„Piąte dziecko” Doris Lessing w rybnowskim Dyskusyjnym Klubie Książki
30 stycznia w Rybnie odbyło się kolejne spotkanie nowopowstałego Dyskusyjnego Klubu Książki. Grupę osób, która tego dnia zgromadziła się w gościnnych progach tutejszej Biblioteki Publicznej przywitały panie Ewa Bojarowska, dyrektor placówki, i jej pracownica, Małgorzata Malejka, obie bibliotekarki z zamiłowania i pasji. To już trzecie tego typu spotkanie, którego moderatorki, w każdy ostatni piątek miesiąca, przyciągają czytelników w różnym wieku, których łączy pasja czytania i poznawania nowych książek. Tematami poprzednich spotkań były literatura francuska, zwłaszcza postać Antoine de Saint-Exupérego oraz książka, będąca zapisem wojennych wspomnień mieszkańca Sochaczewa, Wojciecha Pioruna – „Z pamiętnika Bitka”. Na pierwsze ze spotkań zaproszono panią Elżbietę Sieradzińską, bibliotekarkę, tłumaczkę i podróżniczkę, która spotkanie okrasiła poezją francuską graną przez nią samą na gitarze. Zaproszenie na drugie spotkanie przyjęła Pani Czesława Maria Bugaj, córka głównego bohatera książki. Tym razem na warsztat wzięto książkę „Piąte dziecko” Doris Lessing. Nie mogło się obyć od przedstawienia życiorysu autorki i jej twórczych dokonań. Uznanie zdobyła dzięki książkom psychologicznym i obyczajowym z życia kobiet. Ze względu na wymowę swojego pisarstwa stała się symbolem feminizmu, marksizmu, antykolonializmu, sprzeciwu wobec apartheidu, choć nie przyznaje się do tego co jest jej zarzucane. W swoim dorobku ma ponad czterdzieści książek. Autorkę wybrano z premedytacją – jest najstarszą laureatką literackiej Nagrody Nobla. Nagrodę, właśnie za pozycję „Piąte dziecko”, otrzymała w 2007 roku. Sama omawiana książka, choć niewielkiej objętości, zawartość tematyczną ma ogromną. Widać to było podczas ożywionej dyskusji jaka toczyła się na jej temat. Jej kontynuacją jest „Podróż Bena”. Na temat dzieła Lessing krążą różne opinie. Uczestnicy Dyskusyjnego Klubu Książki, w przypadku tej, jak i każdej innej pozycji, chcą wypracować sobie własne zdanie, niekoniecznie spójne i jednakowe. Bardzo dobrze się to udaje, założycielki klubu nie obawiały się klęski niepowodzenia pomysłu, znają swoich czytelników i, na co dzień, przy biurku, dyskutują z nimi o książkach. Rybnowski klub książki wpisuje się w grupę ponad pięciuset podobnych w kraju, utworzonych przy bibliotekach. Jak mówią jego już stali bywalcy, książka jest lepsza niż serial, bo nie trzeba na nią czekać, i zawsze można do niej wrócić. „Mogą czuć się elitą, a nie wszyscy mają zaszczyt nią być.” (E. Bojarowska). Spotkania w ramach Dyskusyjnego Klubu Ksiązki w Rybnie mają charakter otwarty. Przyjść może każdy, bez względu na wiek, płeć, wykształcenie i poglądy. Nie trzeba być znawcą literatury, by czytanie sprawiało przyjemność. Na najbliższym spotkaniu, 27 lutego, omawiana będzie książka „Rzeź bezkręgowców” Joanny Chmielewskiej.
Justyna Marciniak
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze