Reklama

Cmentarz na skarpie ze śmieci

18/07/2013 23:32

Opinia Państwowego Instytutu Geologicznego jest jednoznaczna: osuwisko skarpy, na której mieści się cmentarz parafialny przy Traugutta, tylko w części spowodowały silne opady deszczu. Drugim winowajcą są śmieci, ze sztucznego usypania których powiększono skarpę. A trzecim człowiek, który dopuścił raz, do wysypiska na skarpie, a dwa do pochówku zmarłych na niestabilnym podłożu, obciążając wzgórze. Sytuacja uderza dziś w największym stopniu w rodziny, które zmuszone są przenosić zwłoki swoich bliskich na inne nekropolie w mieście.

 

Reklama

W najbardziej optymistycznej wersji tylko z powodu ludzkiej lekkomyślności na skarpie ze śmieci przeprowadzano kolejne pochówki i montowano ciężkie, marmurowe nagrobki. Za samym aktem wieloletniego wyrzucania odpadów i gruzu na skarpę stoi co najmniej zaniedbanie. Osuwisko, które powstało na cmentarnej skarpie po ulewie 4 czerwca, powinno zmusić decydentów nie tylko naprawienia zniszczeń, ale i podjęcia takich działań, które nie dopuszczą do podobnych zdarzeń w przyszłości.

Taki jest wydźwięk opinii, jaką 13 czerwca br. wydał Państwowy Instytut Geologiczny Państwowy Instytut Badawczy z dr Dariuszem Grabowskim, Jackiem Rubinkiewiczem i Krzysztofem Korwackim na czele. Niestety, zgodnie z tym dokumentem, skarpa w poruszonym osuwiskiem rejonie narażona jest na kolejne osunięcia, które mogą nastąpić w ciągu najbliższych miesięcy. Jak czytamy w opinii: „osuwisko uaktywnione w czerwcu 2013 roku jest w stanie permanentnego rozwoju, na co wskazuje system licznych szczelin i uskoków”.

Reklama

Stwarza to realne zagrożenie dla dziesiątków grobów, stąd PIG zaleca przenoszenie kolejnych ciał i nagrobków – zgodnie z wynikami monitoringu geodezyjnego. Przypomnijmy, pierwsze ekshumacje zwłok z kilkunastu uszkodzonych: spękanych i zapadniętych grobów rozpoczęły się już kilka dni po powstaniu osuwiska. Jak zapewniły władze miasta, za żadne z nich rodziny nie muszą płacić.

Przenoszenie ciał i nagrobków to jedne z podstawowych, doraźnie zabezpieczających działań, jakie doradza Instytut, poza nieustannych monitoringiem, początkowo codziennie, potem dwa razy w tygodniu (przez ok. 3 miesiące). Celem jest nie tylko uratowanie nagrobków przed osunięciem w dół zbocza, ale i odciążenie górnej, pozostające w fazie rozwoju, części osuwiska.

Reklama

Według geologów, po doraźnych należy przejść do działań zmierzających do kompleksowego zabezpieczenia osuwiska. To między innymi sporządzenie projektu prac geologicznych i zabezpieczenia osuwiska, a następnie jego wykonanie.

Ale żadne działania nie będą skuteczne, jeśli w przyszłości parafia nie będzie przestrzegać elementarnych zasad – i tu PIG wymienia trzy zalecenia: pozostawienie pasa o szerokości minimum 5 m od górnej skarpy osuwiska bez żadnej zabudowy, wykonanie właściwego systemu odwodnienia skarpy osuwiska i obszaru przyległego oraz wprowadzenie i przestrzeganie zakazu wyrzucania śmieci i gruzu na zbocze doliny Bzury!

Reklama

No właśnie, rozmiar śmieciowego zanieczyszczenia skarpy jest tak wielki, że dziś nie sposób jednoznacznie wyznaczyć granicę pomiędzy naturalnym zboczem a sztucznym nasypem.

m.

foto: Małgorzata Kazur

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kra 2013-07-21 17:07:02

    A czy mądry i rzeczowy można by się spierać ....wszyscy którzy mają groby na cmentarzu od pokoleń pamiętają gdzie było wysypisko śmieci. Nie było przed laty śmietników i nikt nie był chyba zobowiązany do porządkowania. Chodziło się ze wszystkim na skarpę i sru na dół......nie wiem tylko, czy jak się wytworzyła kupa , to ją spychano czy częściowo ktoś wywoził. Ja mogę wyznaczyć granicę pomiędzy naturalnym zboczem a sztucznym nasypem, bo w 1959 roku została tam pochowana moja pra - ciotka i dobrze pamiętam ,że tuż za nią zaczynał się śmietnik , a potem w latach ...chyba 70- tych ku mojemu zdziwieniu zaczęły tam przybywać nowe nagrobki. Może i urzędnik kościelny jest pazerny ( raczej na pewno ciągnie w swoją stronę )  , ale jak wytłumaczyć rodziny zmarłych, które  chowały swoich bliskich mając świadomość gdzie ........

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Karoll 2013-07-20 10:46:15

    Brawo! Mądry i rzeczowy komentarz!Ja również za pazerność sochaczewskiej parafii nie zamierzam ponosić odpowiedzialności finansowej! Skoro proboszcza stać na finansowanie swoich zachcianek (budowa nad rzeką), to zdaje się, że priorytetem powinno być teraz pokrycie wszelkich kosztów związanych ze swoim niedbalstwem i pazernością !!!Szkoda tylko poszkodowanych rodzin, ile musieli przejść, ile przykrości, ile nerw... Zdaje się, że proboszcz powinien ich na kolanach przepraszać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    labro 2013-07-19 19:50:11

    Dlaczego wszyscy (miasto) mamy płacić za błędy i chęć zysku urzędnika kościelnego (proboszcza)?!To parafia czerpie zyski z pochówków, sprzedaży miejsc, postawienia pomnika na cmentarzu, więc jej przedstawiciele powinni płacić za ekshumacje i przeniesienie szczątków.Te kilkadziesiąt miejsc powstałych na zniszczonej i zagrożonej części cmentarza przyniosło "kościółkowym" z pewnością ponad 200 tysięcy złotych (licząc tylko za wykup np. 50 miejsc x ~3000 zł daje 150000 zł)!!!Bliscy powinni wystąpić do władz kościelnych z żądaniem odszkodowania za zniszczone pomniki i szkody moralne.Dlaczego kościołowi należy się "wszystko", a gdy musi on ponieść konsekwencje swojej chciwości, to cała społeczność ma za to płacić?!Może urzędnicy zadbali by o finanse miasta i wystąpili do kościoła (parafii, kurii) o zwrot wydatków za przeniesienie grobów?!Brakuje pieniędzy na niezbędne inwestycje, remonty, utrzymanie szkół itp., ale gdy trzeba zapłacić za "czarnych", to urząd nie widzi w tym nic złego.Przecież nie urząd miejski pobiera opłaty z tytułu administrowania cmentarzem, więc dlaczego płaci za prace na jego terenie?!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama