Tym razem gośćmi Tomasza Ertmana byli dwaj myśliwi z Koła Łowieckiego Grunwald - Tomasz Brzeski i Krzysztof Turowski. Jak się okazało mają oni bardzo mało wspólnego ze stereotypem. Nie wyglądają na krwiożercze bestie. Nie są też bezlitosnymi zabójcami zwierząt. Wręcz przeciwnie. To specjaliści wysokiej klasy z miłością opowiadający o przyrodzie. O jej prawach. Ich wiedza o zachowaniu zwierząt jest nie tylko teoretyczna, gdyż często bywają na natury łonie i mogą obserwować "swoich podopiecznych" w ich środowisku życia.
Dzięki tej rozmowie dowiecie się o tym kto może i w jaki sposób zostać myśliwym oraz ile takie "hobby" kosztuje. Dowiecie się jeszcze wielu, być może, zaskakujących informacji. Koło Łowieckie "Grunwald" powstało w roku 1947. Obecnie prowadzi gospodarkę łowiecką w trzech obwodach, których łączna powierzchnia to prawie 20 000 hektarów. Na terenie tym kilka lat temu żyło 51 łosie, 233 jeleni, 634 sarny, 77 dzików, 820 zajęcy, 530 bażantów oraz 180 kuropatw. Do koła należy około 80 myśliwych z czego ci zamieszkujący naszą sochaczewską ziemię stanowią około 30%. Oprócz polowań (zgodnie z zasadami selekcji populacyjnej i osobniczej zwierząt łownych) myśliwi mają mnóstwo innych obowiązków. Należą do nich między innymi: - zimowe dokarmianie zwierząt - budowa i konserwacja urządzeń łowieckich (ambony, paśniki, podsypki, zwyżki, lizawki) - dyżury ochronne obszarów uprawnych - wypłata odszkodowań za straty spowodowane przez zwierzynę łowną - introdukcja drobnej zwierzyny łownej (m.in. wypuszczenie ponad 800 młodych bażantów) - utrzymywanie dobrych stosunków z ludnością oraz propagowanie wśród nich idei łowiectwa i ochrony środowiska, organizowane są też akcje charytatywne i pomocowe (akcje "Niebieska Gwiazdka", "Myśliwska Paczka") - współpraca ze szkołami (SP Teresin) oraz innymi organizacjami dziecięcymi i młodzieżowymi (ZHP) - prowadzenie pracy wychowawczej oraz edukacyjnej z zakresu ochrony zwierzyny, opieki nad nią oraz zachowania środowiska przyrodniczego.
Myśliwi zapraszają na swoje stoisko podczas Eko Pikniku, który odbędzie się w Kampinosie 20.08. Już od godziny 14.00 będzie można spróbować jak smakuje "dziczyzna". P.S. Co oznacza "darzbór"? Jest to tradycyjne powitanie i pożegnanie myśliwych oraz leśników. Bór to las, darzyć to przynoszenie darów (niech las przyniesie Tobie swoje dary). Twórcą tego zawołania jest Stanisław Wyrwiński, inspektor w Dyrekcji Lasów Państwowych w Poznaniu. Stało się około stu lat temu ( lata dwudzieste XX wieku).
Rozmowę nagrał i przygotował do publikacji Wiktor Wachowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
ze co myśliwy nie zabija on kocha przyrodę co za żart - trzeba nie mieć uczuć żeby być w takiej profesji - obrzydliwe zawsze było i będzie
Myśliwi,co w tym przyjemnego strzelać i zabijac zwierzęta,a jeszcze i podobno księżą w tym siedzą i zabijają .
A schabowy był w niedzielę?
O jejku, jacy Ci biedni myśliwi zapracowani- konserwacja ambon i dokarmianie zwierzyny- wszystko po to, żeby potem sobie postrzelać. A te flaszki po alkoholu przy ambonach to te wstrętne dziki zostawiają.... Niestety na nic się zda ocieplanie wizerunku. Ludzie już mają zdanie wyrobione na temat tego lobby.
Ani schabowy w niedzielę ani ryba w piątek. Bez tego typu białka można żyć na pełnych obrotach, długo i zdrowo, a przy okazji z czystym sumieniem. Ale to kwestia sumienia właśnie. Może nie zrozumiesz @Gośka Ć. Panowie przedstawili gotowy zestaw PRowych bzdur wdrukowanych im w głowy przez takich samych starszych kolegów z pzł. Każda z nich ma się do r,eczywistiaci nijjak. Wasze bytowanie i troska o przyrodę to tak naprawdę sadystyczna przyjemność bycia panem życia i śmierci. Z całym nadmuchanym rytuałem, w gęstych oparach wódki i mnóstwem drogich, pozycjonujących zabawek. Niestety wciąż sankcjonowana prawem, które sami ustalacie, bo niezależnie od opcji politycznej, zawsze myśliwych jest w sejmie za dużo. Regulacja populacji - najpierw dokarmiaj, potem zabijaj. Przy okazji możesz mówić że jesteś jedynym drapieżnikiem, a jak się pojawi wilk albo niedźwiedź, zrób wszystko, żeby i do nich móc zacząć legalnie strzelać. Introdukcja gatunków - zając - najpierw wycięty w pień na polowaniach, teraz trzeba go znów wprowadzić na łowiska - żeby było do czego strzelać. To samo przepiórka, kuropatwa. I bażant, który, nie wiem czy wiecie, ale w ogóle został sprowadzony do Polski dla polowań. A gdzie pardwa, głuszec, cietrzew? Niestety już odstrzelone. I te surowe procedury, żeby zostać dumnym lowczyn, z bażancim piórkiem w kapeluszu, a potem typ po takich procedurach i szkoleniach, strzela śmiertelnie do młodego chłopaka... nocą, z samochodu, w sadzie, bo rzekomo myli go ... z dzikiem. A to tylko jeden przypadek, z naprawdę wielu. Zabijacie bo lubicie i przynajmniej miejcie odwagę żeby nazwać to wprost. Hipokryci. Ten wywiad, panie Tomku, pod klikanie, lajki, z nudów, czy pod co był?
Nie zgadzam sie z twoim wywodem...komentarzem.Moj niezyjacy kolega ...bardzo dorobiony i zasobny ..innymi slowy bogaty zapisal sie do kola lowieckiego...mial caly arsenal bro I i amunicji..mial drogie kosztowne strzelby...do tego kilka samochodow bo lubil auta terenowe..kilka stacji tankowania samochodow...nie mial dzieci...zwiedzil caly swiat.a nigdy nie strzelil z bro I ktora mial ze soba .na polowaniu.Spotykal sie z ludzmi w lesie..kochal las i zwierzyne....Opowiadal mi kilka razy o tych spotkaniach z tymi ludzmi..zapraeszal mnie do swojego domu nad Wisla.. .. i wielu takich ludzi tworzy to srodowisko ...sa..WYALIENOWANI..pomagaja zwierzynie ...I znam kilku z tego srodowiska. Sam nie uprawiam zadnej strzelac Kiev dyscypliny....ale to sa ludzie przyzwoici.
@Walery, żeby poznawać, cieszyć się i zachwycać przyrodą, żeby ją wspierać, chronić i uczyć się jej, naprawdę nie trzeba zapisywać się do kola łowieckiego i głosić takich hipokryzji jak powyżej.
żeby nie było. https://twitter.com/Nasze_Lasy/status/1690663482939580416
ze co myśliwy nie zabija on kocha przyrodę co za żart - trzeba nie mieć uczuć żeby być w takiej profesji - obrzydliwe zawsze było i będzie
Myśliwi,co w tym przyjemnego strzelać i zabijac zwierzęta,a jeszcze i podobno księżą w tym siedzą i zabijają .
A schabowy był w niedzielę?