Mimo zakazu odwiedzin i spotkań powyżej 5 osób od 10 kwietnia mieliśmy kilka wyjątków, ponieważ politycy partii rządzącej mogli się spotkać, aby oddać hołd osobom poległym w katastrofie smoleńskiej czy też, jak podaje dziennik FAKT, prezes partii rządzącej odwiedził groby najbliższych.
Każda z tych chwil, nie ukrywajmy, dla osób przebywających w obydwu tych miejscach była ważna. Tak jak ważna dla nas jest wizyta na cmentarzu, krótkie wspomnienie osób żyjących w naszych sercach.
Bo choć wiemy, że nasi najbliżsi są obok, to jednak wizyta w naszej polskiej tradycji odwiedzin na grobach jest szczególnie ważna. Sochaczewskie cmentarze dopuszczają możliwość wejścia i choćby symbolicznego zapalenia zniczy na grobach. Mieszkańcy miasta korzystali z tej możliwości w ramach rozsądku i rzeczywiście nie wylegli gromadnie na miasto. Co należy szczególnie zaznaczyć, bo tegoroczne święta rozpieszczają nas słoneczną pogodą.
Tym bardziej przy takim zaangażowaniu jakie sami prezentujemy jest przykro, kiedy na ekranie telewizorów, monitorów czy też gazety widzimy innych ludzi, którzy zakazy nie do końca są wytyczną na pierwszym miejscu. Wytyczną, którą sami ustalili.
Jest przykro, bo powinniśmy widzieć nie polityków, nie rządzących, nawet nie kogoś z ekranów TV. A ludzi. Takich samych.
Tacy sami, a jednak ściana między nami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze