Reklama

Ciasno, ale gratis - w sprawie płatnego parkowania

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
11/10/2011 08:10
Pod koniec grudnia 2009 r. rada miejska przyjęła uchwałę dotyczącą powstania w Sochaczewie strefy płatnego parkowania. Projekt ten był na tyle kontrowersyjny, że przyjęto go dopiero w drugim podejściu.
Według ambitnych założeń ówczesnego naczelnika wydziału gospodarki komunalnej UM Ryszarda Budzałka, strefa miała ruszyć w przeciągu pół roku. Minęły prawie dwa lata, a w Sochaczewie nadal nie widać parkometrów. Czy oznacza to, że płatne parkowanie odeszło w niebyt?

Projekt na 450 parkometrów
Strefa obejmować miała całość ulic: Narutowicza, Batorego, Senatorskiej i Wąskiej, pl. Armii Ludowej, ul. Żeromskiego od ul. Warszawskiej do ul. Pokoju, odcinek ul. Pokoju za sklepem Lux, ul. Polną od al. 600-lecia do Świerkowej, ul. Reymonta od ul. Traugutta do 1 Maja oraz ul. 1 Maja od Warszawskiej do Reymonta. Miał to być tylko pierwotny obszar strefy. Wyłoniono go na podstawie analizy zagęszczenia ruchu w mieście. W dalszej perspektywie czasu miał być rozszerzony. Płatny postój dotyczyłby około 450 miejsc parkingowych.
Wysokość stawek za czas parkowania pojazdów w strefie zaczynałby się od 1 zł. Tyle kosztowałoby półgodzinne parkowanie. Godzina kosztowałaby 2 zł, dwie godziny 4,4 zł, trzy godziny 7,2 zł. Za każdą następną rozpoczętą godzinę zapłacilibyśmy 2 zł.
Jednocześnie każdy mieszkaniec strefy płatnego parkowania mógłby wykupić roczny abonament typu „M” za 20 zł. Umożliwiłby on parkowanie w pobliżu miejsca zamieszkania. Kolejną opcją byłby abonament typu „O”, czyli na okaziciela. Byłby on dostępny w cenie 200 zł miesięcznie i pozwoliłby parkować w dowolnym miejscu strefy.
Miesięczne zastrzeżenie stanowiska parkingowego, tzw. koperty, kosztowałoby 800 zł. Za nieuiszczenie opłaty za parkowanie lub przekroczenie czasu opłaconego parkowania pobierana byłaby opłata dodatkowa w wysokości 50 zł. W przypadku wniesienia jej tego samego dnia ulegałaby zmniejszeniu do 30 zł.
Opłaty za parkowanie w wyznaczonych miejscach pobierane byłyby w dni powszednie w godz. od 8 do 18 oraz soboty od 8 do 14. W dni ustawowo wolne od pracy parkowanie w strefie byłoby bezpłatne.
Zyski ze strefy dzielone byłyby miedzy miasto a operatora. Zwyczajowo ratuszowi w takim układzie przypada 40 proc. dochodów. Firma obsługująca parkometry zajmowałaby się ich konserwacją i poborem opłat.

Strefa ZKM?
Jak się okazało, obecne władze miasta nie odżegnują się od pomysłu powstania strefy płatnego parkowania.
- Uchwała nie zawiera terminu wprowadzenia jej w życie. Dlatego nadal obowiązują przyjęte w 2009 r. zapisy - mówi wiceburmistrz Stanisław Wachowski. - Burmistrz Piotr Osiecki uważa, że w najbliższym czasie tworzenie płatnych miejsc parkingowych nie ma większego sensu. Wychodzi z założenia, że najpierw trzeba coś zaoferować mieszkańcom. Obecnie w centrum miasta nie ma miejsc parkingowych, za które można by pobierać opłaty.
Na rok 2012 władze miasta planują szereg inwestycji związanych także ze stworzeniem nowych miejsc parkingowych. Jako data ewentualnego wprowadzenia w Sochaczewie parkometrów wymieniany jest rok 2013. Nie wiadomo, czy cennik zawarty w uchwale RM będzie obowiązywał.
- O wysokości stawek zadecydują radni - mówi Stanisław Wachowski.
Dyrektor Zakładu Komunikacji Miejskiej Krzysztof Sieczkowski w parkometrach widzi szansę na podreperowanie finansów. Tym bardziej, że obecne władze miasta nie stawiają wyłącznie na prywatne, zewnętrzne firmy.
- Oczywiście udział ZKM w tym przedsięwzięciu jest godny rozważenia. Zawsze lepiej jest, gdy pieniądze trafią do miejskiej instytucji - potwierdza Stanisław Wachowski.
- Interesowałem się już tym tematem. Wiem np. że w Żaganiu bardzo dobrze sprawdza się proponowane przez mnie rozwiązanie - mówi Krzysztof Sieczkowski. - Przydałyby się nam dodatkowe wpływy. Poza tym uważam, że pracownicy ZKM sprawdziliby się w tej pracy.
O tym, że strefa właściwie nie ma szansy powstać z dnia na dzień, przesądzają koszty. Z ustaleń Krzysztofa Sieczkowskiego wynika, że jeden parkometr kosztuje około 17 tys. zł. Zakładając, że w strefie musiałoby ich być sto, tylko na same urządzenia trzeba by wydać 1,7 mln zł.
- Realnie patrząc na sprawę, musielibyśmy zacząć od kilku sztuk - mówi Krzysztof Sieczkowski.

Będzie albo nie będzie
Decyzja rady miasta podzieliła ludzi. Jedni uważali, że strefa „odkorkuje centrum”. Twierdzili, że wolą zapłacić niż krążyć ulicami w poszukiwaniu skrawka wolnego miejsca do zaparkowania. Inni uważali, że przyjęte cenny są zbyt wygórowane. Zawiązał się nawet komitet zrzeszający przeciwników strefy.
Teraz okazuje się, że parkometrów możemy spodziewać się najszybciej w 2013 r. Do tego czasu naprawdę dużo może się zmienić.
Agnieszka Poryszewska




Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    robroy 2011-10-15 09:36:07

    w miejsce straży można powołać komórkę w UM,zatrudnić potrzebną ilość pracowników,Straż Miejska nie jest od sprawdzania biletów parkingowych,i tak taniej wyniesie niż współdzielenie kasy z zewnętrzną firmą,ale powtarzam -jestem przeciw parkomatom

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mecenas39 2011-10-15 07:47:35

    A kto by sprawdzał bilety parkingowe ? Znając życie trzeba by było powołać "Straż Miejsko - Gminną ", a to są dodatkowe koszty. Lepiej niech zostanie tak jak jest .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    robroy 2011-10-11 20:17:14

    pierwsza sprawa-jakie 100 parkomatów?!?!-jeden na 4 miejsca parkingowe?pogłupieli chyba,firma która miała to robić chętnie naliczyłaby jeden parkomat na jedno miejsce-czysty zysk,po drugie-wydać 4 miliony na 400 metrów Warszawskiej a tutaj nie ma na ok. 30 parkomatów?(tyle sobie obliczyłem i nie wiem czy nie za dużo),taniej będzie samemu zainwestować ,kontrolować za pomocą swoich ludzi niż oddawać 60 % kasy dla kogoś obcego,po trzecie-żadnych darmowych kwitów dla urzędników miasta ,gminy i starostwa-kupować i rozliczać się,po czwarte-wybić sobie młotem ze łba te parkomaty-umiecie tylko skubać i opodatkowywać,pyknęli sobie parking przy urzędzie miasta,jak ludzie zaczną na nim stawiać bo przyjadą załatwić interesy(UM,US,ZUS,Poczta i dwa banki) to jaśniepaństwo z UM zakopertuje 90 % miejsc żeby szaraczek nie stanął,to by było na razie na tyle

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości