Społeczeństwo Brzozowa jest mocno zbulwersowane oddaniem jedynego parku w prywatne ręce. - My tu zawsze chodzilismy na skróty. Był cień w upalne dni, nie trzeba było piec się na słońcu. A tak w ogóle to dookoła idzie się bardzo niebezpieczną drogą, pełną Tirów.- mówią mieszkańcy. - Odkąd pamiętam, dzieci do szkoły skracały sobie drogę przez ten park. Tędy jest dwa albo i trzy razy blizej. Nie trzeba było iść między samochodami. - Wzdłuż szosy nie ma żadnego pobocza. Tiry pędzą zza zakrętu, mniejsze samochody też. Nie ma gdzie uciekać. Będzie jakieś nieszczęście. - Dlaczego ten pan kupił park, a co z procedurami przetargowymi? To było jakoś po cichu załatwione. Podejrzana sprawa. - Dziwne, że nikt nic nie wiedział i nie słyszał, rada pdjęła uchwałę, agencja to olała i jakimś trafem sprzedala temu człowiekowi. To jedne z niewielu głosów tutejszych mieszkańców. Są wściekli, że ANR o/ Łódź sprzedała teren prywatnej osobie. Nowy właściciel z kolei tłumaczy, że on i tak się tym zajmował, bo był wieloletnim dzierżawcą. - Tu przychodzili ciągle menele, pili i smiecili. Nie nadążałem sprzątać. Teraz, jak już jest to mój teren, to musiałem zacząć od jego ogrodzenia. Uporządkuję, oczyszczę staw i zobaczymy co dalej.- mówi i dalej dodaje: – skoro byłem dzierżawcą, to mialem prawo pierwokupu i wszystko jest zgodne z prawem. Poza tym tyle w życiu zrobiłem dobrego dla mieszkańców Brzozowa, że dziwi mnie nagonka z powodu kupienia parku.Miejscowi wędkarze, podobnie, jak i ci z Sochaczewa, mówią, ze kilka lat temu zarybili staw i można w nim było łapać całkiem niezłe sztuki. Oczywiście zgodnie z przepisami wędkarskimi. - A teraz co, nawet tam wejść nie możemy, a nasze rybki? Radni i wójt gminy Iłów są zaskoczeni takim obrotem sprawy, ponieważ nigdy nie odżegnywali się od przejęcia mienia z ANR. Na tablicy ogłoszeń w Brzozowie nieopodal kiosku wisi informacja o uchwale radnych w sprawie przejęcia parku. Wójt Roman Kujawa wystosował w dniu 11. maja 2012 roku pismo do ANR w Warszawie pismo, w którym wyraża zdziwienie sprzedażą nieruchomości prosi o wyjaśnienia w tej sprawie. Kto i co zrobił nie tak, czy wszystko jest zgodne z prawem – wiele z pewnością rozstrzygnie się piątego czerwca podczas sesji Rady Gminy Iłów z udziałem przedstawicieli Agencji Nieruchomości Rolnych.
Monika Gadzińska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze