Pytanie naszej sondy może wydawać się nieważne lub niepoważne, dzwonią jednak do nas mieszkańcy, którzy wciąż wracają do, ich zdaniem, problemu braku miejskiej toalety. Gdy opublikowaliśmy w gazecie „e-Sochaczew.pl extra” rysunek Marcina Hugo-Badera pt. Chcemy miejskiej toalety. Rusza akcja sochaczewski nocnik 2015, głosów poparcia wyrażonych przez czytelników było naprawdę wiele.
Na pewno problemem jest stan obiektu na Podzamczu, który niegdyś pełnił taką funkcję, a który dziś jest obskurnym dołem na śmieci. Ale czy problemem jest brak publicznej toalety w ogóle?
Ciekawi jesteśmy Waszego zdania. Mogą Państwo traktować niniejszą sondę z przymrużeniem oka, ale nie muszą.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W razie nagłej, powiedzmy awarii, można skorzystać z kibla w UM
A co z kiblem na dworcu? Dwudziesty pierwszy wiek, Pendolino a u nas średniowiecze.
...że tak powiem "gówniany" temat....ale jeśli dla niektórych jest taki ważny, to mam propozycję. Trzeba zawnioskować do UM np. o ogłoszenie przetargu na wydzierżawienie "przybytku". Nowy najemca na swój koszt wyremontuje go, a w zamian powiedzmy przez 5 lat będzie nieodpłatnie go dzierżawił. Jeśli chętnych nie będzie, a pewnie nie będzie, to nie wiem czy nie rozsądnym by było przeprowadzić inne postępowanie przetargowe - na rozbiórkę tego czegoś...i uporządkowanie po tym czymś terenu.... Sądzę, że jeśli temat przebudowy muszli koncertowej kiedykolwiek ruszy, a powinien, to temat kibelków zostanie przy tym temacie załatwiony...i tyle.
A co w tym żenującego? Problem jak najbardziej społeczny. Wystarczy spojrzeć na zasypaną odpadami nieczynną toaletę na Podzamczu, by zdać sobie sprawę, że mamy tu jakiś kłopot. I wystarczy uruchomić wyobraźnię, by spojrzeć na tę sprawę z właściwej strony. Czy korzystali Państwo kiedykolwiek z publicznej toalety w innym niż Sochaczew mieście? Zapewne, bo przecież czasami wyjeżdżamy i nie ma innego wyjścia. Toalety publiczne lokalizowane są zazwyczaj przy obiektach zabytkowych lub takich, które z innych powodów przyciągają większe grupy ludzi. Niegdyś, gdy Dni Sochaczewa były na Podzamczu, istnienie publicznej toalety było uzasadnione. Dziś wprawdzie nie ma tu Dni Sochaczewa, muszla w takim samym stanie jak kibelek, ale przecież coś się dzieje na pl. Kościuszki, z różnych powodów gromadzą się tu mieszkańcy, a wokół nie ma tylu knajp i knajpeczek, by problem braku dostępu do publicznej toalety uznać za załatwiony. I wreszcie, może dziś na sochaczewskie wzgórze zamkowe nie ściągają tłumy turystów (gdyby zamek odbudowali choć częściowo, byłoby ich więcej), ale jednak przyjeżdżają wycieczki szkolne z całego powiatu i co ma powiedzieć nauczyciel dzieciom, gdy zachce im się siusiu?
...a tak w ogóle co to jest za sondaż?!?! Co to za temat - "kibel w Sochaczewie"?!?! Szanowna Redakcjo ...zdejmijcie ten żenujący sondaż!!!!
...zgadzam się z przedmówcą w całej rozciągłości...;)
Uważam, że w dzisiejszych czasach szalet miejski to zbytek. Po pierwsze zawsze można zostać klientem jakiejkolwiek restauracji, kawiarni, czy czegokolwiek i wówczas "skorzystać". Po drugie, jak się ma zejść na dół w te czeluści piekielne to człowiekowi "się odechciewa". Po trzecie jest to chcąc nie chcąc jednak rzadkość (ale pewnie niektórym się zdarza) żeby przycisnęło kogoś by akurat nie miał innej możliwości i zasuwał do szaletu, generalnie ludzie wstrzymują ;) Ale muszę przyznać, że raz będąc świadkiem jak lokalny "żulemesą" stawiał mięsistego makowca na żeroma za kioskiem, to jednak szalet by się przydał... ale tylko dla takich elementów, to nie ma sensu... lepiej ich oduczyć takiego zachowania chlastaniem gałęzią.
Wydaje mi się, że jest potrzebna, chociaż jakoś specjalnie nie doskwiera mi jej brak. Zdaję sobie jednak sprawę, że jest spora grupa mieszkańców, ewentualnie gości, którzy z takich lub innych powodów dostępu do otwartej toalety w centrum miasta zwyczajnie potrzebują. Pytanie brzmi tylko, czy powinna być ona w dotychczasowym lokum na Podzamczu. To podziemie jest jakieś odpychające.
Temat od kilku lat wałkowany na tym forum bez efektu i odzewu Urzędu Miasta.Można było by odnależć kilkadziesiąt wpisów na ten temat.Jest szansa,że ten wymowny rysunek poruszy decydentów chcących za wszelką cenę sprzedać Park.Tego typu inwestycja jest konieczna ze względu na komunikację publiczną krajową autobusów i biednych podróżnych wysiadających w naszym mieście.
Zwłaszcza w niedziele i święta.
W razie nagłej, powiedzmy awarii, można skorzystać z kibla w UM
A co z kiblem na dworcu? Dwudziesty pierwszy wiek, Pendolino a u nas średniowiecze.