Reklama

Chłopaka z Gąbina zgubiła dziewczyna

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
05/09/2006 12:13
Wraca mąż nad ranem do domu, a żona stoi w drzwiach i pyta z groźną miną:
- Gdzie byłeś całą noc?!
- Na rybach, kochanie.
- A złapałeś coś?
- O rany, mam nadzieję, że nie…
I wbrew pozorom facet miał jednak szczęście. Mówię o tym Casanovie z Gąbina, który przyjechał do Sochaczewa na podryw, bo w jego małej miejscowości już wszystkie możliwe babki naobracał. Zresztą, ile tam może być ładnych i spolegliwych dziewczyn? A nasz Belmondo miał duże potrzeby. Wieczorem w barze zapoznał podchodzącą mu niewiastę, której całkiem niewinnie zaproponował spacerek koło cmentarza w krzaki przy byłej przystani nad rzeką.
I trzeba przyznać, że dziewczyny mamy odważne, bo ta zgodziła się od razu pójść tam z dopiero co poznanym nieznajomym. Chłopak z Gąbina był w siódmym niebie, bo podróż się opłaciła. Dziewczyna była niekulawa a wieczór ciepły, więc sytuacja rozwijała się obiecująco.
Gdy był na miejscu i już witał się z gąską a nawet penetrować począł anatomiczną sytuację terenu zbliżającego się starcia, wtedy z zarośli wyłoniły się posiłki, a raczej cztery osiłki z czapkami naciągniętymi na oczy. I osiem kułaków zaczęło okładać naszego uwodziciela. Po chwili dołączyło do nich jeszcze osiem nóg w twardym obuwiu. I nie muszę dodawać, że nie uwiódł ich jego urok, tym bardziej, że z minuty na minutę szybko go tracił. Na koniec grupka zamaskowanych mścicieli, za naruszoną cześć i dobra osobiste sochaczewianki, zabrała gąbiniakowi forsę, dwa telefony komórkowe i dowód, zostawiła zaś spuchniętą gębę. Zabrała też dziewczynę, co i tak nie miało znaczenia, bo przestał on się już jej podobać. Dzwonić też na razie nie będzie miał po co. A dowód i tak trzeba będzie zrobić nowy, bo przecież nikt na zdjęciu go nie rozpozna.
Ja może niesłusznie żartuję sobie z cudzego nieszczęścia, ale powiedzcie sami czy nie należało mu się za to, że chciał zaciągnąć w krzaki naszą niebogę, by tam poru… szać podczas dyskusji ważkie społeczne tematy? A co to, ona nadawała się tylko do wymiany zdań?
Boję się tylko, czy zdarzenie to nie spowoduje, iż inni młodzi dyskutanci nie zniechęcą się do zapraszania dziewczyn na wieczorne spacery, a prokreacja znowu nam spodnie, przepraszam spadnie, bo spodnie naturalnie zostaną na swoim miejscu.
Z drugiej strony zaś, ciekawe czy owa młoda kobieta wraz z kolegami tego numeru nie powtórzy. Ale logicznie rozumując, to ile może być uwodzicieli w Gąbinie? Chociaż u kobiet z logiką bywa różnie. Syn pyta ojca:
- Która z półkul odpowiada u kobiet za logiczne myślenie?
- A które półkule masz na myśli?
Sławomir Burzyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gąsior 2006-09-12 11:48:33

    Zdumiewający artykuł. Ze wszech miar...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    balbina 2006-09-11 12:49:27

    "Spolegliwy" oznacza "ten, na którym można polegać" a nie "uległy" panie redaktorze!
    Może warto zaopatrzyć się w jakis słownik skoro nie starcza własnych półkul?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Koliber 2006-09-05 21:52:28

    Tak durnego artykułu dawno nie czytałem... Kto to pisał... Poziom trzeba trzymać zawsze nawet ( a może szczególnie ) w żartach

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama