Reklama

Czy nie grozi nam nagły brak wody?

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
17/08/2005 15:03
Odwiedził naszą redakcję, by podzielić się swoimi obawami o przyszłość miejskich wodociągów, pan Marian Rębiejewski, były zastępca dyrektora do spraw technicznych „ChZWCh Chemitex”. Pan Marian, pełniąc kiedyś swoją funkcję, miał wpływ na decyzję i realizację wodociągów dla „Chemitexu” a tym samym dla miasta Sochaczewa.
Wspomina, że kiedy likwidowano ten zakład, przekazano miastu dwie „nitki” przesyłowe wody z Brochowa do Chodakowa. Jedna z nich, zdaniem pana Rębiejewskiego, jest już dzisiaj wewnątrz zarośnięta i nie można nią pompować wody pod ciśnieniem większym niż 4 atmosfery, co wiązałoby się z problemem dostarczania wody na wyższe piętra bloków. Rurociąg żeliwny, a takie wtedy robiono, ma bowiem to do siebie, że zarasta w środku różnego rodzaju glonami. Ten pierwszy zaś kładziony był jeszcze w latach 60-tych, jako doprowadzenie wody do „Chemitexu” dla celów technologicznych, głównie do płukania jedwabiu. Dziś, zdaniem pana Mariana, nie spełnia on swojej roli i należałoby go oczyścić, albo wymienić na plastikowy, który nie ma tendencji do zarastania.
Ale wróćmy do historii. Na przełomie lat 80-tych i 90-tych zakończono kładzenie drugiej „nitki” wodnej z Brochowa do miasta, była to też, jak i pierwsza, żeliwna 400-ka. Miała ona służyć zarówno do celów przemysłowych „Chemitexu”, jak i dla ludności naszego miasta. Wspomnieć może warto, że wówczas, pobierając z ujęć w Brochowie duże ilości wody, spowodowano, iż utworzył się tam tzw. lej depresyjny, który pozbawił ludzi wody w studniach. Dlatego też, „Chemitex” musiał w zamian zbudować tam wodociąg, by dostarczyć ludziom wodę i to początkowo zupełnie bezpłatnie.
Niestety, dzisiaj sytuacja, zdaniem Mariana Rębiejewskiego, staje się niepokojąca, bowiem brochowskie odwierty od lat nie były regenerowane. Nie poszukuje się też nowych ujęć, a „nowy” wodociąg sprzed 15 lat też już zarasta. Pana Marian, mieszkaniec Chodakowa, obawia się, że już za parę lat, a może i wcześniej, może dojść do sytuacji, gdy wodociąg ten przestanie być wydolny i nagle zostaniemy (głównie Chodaków) bez wody. A to może oznaczać ekologiczną katastrofę.
W tej sprawie porozumieliśmy się z dyrektorem miejskiego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji, Markiem Pokorą, który okazał się jednak optymistą. Mimo, że jak twierdzi, wodociąg brochowski jest dla miasta strategiczny, bowiem uzyskujemy z niego średnio miesięcznie ok. 130 tys. m3 wody, zaś z drugiego ujęcia przy ul. Płockiej tylko 90 tys. m3, uważa jednak, że opinia byłego dyrektora „Chemitexu” co do stanu technicznego wodociągu jest mocno przesadzona. Są to przecież dwie rury o średnicy 400 mm każda, a potrzebne ilości wody mogą przepływać jedną o średnicy 200 mm. Jeśli więc nawet są one nieco zarośnięte, to i tak na razie dyr. Pokora nie widzi realnego zagrożenia. Tym bardziej, że za jego kadencji, ten młodszy wodociąg nie miał żadnej awarii, a starszy zaledwie dwie, co na ok. 12 km rur (obie „nitki”), to naprawdę niewiele.
Przyznaje on jednak, że jeśli nie myśli się o przyszłości, to robi się bardzo źle, zaś pan Rębiejewski, jego zdaniem, należy do ludzi, którzy wybiegają w przyszłość. W sochaczewskich wodociągach też się o tym myśli i stworzone zostało Studium Wykonalności Poprawy Gospodarki Wodnej dla miasta do roku 2013. W nim ujęto również remont wodociągów brochowskich, który nie byłby tani, bo, jak ocenia dyrektor ZWiK, trzeba się liczyć z kwotą 1000 zł za metr. Jednak zagrożenia nie ma, bowiem nasze wodociągi przeznaczają rocznie ok. 1,5 mln zł na odtwarzanie swego majątku, więc nawet z tych środków byłby w stanie naprawić ujęcia i rurociągi, o których mowa.
Ponadto, jak poinformował nas dyr. Pokora, w owym Studium założono dwa warianty rozwoju sytuacji wodnej w Sochaczewie. Aktualnie rozpatrywana jest sprawa ich opłacalności. Ważne jest, aby ustalić, na jakim poziomie cenowym będzie można uzdatniać wodę przy ul. Płockiej. To zdecyduje, czy Sochaczew będzie budował nową magistralę wzdłuż nowej trasy północ - południe z uruchomieniem źródeł w Mistrzewicach, czy też budować stację uzdatniania na ul. Płockiej i rekonstruować tę w Chodakowie.
bus

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ela - niezalogowany 2023-09-17 09:54:38

    I w związku z tym lejem?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • robroy 2023-09-17 11:41:32

    Teraz o tym mówi? Burmistrz jeszcze zdąży obiecać udrożnienie, Poseł ziemi przywiezie kartonik . sie nie boj!

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama