą, że są i byli i za tą inwestycję, nawet nie zagłosowali za apelem.
  W marcu do akcji wkraczają mieszkańcy, którzy zaczynają zbierać podpisy pod apelem do starosty o jak najszybsze uruchomienie przetargów i rozpoczęcie inwestycji. Zbierają około dwóch tysięcy podpisów w tej sprawie.
  Dopiero wówczas starostwo decyduje się na ruch, ale nie ogłasza przetargu, a proponuje by to miasto przejęło inwestycję, co oznaczało opóźnienie robót, nim jeszcze się zaczęły, o kilka miesięcy samorządy musiały przekazać sobie wszelką dokumentację, uzgodnić porozumienie, wcześniej Rady Miasta i Powiatu musiały podjąć odpowiednie uchwały.  Burmistrz zgodził się jednak i na tę kontrowersyjną propozycję, byle tylko ruszyć z remontem.
    Porozumienie o przejęciu odpowiedzialności za remont ulicy Staszica mogło być podpisane dopiero 30 kwietnia. Potem musiało się jeszcze uprawomocnić po opublikowaniu w Dzienniku Urzędowym Województwa Mazowieckiego, co trwało kilka tygodni.
    Dopiero 28 maja burmistrz Osiecki mógł ogłosić przetarg na remont ulicy Staszica. Na początku lipca otworzono koperty z ofertami. Okazało się, że żadna nie spełnia wymogów wszystkie oferty opiewały na większą kwotę od tej, jaką miasto i powiat miały zaplanowane na remont ulicy, a także na pozostałe zadania wymianę oświetlenia i budowę (z środków ZWiK) wodociągu. Brakowało pieniędzy zarówno na drogę, jak i na oświetlenie.
  W najtańszej ofercie, jaką złożyło konsorcjum GRANAR Sp. z o.o, INVEST Sp. z o.o i DROGOMEX Sp. z o.o  po I przetargu brakowało 168 965,26 zł.
  To dlatego Burmistrz Osiecki ogłosił przetarg numer dwa.
  W drugim przetargu najniższą ofertę ponownie złożyło konsorcjum GRANAR-INVEST-DROGOMEX, ale ponownie oferta była zbyt wysoka, jeśli  chodzi o część drogową i elektryczną. Po zsumowaniu znów brakowało tym razem 162 672,44 zł.
    Burmistrz zdecydował poprosić o brakujące pieniądze Radę Miejską. Ostateczna kwota, o jaką wystąpił czyli 200 tys. zł wynikała z faktu, że do brakującej sumy dodano konieczne koszty nadzoru wynoszące ponad 18 tysięcy złotych oraz niewielką rezerwę na ewentualne roboty dodatkowe.
  Nieprawdą jest więc, że miasto straciło choćby złotówkę na ponownym ogłoszeniu przetargu. Ostateczna kwota uzyskana na przetargu to 2 174 701,57, a kosztorys tej inwestycji opiewał na 3 070 145,12.
    5 sierpnia Rada Miejska zdecydowała o zwiększeniu środków na remont ulicy Staszica. Projekt uchwały wspierającej remont powiatowej ulicy Staszica poparło 12 radnych. Dziewięcioro radnych opozycji zagłosowało przeciw, a co za tym idzie rozpoczęciu remontu: Ireneusz Kisiołek, Urszula Kossakowska, Teresa Kozbuch, Marcin Podsędek, Tomasz Obrączka, Bartosz Otręba, August Rutkowski, Paweł Piątkiewicz i Urszula Pawlak.
 
  12 sierpnia miało dojść do podpisania umowy z wykonawcą. 9 sierpnia do Urzędu Miasta wpłynęło pismo podpisane przez prezes zarządu Granar Sp. z o.o. o rezygnacji konsorcjum z wykonania inwestycji w Sochaczewie. Tego samego dnia burmistrz Piotr Osiecki zdecydował, że w 2014 roku nie będzie kolejnego przetargu, bo to oznaczałoby wejście wykonawcy na plac budowy na początku października.
    Natychmiast po wycofaniu się wykonawcy z inwestycji burmistrz Osiecki zaproponował staroście przedłużenie umowy na rok 2014, tak by już w styczniu można było ogłosić przetarg na prace remontowe I etapu. To nie kłóciłoby się ze zgłoszeniem II etapu do Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych i wykonaniu także drugiej części remontu. Pozwalałby też wesprzeć II etap z pieniędzy z Sochaczewskiego Budżetu Obywatelskiego, gdyby oczywiście to ten wniosek zdobył najwięcej głosów mieszkańców.
    Zarząd powiatu odrzucił jednak propozycję burmistrza. Starostowie zdecydowali, że chcą by powiat samodzielnie wykonał w 2014 całość remontu, wcześniej składając wniosek o dofinansowanie z Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych.
  Burmistrz Osiecki przyjął i tę propozycję wychodząc z założenia, że każde rozwiązanie jest dobre, byle inwestycja doszła do skutku. Na spotkaniu w starostwie, do którego doszło 17 września 2013 znów zaproponował pomoc miasta dla powiatu w wysokości połowy pieniędzy potrzebnych na tzw. wkład własny, jaki trzeba mieć, by ubiegać się o pieniądze z programu schetynówek.
  Propozycja pomocy dla powiatu brzmiała miasto daje 25% wartości inwestycji tj. 1,5 mln. Dokładnie taką samą kwotę wykłada właściciel i zarządca drogi, czyli starostwo powiatowe. 50% czyli trzy miliony ma pochodzić z Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych, do którego wniosek miał złożyć powiat, ale nie mógł tego zrobić bez podpisania porozumienia z miastem. Trzeba też pamiętać, że miasto w całości wzięło na siebie koszty pozostałych robót, będących integralną częścią remontu ulicy Staszica tj. wymiany oświetlenia i budowy wodociągu pod ulicą co pociągnie za sobą kolejne koszty w wysokości 1,1 mln złotych.
  Starosta zażądał jednak by miasto poniosło 35% udziału w kosztach robót drogowych, przy 15% wkładzie z budżetu powiatu.
  W piątek 27 września o godzinie 13.30 do ratusza wpłynęło pismo, w którym starosta zaproponował zwiększenie udziału powiatu o dwa procent co oznaczało, że miasto powinno wydać na roboty drogowe 2 mln, plus 1,1 mln na pozostałe, powiat 1 mln złotych. W piśmie zażądano odpowiedzi do godziny 15.00 tego samego dnia.
  Burmistrz Osiecki podtrzymał propozycję pomocy dla powiatu na poziomie 1,5 mln złotych. Ta została odrzucona. Starosta nie podpisał umowy partnerskiej z miastem i nie złożył wniosku do Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych. 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości