Reklama

Chodnik legenda otwarty

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
28/09/2010 09:19
Ponad 20 lat trwały starania mieszkańców i samorządu gminnego o budowę chodnika łączącego Chodaków i Żelazową Wolę. W ostatnią niedzielę 26 września odbyło się jego uroczyste otwarcie poprzedzone Mszą Świętą w Chodakowskiej światyni.
Budowa tego chodnika posiada chyba najdłuższą historię wśród inwestycji na terenie gminy Sochaczew. Przez lata na przeszkodzie stała decyzja Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody, która nakazywała zachowanie dwumetrowej odległości chodnika od korony zabytkowych drzew. Spełnienie tego warunku oznaczało konieczność wejścia głęboko na posesje mieszkańców, przestawianie ogrodzeń, a nawet wyburzenie dwóch domów na trasie przebiegu traktu - opowiada wójt gminy Sochaczew, Mirosław Orliński. Paradoksalnie więc słynna aleja lipowa wiodąca do Żelazowej Woli stała się przyczyną konfliktu o budowę chodnika. W końcu jednak urzędowi udało się dojść do porozumienia z konserwatorem przyrody, gmina wykonała projekt, a realizację inwestycji sfinansował marszałek województwa.
- Chodnik po prawej stronie wojewódzkiej drogi 580 ciągnie się od Chodakówka, przez Żelazową Wolę do Dzięglewa. Ma długość 2 800 m i kosztował, wraz z budową sygnalizacji świetlnej w Żelazowej Woli, 1,8 mln zł – przypominał na uroczystym otwarciu dyrektor Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich Zbigniew Ostrowski.
Z kolei wójt Orliński, zarówno podczas Mszy św., jak i później, kiedy przecinano symboliczną wstęgę, dziękował wszystkim, którzy przyczynili się do budowy chodnika – marszałkowi województwa Adamowi Struzikowi (którego zastępował jego asystent Adam Orliński), radnemu wojewódzkiemu Jerzemu Krupie, wykonawcom, radnym i sołtysom. Tutaj zwrócił szczególną uwagę na starania rodziny Szymaniaków, wcześniej nieżyjącego już sołtysa Waldemara Szymaniaka, a obecnie jego siostry Alicji Siekierskiej. - Nie było sesji Rady Gminy, żeby Waldek Szymaniak nie mówił o chodniku, a myśmy bili głową w mur – przypominał. Od siedmiu lat te zabiegi przejęła obecna sołtys Alicja Siekierska, która powiedziała nam: wójt też nie miał lekko, bo mieszkańcy ciągle go nachodzili w tej sprawie, a ja również nie dawałam spokoju.
Po przecięciu wstęgi głos zabrał radny sejmiku dr Jerzy Krupa, przypominając o lokalnych, ale ważnych inwestycjach – o chodniku, o moście w Trojanowie i planowanym rondzie przy ul. Wyszogrodzkiej. Oficjalnie ogłosił przy tym, że z uwagi na stan zdrowia nie będzie się ubiegał o reelekcję do samorządu wojewódzkiego, ale ważne jest, żebyśmy mieli tam swojego przedstawiciela.- Każdy radny zabiega bowiem o swój teren i trzeba być bardzo aktywnym, żeby wspierać potrzeby mieszkańców swojego regionu – dodał.
Nowy chodnik to większe bezpieczeństwo dla mieszkańców tego terenu, ale też licznych spacerowiczów, pokonujących pieszo trasę do Żelazowej Woli. Teraz toczą się rozmowy o obwodnicy tej miejscowości i miejmy nadzieję, że oczekiwanie na nią nie potrwa tyle, co na legendarny już chodnik.
Jolanta Sosnowska

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama