8 czerwca 2012 r., historyczna data dla większości Polaków, a może i Europejczyków, jako dzień pierwszego meczu EURO 2012, dla Dragona, Amatorskiej Ligi MMA i polskiego MMA w ogóle, historyczna była z innego powodu. Ostatni, najbardziej gorączkowy dzień przygotowań do największego wydarzenia roku 2012 – rozegrania 23. edycji ALMMA – ALMMA VIP – 250 metrów pod ziemią, w kopalni soli w Bochni.
Ekipa Dragona – zawodnicy, sędziowie i pomocnicy z trenerami Piotrem i Sławomirem Cypel na czele – do Bochni wyruszyła 8 czerwca ok. godz. 13:30. Po lekkich perturbacjach związanych z jazdą na dwa samochody na miejsce dotarliśmy ok. 20. Oznaczało to, że spóźniliśmy się na ostatni zjazd do kopalni, który jak się okazało, był o godz. 17:00… Na szczęście władz kopalni wyraziły zgodę na dodatkowy zjazd, tak więc ok. 20:30 zaczęliśmy podróż w głąb ziemi. Po kilkuminutowej jeździe windą, przejściu ok. kilometra chodnikiem kopalnianym i pokonaniu 300 stopni w dół rozlokowaliśmy się we wspólnej, mieszczącej ponoć 300 piętrowych łóżek sypialni.
Po kolacji – pizza z pieca 250 m pod ziemią smakuje trochę inaczej ;) – pomogliśmy ekipie Fightmana z Bochni (współorganizatora zawodów) rozłożyć matę i ustawić klatkę. Kiedy wszystko na następny dzień zostało przygotowane, przyszedł czas na rozegranie alternatywnego meczu otwarcia EURO 2012 – pod ziemią. Po zakończonych rozgrywkach (nikt chyba nie pamięta wyniku) wyruszyliśmy na nocne zwiedzanie kopalni – trasą krótką i ciekawą, słuchając raz przerażających, a raz zabawnych historii o pracy i życiu w kopalni. Na koniec chętni mieli okazję zjechać 140 – metrową zjeżdżalnią wprost do komory Ważyn. Panowie, zmęczeni długim meczem i dość wyczerpującym zwiedzaniem, udali się na spoczynek, świadomi, że będzie on dość krótki…
Światła zapalono o 6:45 (co niektórzy przywitali z ulgą, inni wręcz przeciwnie) i już kilka minut później biuro zawodów było przygotowane na przyjęcie pierwszych zawodników, którzy zaczęli zjeżdżać tuż po godz. 7. Ze względu na problemy techniczne z windą transportującą zawodników waga została przedłużona o godzinę. Uroczystego otwarcia dokonali przedstawiciele władz Bochni, posłowie na Sejm oraz zawodnik UFC, Tomasz Drwal, tuż przed godz. 11.
Walki toczone były równocześnie na macie rozłożonej na niższym poziomie komory oraz w klatce ustawionej na poziomie wyższym. Na macie rozegrano najpierw turnieje w formule BJJ – białe i kolorowe pasy. Łącznie odbyło się 29 walk w tej formule. W turnieju BJJ Białe pasy wystartowało dwóch zawodników Dragona – Marcin Cieślak i Marcin Danielewicz. Marcina Cieślaka od srebra dzielił dosłownie rzut monetą – zgodnie bowiem z przepisami CBJJ w przypadku tak wyrównanej walki zwycięzcę wskazuje się przez rzut monetą. Tak więc obaj panowie z kopalni wyjechali z brązowymi medalami. Szczególną atrakcję stanowił występ Krzysztofa Kułaka w Turnieju BJJ Kolorowe pasy. Pan Kułak bowiem, poza tym, że jest Polakiem, który ma na koncie najwięcej walk stoczonych w formule MMA, zdecydował się wystartować ze złamaną – i to z przemieszczeniem – ręką. Obie swoje walki stoczył praktycznie nie używając prawej ręki, a w końcówce drugiej walki chowając ją wręcz za plecami, by nie narażać jej na większe uszkodzenia. Tak więc wygrał turniej jedną ręką – zawodnicy ze sprawnymi obiema rekami nie dali mu rady…
Równocześnie w klatce rozgrywał się Turniej Ograniczona Formuła Senior, w którym wziąć udział zdecydowało się również dwóch zawodników Dragona – Bartek Bytniewski i Tomek Stefaniak. Bartkowi tym razem się nie poszczęściło, ale Tomek po stoczeniu dwóch walk zdobył brąz. Dla większości zawodników była to pierwsza walka w klatce, stąd też zachowywali nieco większą ostrożność, próbując odnaleźć się w nowych warunkach. Zarówno Turniej Ograniczona Formuła Senior, jak i Turniej Full Contact, który rozgrywał się po zakończeniu Turnieju OFS, przebiegały niemal bezkrwawo, a dodatkowo – co sędziowie przyjęli z lekkim zdziwieniem – nie miał miejsca ani jeden knock out.
Ogółem w zawodach wzięło udział 170 zawodników, w tym 7 pań (startujących w Turnieju BJJ, Turnieju Ograniczona Formuła Senior oraz Turnieju Full Contact). Stoczono 29 walk w formule BJJ oraz 109 walk MMA. Wszyscy obecni, zawodnicy, sędziowie, trenerzy, widzowie jednomyślnie stwierdzają, że ALMMA VIP była fantastyczną imprezą, do czego przyczyniła się głównie niecodzienna sceneria i fakt, że brali udział w wydarzeniu, które zostanie zapisane w Księdze Rekordów Guinnessa. Wszyscy z niecierpliwością oczekują teraz na kolejne edycje ALMMA i PLMMA, które według zapowiedzi mają się rozegrać w równie niecodziennych, interesujących sceneriach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze