Reklama

Centralny Port Komunikacyjny – lokalizacja budzi sprzeciw, protest rolników w Baranowie [WIDEO, FOTO]

Wczoraj w Baranowie miało odbyć się posiedzenia Rady Społecznej do spraw CPK, podczas którego miała zostać zaprezentowana preferowana lokalizacja lotniska „Solidarność”. Swój przyjazd zapowiedział Mikołaj Wild, prezes spółki CPK. Mieszkańcy okolicy postanowili zaprotestować – przed OSP Baranów, gdzie miało odbyć się posiedzenie, zebrali się rolnicy z maszynami, przyjechał też lider Agrounii Michał Kołodziejczak. Do prezentacji jednak nie doszło, prezes nie przyjechał, na miejscu pojawiło się kilkunastu pracowników CPK z dyrektor Biura Relacji z Otoczeniem Inwestycji Katarzyną Dobrońską.

 

Reklama

 

CPK – lokalizacja lotniska

 

Dzień przed spotkaniem mieszkańcy terenów, na których ma powstać lotnisko, otrzymali od spółki CPK listy z mapkami – jak to określono – preferowanej lokalizacji. Pisaliśmy o tym tu:

 

Ta informacja spowodowała natychmiastową reakcję mieszkańców, którzy zapowiedzieli protest przed posiedzeniem Rady Społecznej – rolnicy zamierzali nie wpuścić Mikołaja Wilda do budynku i zmusić go do bezpośredniej rozmowy z mieszkańcami terenów, które mają być wysiedlone.

 

Obecny na miejscu wójt Teresina Marek Olechowski powiedział nam, że spotkanie zostało zwołane z inicjatywy spółki CPK. - Co chcieli powiedzieć ci panowie, który mieli tu być dzisiaj – nie wiemy – mówił wójt. - Ci pracownicy spółki, którzy przyjechali, zostali przywitani przez rolników, którzy już latem protestowali przeciw CPK, oni reprezentują pogląd „Nie dla CPK”, zresztą nie należy się im dziwić, że już tracą cierpliwość, dlatego że od czterech lat są w zawieszeniu. Nie wiedzą, co się z nimi stanie, co się stanie z ich rodzinami. Apetyty trochę zostały podgrzane pierwszym czy drugim spotkaniem z panem Wildem, kiedy padły jakieś kwoty, teraz spółka mówi, że może zapłacić tylko takie pieniądze, jakie się należą za grunty rolne – to jest nie do przyjęcia oczywiście dla tych ludzi, bo to jest ich ojcowizna, są tutaj od lat i jeżeli już mają się przeprowadzić, to muszą mieć warunki przynajmniej takie, jak obecnie. A poza tym za cenę otrzymaną jak za grunty rolne nie będą mogli nic stworzyć – przy inflacji obecnej – na przyszłość i o tę przyszłość nie zadbają. Wydaje się zasadnym, że pieniądze, które należą się tym rolnikom odpowiadały funkcji gruntu, który zostanie przyjęty po inwestycji.

Reklama

 

Poziom frustracji i zdenerwowania wśród protestujących jest ogromny. Przed siedzibą OSP Baranów rozsypano obornik, na prezesa CPK czekał wóz wyładowany gnojówką z napisem „Loża VIP”, wyły syreny, rolnicy głośno wyrażali swoje niezadowolenie, padały bardzo mocne słowa. Kiedy okazało się, że Mikołaj Wild nie przyjedzie, przewodniczący Rady Społecznej Wojciech Kornak stwierdził, że posiedzenie nie zostanie otwarte, a protestujący weszli do sali, gdzie byli pracownicy CPK. Katarzyna Dobrońska, szefowa działu Relacji z Otoczeniem, usiłowała rozmawiać z protestującymi, jednak ci przede wszystkim wyrażali swój sprzeciw. - Czekaliśmy na osobę merytoryczną, decyzyjną, czyli prezesa Wilda. To z nim chcemy rozmawiać – mówili oburzeni rolnicy. Spotkanie zmieniło się w wybuch złości.

Reklama

 

Rafał Mitura, burmistrz Wiskitek, także obecny w Baranowie, powiedział nam: - Popieram protest, jestem tu z mieszkańcami. Ta pętla docisnęła się już do pewnego punktu i jeszcze bardzie się będzie zaciskać. Tak naprawdę to nie są precyzyjne lokalizacje i nie wiemy, jak będzie cała ta inwestycja wyglądała i jaki obszar zajmie. Więc mnie to nie dziwi, że ta frustracja jest i myślę, że będzie się jeszcze potęgowała. Ludzie też muszą gdzieś dać upust temu, co kilka lat w sobie tłumią. Do tej pory można powiedzieć, że było w miarę spokojnie, cierpliwie wszyscy czekaliśmy – i mieszkańcy, i samorządy. Są ze strony spółki jakieś próby kontaktu, rozmowy, ale to nie są żadne konkretne rozmowy, to są krótkie, lakoniczne spotkania albo z jakimiś podwykonawcami, którzy działają, ale to nie są rozmowy na linii zarząd spółki – strona samorządowa.

Reklama

Do żadnych konkretnych rozmów nie doszło, po ponad godzinnym przebywaniu w sali, w której miało odbyć się posiedzenie Rady Społecznej, protestujący opuścili je. Na koniec w stronę wychodzących z budynku pracowników CPK poleciały jajka.

 

Co dokładnie działo się wczoraj w Baranowie możecie zobaczyć w materiale filmowym.

 

 

Spółka Centralny Port Komunikacyjny oburzona sytuacją w Baranowie

 

Na swoich profilach na Twitterze do sytuacji odnieśli się Marcin Horała, pełnomocnik rządu do Spraw CPK i Mikołaj Wild, prezes spółki. Ten ostatni poinformował, że Rada Społeczna od dziś przestaje być partnerem w dialogu, ponieważ nie potrafi zapewnić bezpieczeństwa pracownikom firmy.

Reklama

Marcin Horała napisał:

Zdjęcia Dominika Myszkowska, montaż materiału Wiktor Wachowski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    zosia - niezalogowany 2021-12-18 06:27:57

    zaplacic ludziom godziwe pieniadze i nie bylo by problemu

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Sławomir - niezalogowany 2022-01-15 18:46:07

    Niestety takie spółki budują szybko i tanio nie zbaczając na zwykłych ludzi i ich los Psg najlepiej buduje gazociągi zaraz pod oknami domów wmawiając że to bezpiecznie Tanio i szybko bo bez odszkodowań Rozumiem inwestycja celu publicznego 1do 1 sprzedaje tu kupuje gdzie indziej Walczcie o swoje

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Konstanty - niezalogowany 2021-12-18 09:51:50

    ...przeciez to nowe mozliwości dla mieszkańców, a nie na wszystkim da sie zarobic

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości