Reklama

Czas na dopłaty

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
23/06/2004 09:25
Z Tadeuszem Korysiem, kierownikiem biura powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa rozmawia Jolanta Śmielak-Sosnowska
- Do 30 czerwca przedłużono ostateczny termin składania wniosków o dopłaty rolnicze. Czy chodzi tu o wpis do ewidencji producentów, czy o przyznanie tzw. płatności obszarowych?
- Chodzi oczywiście o płatności. Wniosek o wpis do ewidencji rolnik może uzyskać zawsze, nie tylko w tym terminie. Uzyskany numer identyfikacyjny będzie służył do różnych celów, nie tylko do starań o obecne dopłaty, ale np. do korzystania z funduszy strukturalnych.
- Jakie jest zainteresowanie dopłatami na naszym terenie?
- Aktualne informacje na 15 czerwca pokazują, że wniosek o wpis do ewidencji złożyło ponad 5500 producentów, stanowi to prawie 83 proc. wszystkich rolników, którym dopłaty przysługują.
- A wnioski o płatności?
- Tych wniosków mamy nieco mniej, bo ponad 4250. W ujęciu procentowym to ok.80 proc. tych, którzy złożyli wnioski o numer identyfikacyjny. W ostatnim czasie codziennie składamy meldunki do województwa dotyczące ilości przyjmowanych wniosków.
- W takim razie ma pan na pewno rozeznanie w dynamice tego procesu. Czy w ostatnim czasie zwiększyło się zainteresowanie wśród rolników?
- Zdecydowanie tak. Mogę powiedzieć, że jeszcze 14 czerwca wniosków było 3300, a już 15 czerwca, a więc ostatniego dnia, w którym upływał termin, wniosków było prawie o 700 więcej. Trzeba tu powiedzieć, że Agencja pracowała od godz. 6.00 do 22.00 i dodatkowo, aby ułatwić rolnikom cały ten proces, mieliśmy swoich przedstawicieli w każdej gminie. Dla zilustrowania tej dynamiki powiem, że od 15 kwietnia, kiedy rozpoczęliśmy przyjmowanie wniosków, do końca maja odebraliśmy ich około tysiąca. Pozostałe wpłynęły w czerwcu.
- Porozmawiajmy teraz o wysokości dopłat, na ile rolnikom opłaca się załatwianie tylu formalności?
- Trzeba tu powiedzieć, że obecne dopłaty obejmują trzy rodzaje płatności. Pierwsza z nich dotyczy gruntów i wynosi prawie 45 euro za hektar. Druga to dopłata do roślin wynosząca 50 euro za 1 ha.
- Chodzi oczywiście o rośliny objęte rozporządzeniem Rady Ministrów, bo nie za wszystkie można otrzymać pieniądze.
- Rzeczywiście. Opublikowany był wykaz upraw objętych dopłatami. Mieszczą się w nich np. zboża, kukurydza, rośliny motylkowe, trawy. Dopłaty nie dotyczą np. ziemniaków jadalnych, warzyw, buraków cukrowych.
- Jest jeszcze trzeci rodzaj płatności. Komu przysługuje?
- Jest to dopłata dla rolników gospodarujących na terenach o niekorzystnych warunkach. W naszym powiecie taki status uzyskały 2 całe gminy – Brochów i Młodzieszyn oraz część gminy Iłów. Dodatkowo obszary te podzielono na strefy, w których zróżnicowano wysokość dopłat. I strefa nizinna, a więc gminy Brochów, Młodzieszyn i z gminy Iłów wsie Arciechów, Bieniew oraz Henryków to dopłata w wysokości prawie 38 euro za 1 ha. Znaczna część gminy Iłów, o wyjątkowo niekorzystnych warunkach gospodarowania, znalazła się w II strefie i otrzyma dopłatę w wys. 57 euro za hektar. W tej grupie jest prawie 20 wsi, m.in. Budy Iłowskie, Władysławów, Łady.
- Może się więc okazać, że niektórzy rolnicy otrzymają dopłaty z trzech źródeł, a więc do gruntu, do upraw i z tytułu niekorzystnych warunków gospodarowania.
- I w tym wypadku ich płatności się sumują. Będzie też grupa rolników, którzy otrzymają dopłatę tylko do gruntu, bo np. rodzaj ich upraw nie znalazł się w wykazie, a terenów nie objęto niekorzystnymi warunkami gospodarowania. Mimo to wszyscy rolnicy dopłatę mogą dostać. Jej wysokość będzie zależała od wielkości gruntów. Warunkiem jest posiadanie powyżej 1 ha użytków rolnych uprawianych rolniczo.
- Kiedy rolnicy mogą otrzymać pierwsze pieniądze unijne?
- Wypłaty zaplanowano w przedziale czasowym 1 grudnia 2004 – 30 kwietnia 2005 r. Pieniądze wpłyną oczywiście na konta rolników.
- A czy wszyscy rolnicy dysponują kontami bankowymi?
- Ci, którzy złożyli wnioski, tak. Był to wymóg formalny.
- Proszę jeszcze powiedzieć, ile z pieniędzy na dopłaty pochodzi ze źródeł unijnych, a ile z budżetu krajowego?
- Około 30 procent finansuje Polska, pozostałą część UE.
- Ale nasi rolnicy otrzymują tylko połowę tego, co przysługuje producentom unijnym. Kiedy to się zmieni?
- Rzeczywiście, obecnie polskie gospodarstwa dostają 55 proc. środków, które otrzymują rolnicy Wspólnoty. Proces dochodzenia do 100-procentowych dopłat przewidziano na kilka lat, do 2010 roku. Będą one rosnąć co roku o kilka procent.
- Rolnicy, którzy do tej pory nie złożyli wniosku, mogą to zrobić do 30 czerwca.
- Liczymy na to. Biuro Agencji mieści się w Bielicach i do końca czerwca jest czynne w dni powszechnie od godz.6.00 do 22.00. Zapraszamy.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości