Zdecydowaliśmy się opublikować ten materiał, mimo że nie mamy jeszcze odpowiedzi z Nadleśnictwa Radziwiłłów, któremu podlega Las Gawłowski, ani z Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Gminy Sochaczew, który ewentualnie mógł wydać zgodę na tę wycinkę. 1 marca, czyli w dniu rozpoczęcia okresu lęgowego ptaków, zatem okresu ochronnego, na terenie popularnego lasku zarejestrowaliśmy jednak sporą wycinkę. Najbardziej niepokojące są pomarańczowe kropki na wielu pięknych sosnach i brzozach, które mogą wskazywać, że te drzewa również zakwalifikowano do wycinki. Jeśli podejrzenia się potwierdzą, przez Las Gawłowski przejdzie prawdziwa hekatomba.

W ostatnich dniach odebraliśmy sporo interwencji od mieszkańców zaniepokojonych wycinką drzew w popularnym wśród sochaczewian, i dodającym urody całej okolicy, Lesie Gawłowskim. Obserwowane piłowanie, zresztą nie tylko w Lesie Gawłowskim, kojarzono jednoznacznie z wejściem w życie (od 1 stycznia 2017) nowych przepisów, które umożliwiają usuwanie drzew bez zezwolenia na prywatnych działkach, jeśli wycinka nie jest związana z prowadzeniem działalności gospodarczej.
Zmiany w ustawie poskutkowały masową likwidacją zadrzewienia w całym kraju, a zjawisko to nasiliło się szczególnie w lutym. Być może właściciele działek spieszyli się w związku z faktem, że w Polsce nadal obowiązuje okres lęgowy ptaków, który rozpoczyna się 1 marca, a kończy 15 października. Oznacza on, że jeśli ktoś planuje ściąć drzewo, które może być siedliskiem ptaków (a w tym okresie być może), musi uzyskać zgodę Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (wystarczy wydział środowiska właściwego urzędu gminy). Mówiąc inaczej, zgoda może być wydana, jeśli na danym drzewie nie stwierdzi się ptasich siedlisk, jeśli takowe istnieją, zgody nie będzie. Za naruszenie tych przepisów można ponieść słoną karę.
Mimo rozpoczęcia okresu lęgowego, media nadal donoszą o kontynuacji wycinek. Możliwe, że ci, którzy chcieli, a jeszcze nie zdążyli wyciąć drzew bez zezwolenia, usiłują to zrobić, zanim nowa ustawa nie zostanie jednak poprawiona w celu ukrócenia zjawiska, co zapowiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Nie wiemy, jak jest, ale mamy nadzieję, że nasza publikacja spowoduje większą rozwagę w prowadzonych na terenie powiatu sochaczewskiego wycinkach. Jak apelują ekolodzy, jeśli jesteśmy świadkami próby wycięcia drzew w okresie lęgowym ptaków i mamy słuszne podejrzenia, że mogą się na nich znajdować gniazda z jajkami lub pisklakami, powinniśmy natychmiast zawiadomić policję. Nie jest tak, że tak zwane „Lex Szyszko” daje zupełną swobodę polskim drwalom.
Interweniujący w naszej redakcji mieszkańcy zwrócili uwagę na niepokojące pomarańczowe oznaczenia dziesiątek drzew w Lesie Gawłowskim, mogącym sugerować, że zakwalifikowane zostały one do wycinki. Wielokrotnie są to piękne, zdrowe okazałe sosny i brzozy. Nie udało nam się skontaktować z rzeczniczką Nadleśnictwa Radziwiłłów, któremu podlega ten kompleks. Stosowne pytania zadaliśmy mailowo, teraz czekamy na odpowiedź. Zapytaliśmy też Nadleśnictwo o zarejestrowaną wycinkę w dniu 1 marca, choć posiadamy informację, że usuwane tego dnia drzewa rosły na prywatnej działce. Mamy nadzieję, że tę kwestię pomoże nam wyjaśnić Wydział Ochrony Środowiska w Urzędzie Gminy Sochaczew (dziś jedyna kompetentna osoba była w delegacji).
Ale, jak powiedział jeden z interweniujących mieszkańców, nie ma znaczenia, czy naruszono prawo, czy nie, czy prowadzoną wycinkę da się racjonalnie wytłumaczyć, czy nie. Po prostu szkoda drzew, które rosły spokojnie od dziesiątek lat. Apelujemy o rozsądek!
AKTUALIZACJA Z DN. 8 MARCA 2017: ww. sprawie otrzymaliśmy komentarz Nadleśnictwa Radziwiłłów. Oto on:
„Las Gawłowski” - leśnicy mu nie zagrażają.
Radziwiłłowskich leśników cieszy zainteresowanie społeczeństwa lasami znajdującymi się w najbliższym otoczeniu. Przywołany w artykule zamieszczonym w e-Sochaczew dnia 3 marca 2017 r., pt. „Duża wycinka drzew w Lesie Gawłowskim”, kompleks Gawłów nie jest własnością prywatną. Stanowi on własność Skarbu Państwa i zarządzany jest przez Lasy Państwowe Nadleśnictwo Radziwiłłów.
Obecnie prowadzone są w nim cięcia pielęgnacyjne, fachowo nazywane trzebieżami, które w ubiegłym roku zostały zaplanowane do realizacji na rok bieżący, zgodnie z planem urządzenia lasu zatwierdzonym przez Ministra Środowiska, który pełni nadzór nad lasami państwowymi. W sąsiadujących lasach prywatnych gospodarzem jest ich właściciel, a nadzór nad prowadzonymi w nich działaniami (zgodnie z opracowanym planem urządzenia lasu lub uproszczonym planem urządzenia lasu) sprawuje Starostwo.
Zadania, zarówno w lasach państwowych jak i prywatnych, realizowane są m.in. w oparciu o ustawę z dnia 28 września 1991 r. o lasach oraz ustawę z dnia z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody. Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne w lesie wykonuje się w zależności od potrzeb drzewostanów, a ich charakter zależy od wieku drzew. W młodych uprawach leśnych wykasza się chwasty, w młodnikach wykonuje tzw. czyszczenia, a w drzewostanach o wieku powyżej 20 lat – trzebieże. Usunięcie drzewa wprowadza zmiany w otoczeniu sąsiadujących z nim drzew i sprzyja ich prawidłowemu wzrostowi i rozwojowi. Celem wykonywania cięć pielęgnacyjnych jest spowodowanie, by zmiany zachodziły w pożądanym kierunku, tj. aby nie powodowały np. pogorszenia stanu gleby, stosunków wodnych, mikroklimatu, nie wywoływały zahamowania wzrostu lub pogorszenia formy i stanu sanitarnego pozostałych drzew, ponadto, regulowanie składu gatunkowego oraz utrwalanie pożądanej formy zmieszania i budowy piętrowej. Cięcia pielęgnacyjne połączone z usuwaniem drzew są prowadzone cyklicznie przez cały okres życia drzewostanu. Niezależnie od wykonywania hodowlanych cięć pielęgnacyjnych, w drzewostanach wykonywane są w miarę potrzeb również cięcia sanitarne, polepszające ich kondycję biologiczną, polegające m.in. na usuwaniu drzew chorych lub zagrażających innym drzewom bądź ludziom penetrującym las.
Tak więc w Lesie Gawłowskim obecnie usuwane są drzewa przeszkadzające lub suche, chore, które m.in. niekorzystanie wpływają na dalszy wzrost i rozwój tych najlepszych. W ramach prowadzonych przez Nadleśnictwo cięć pielęgnacyjnych, drzewa dziuplaste nie są jednak usuwane, ponieważ stanowią dla ptactwa naturalne budki lęgowe. Drzewa do wycięcia wyznaczane są profesjonalnie przez służbę leśną. Zanim na drzewie pojawi się oznaczenie (np. pomarańczowa kropka), zarówno drzewo jaki jego bezpośrednie sąsiedztwo poddawane są dokładnej analizie zgodnie ze sztuką i nauką leśną, m.in. zasadami pielęgnacji drzewostanu, a przede wszystkim ochrony przyrody (czy np. nie występuje na nim ptasie gniazdo, dziupla, itp.).
Przez pracowników Zakładów Usług Leśnych usuwane są tylko drzewa wyznaczone. Od 1 stycznia 2017 r. obowiązuje nowelizacja ww. ustawy o ochronie przyrody, zgodnie z którą właściciel nieruchomości może bez zezwolenia wyciąć drzewa na swojej działce, bez względu na ich obwód, jeżeli usunięcie to dokonywane jest na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Należy pamiętać, że nowelizacja ta nie dotyczy lasów państwowych oraz lasów prywatnych. Nawet, jeżeli usunięcie drzewa nie wymaga zezwolenia, proces ten może być niemożliwy albo utrudniony z innych powodów. Chodzi o przypadki, gdy drzewo jest np. objęte dodatkową ochroną: jest pomnikiem przyrody, znajduje się w parku krajobrazowym albo na obszarze chronionego krajobrazu lub jest objęte ochroną konserwatora zabytków.
Możliwość usunięcia takich drzew regulują wtedy odrębne przepisy, m.in. ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Dodatkową kwestią jest fakt, że zgodnie z rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 16 grudnia 2016 r. w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt, nie można m.in. wycinać drzew, na których znajdują się gniazda ptaków. Obowiązuje zakaz umyślnego płoszenia lub niepokojenia w miejscach noclegu, w okresie lęgowym w miejscach rozrodu lub wychowu młodych. Jeśli chce się wyciąć drzewo, trzeba się ubiegać o specjalne pozwolenie od Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Powyższe zakazy nie dotyczą wykonywania czynności związanych z prowadzeniem racjonalnej gospodarki leśnej, jeżeli technologia prac uniemożliwia ich przestrzeganie. Zgodnie z zapisem w obowiązującej ustawie o ochronie przyrody, gospodarka leśna nie narusza zakazów, o których mowa w art. 52 Nadleśnictwo Radziwiłłów ww. ustawy w stosunku do gatunków dziko występujących zwierząt objętych ochroną gatunkową.
Gospodarcze wykorzystanie zasobów leśnych, w tym hodowlane cięcia pielęgnacyjne, wzbudzają wiele emocji wśród społeczeństwa. Uspakajamy, że działamy zgodnie z zasadami hodowali i ochrony lasu, ustawami, a przede wszystkim prowadzimy gospodarkę leśną zachowując trwałość, zrównoważony rozwój i różnorodność biologiczną lasu. Zadania gospodarcze, które realizujemy, zaplanowane są w dziesięcioletnim planie urządzenia lasu.
Zapewniamy, że przez kompleks leśny Gawłów nie przejdzie hekatomba. W prowadzonej przez Nadleśnictwo Radziwiłłów edukacji leśnej staramy się przybliżyć problematykę leśną, poinformować o funkcjach, zagrożeniach, ochronie lasu, naszej pracy, czy przedstawić konieczność prowadzenia cięć pielęgnacyjnych w drzewostanach. Głównym naszym edukacyjnym celem jest uświadomienie społeczeństwu jak mocno i nieodwracalnie związani jesteśmy z przyrodą. I właśnie reakcja, zaniepokojenie oraz troska lokalnych mieszkańców o leśne Gawłowskie środowisko jest przykładem wrażliwości na to co nas otacza.
Nadleśnictwo Radziwiłłów jest otwarte na współpracę związaną m.in. z edukacją. Na wszelkie pytania udzielamy odpowiedzi. Z osobami zainteresowanymi i zaniepokojonymi cięciami pielęgnacyjnymi lub innymi pracami prowadzonymi w drzewostanach chętnie spotykamy się w terenie.
mgr inż. Konrad Grzybowski
Nadleśniczy
Nadleśnictwa Radziwiłłów


Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
nie do końca wierzę ale coś w tym musi być,przekopiowane z tabloida ""Z oświadczenia majątkowego szefa resortu środowiska wynika, że jest prawdziwym latyfundystą. Gdyby wierzyć w to co napisał, jego włości rozciągałyby się na powierzchni 1,67 mln ha (!). To więcej niż całe województwo śląskie. Zakładając, że to pomyłka, i tak warto przyjrzeć się jego majątkowi. Choćby dlatego, że media donoszą o dziwnym zbiegu okoliczności. Otóż dziennikarze "Newsweeka" twierdzą, że jedna firma dostała dwa dziesięcioletnie pozwolenia na składowanie odpadów nieopodal jego posiadłości. Przed rządami Szyszki przedsiębiorstwo to miało pod górkę. Nie otrzymywało zezwoleń, póki w sprawę nie włączył się minister środowiska. Co więcej, firma ta wywoziła śmieci od rzeczonego "" ile by lasów nie miał należałoby sprawdzić ile drzew z jego latyfundiów poszło pod piłę http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/ksiestwo-szyszki-wielka-i-smierdzaca-sprawa/eb8ndqe
Otrzymaliśmy w tej sprawie komentarz Nadleśnictwa Radziwiłłów. Publikujemy go w tekście i poniżej: „Las Gawłowski” - leśnicy mu nie zagrażają. Radziwiłłowskich leśników cieszy zainteresowanie społeczeństwa lasami znajdującymi się w najbliższym otoczeniu. Przywołany w artykule zamieszczonym w e-Sochaczew dnia 3 marca 2017 r., pt. „Duża wycinka drzew w Lesie Gawłowskim”, kompleks Gawłów nie jest własnością prywatną. Stanowi on własność Skarbu Państwa i zarządzany jest przez Lasy Państwowe Nadleśnictwo Radziwiłłów. Obecnie prowadzone są w nim cięcia pielęgnacyjne, fachowo nazywane trzebieżami, które w ubiegłym roku zostały zaplanowane do realizacji na rok bieżący, zgodnie z planem urządzenia lasu zatwierdzonym przez Ministra Środowiska, który pełni nadzór nad lasami państwowymi. W sąsiadujących lasach prywatnych gospodarzem jest ich właściciel, a nadzór nad prowadzonymi w nich działaniami (zgodnie z opracowanym planem urządzenia lasu lub uproszczonym planem urządzenia lasu) sprawuje Starostwo. Zadania, zarówno w lasach państwowych jak i prywatnych, realizowane są m.in. w oparciu o ustawę z dnia 28 września 1991 r. o lasach oraz ustawę z dnia z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody. Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne w lesie wykonuje się w zależności od potrzeb drzewostanów, a ich charakter zależy od wieku drzew. W młodych uprawach leśnych wykasza się chwasty, w młodnikach wykonuje tzw. czyszczenia, a w drzewostanach o wieku powyżej 20 lat – trzebieże. Usunięcie drzewa wprowadza zmiany w otoczeniu sąsiadujących z nim drzew i sprzyja ich prawidłowemu wzrostowi i rozwojowi. Celem wykonywania cięć pielęgnacyjnych jest spowodowanie, by zmiany zachodziły w pożądanym kierunku, tj. aby nie powodowały np. pogorszenia stanu gleby, stosunków wodnych, mikroklimatu, nie wywoływały zahamowania wzrostu lub pogorszenia formy i stanu sanitarnego pozostałych drzew, ponadto, regulowanie składu gatunkowego oraz utrwalanie pożądanej formy zmieszania i budowy piętrowej. Cięcia pielęgnacyjne połączone z usuwaniem drzew są prowadzone cyklicznie przez cały okres życia drzewostanu. Niezależnie od wykonywania hodowlanych cięć pielęgnacyjnych, w drzewostanach wykonywane są w miarę potrzeb również cięcia sanitarne, polepszające ich kondycję biologiczną, polegające m.in. na usuwaniu drzew chorych lub zagrażających innym drzewom bądź ludziom penetrującym las. Tak więc w Lesie Gawłowskim obecnie usuwane są drzewa przeszkadzające lub suche, chore, które m.in. niekorzystanie wpływają na dalszy wzrost i rozwój tych najlepszych. W ramach prowadzonych przez Nadleśnictwo cięć pielęgnacyjnych, drzewa dziuplaste nie są jednak usuwane, ponieważ stanowią dla ptactwa naturalne budki lęgowe. Drzewa do wycięcia wyznaczane są profesjonalnie przez służbę leśną. Zanim na drzewie pojawi się oznaczenie (np. pomarańczowa kropka), zarówno drzewo jaki jego bezpośrednie sąsiedztwo poddawane są dokładnej analizie zgodnie ze sztuką i nauką leśną, m.in. zasadami pielęgnacji drzewostanu, a przede wszystkim ochrony przyrody (czy np. nie występuje na nim ptasie gniazdo, dziupla, itp.). Przez pracowników Zakładów Usług Leśnych usuwane są tylko drzewa wyznaczone. Od 1 stycznia 2017 r. obowiązuje nowelizacja ww. ustawy o ochronie przyrody, zgodnie z którą właściciel nieruchomości może bez zezwolenia wyciąć drzewa na swojej działce, bez względu na ich obwód, jeżeli usunięcie to dokonywane jest na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Należy pamiętać, że nowelizacja ta nie dotyczy lasów państwowych oraz lasów prywatnych. Nawet, jeżeli usunięcie drzewa nie wymaga zezwolenia, proces ten może być niemożliwy albo utrudniony z innych powodów. Chodzi o przypadki, gdy drzewo jest np. objęte dodatkową ochroną: jest pomnikiem przyrody, znajduje się w parku krajobrazowym albo na obszarze chronionego krajobrazu lub jest objęte ochroną konserwatora zabytków. Możliwość usunięcia takich drzew regulują wtedy odrębne przepisy, m.in. ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Dodatkową kwestią jest fakt, że zgodnie z rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 16 grudnia 2016 r. w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt, nie można m.in. wycinać drzew, na których znajdują się gniazda ptaków. Obowiązuje zakaz umyślnego płoszenia lub niepokojenia w miejscach noclegu, w okresie lęgowym w miejscach rozrodu lub wychowu młodych. Jeśli chce się wyciąć drzewo, trzeba się ubiegać o specjalne pozwolenie od Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Powyższe zakazy nie dotyczą wykonywania czynności związanych z prowadzeniem racjonalnej gospodarki leśnej, jeżeli technologia prac uniemożliwia ich przestrzeganie. Zgodnie z zapisem w obowiązującej ustawie o ochronie przyrody, gospodarka leśna nie narusza zakazów, o których mowa w art. 52 Nadleśnictwo Radziwiłłów ww. ustawy w stosunku do gatunków dziko występujących zwierząt objętych ochroną gatunkową. Gospodarcze wykorzystanie zasobów leśnych, w tym hodowlane cięcia pielęgnacyjne, wzbudzają wiele emocji wśród społeczeństwa. Uspakajamy, że działamy zgodnie z zasadami hodowali i ochrony lasu, ustawami, a przede wszystkim prowadzimy gospodarkę leśną zachowując trwałość, zrównoważony rozwój i różnorodność biologiczną lasu. Zadania gospodarcze, które realizujemy, zaplanowane są w dziesięcioletnim planie urządzenia lasu. Zapewniamy, że przez kompleks leśny Gawłów nie przejdzie hekatomba. W prowadzonej przez Nadleśnictwo Radziwiłłów edukacji leśnej staramy się przybliżyć problematykę leśną, poinformować o funkcjach, zagrożeniach, ochronie lasu, naszej pracy, czy przedstawić konieczność prowadzenia cięć pielęgnacyjnych w drzewostanach. Głównym naszym edukacyjnym celem jest uświadomienie społeczeństwu jak mocno i nieodwracalnie związani jesteśmy z przyrodą. I właśnie reakcja, zaniepokojenie oraz troska lokalnych mieszkańców o leśne Gawłowskie środowisko jest przykładem wrażliwości na to co nas otacza. Nadleśnictwo Radziwiłłów jest otwarte na współpracę związaną m.in. z edukacją. Na wszelkie pytania udzielamy odpowiedzi. Z osobami zainteresowanymi i zaniepokojonymi cięciami pielęgnacyjnymi lub innymi pracami prowadzonymi w drzewostanach chętnie spotykamy się w terenie. mgr inż. Konrad Grzybowski Nadleśniczy Nadleśnictwa Radziwiłłów
Sieciech. A no wydaje się to nielogiczne. Sama tego nie wymyśliłam,mnie też to najpierw zdziwiło. Ale przeczytałam wyjaśnienie dendrologa. Można poczytać też o o sadzeniu drzewek owocowych. Radzą robić przy taki m drzewku palik do 1/3 wysokości, bo drzewo jak się porusza to pobudza korzeń do rozwoju, rozrostu. Mocny korzeń to siła i zdrowie drzewa.
@sieciech ,obcinając tzw,"wilki" z drzew np. owocowych -długie pionowe badyle pnące się do góry,nie obcinasz wszystkich ,zostawiasz kilka,ma to jakiś cel,być może i na korzenie-tak polecają mądrzy ogrodnicy
metasekwoja napisz proszę w jaki sposób "czubek" poruszany na wietrze umacnia korzenie ?
Zdjęcie super. Ale chciałam zwrócić państwa uwagę na to jedyne drzewo. jest piękne i rozłożyste. Takich już nie mamy. Zobaczcie drzewa w Socho. Konary obcięte, zostaje pień i kilka gałązek. To drzewo pomału umiera, bo szczególnie na wiosnę, drzewo z grubym pniem potrzebuje dużo masy liściowej. Wtedy jest niebezpieczne. Drzewo musi mieć czubek, który poruszając się na wietrze umacnia korzenie, powoduje ich rozrost. Ale kto ma to wiedzieć? Odpowiednie służby a nie pierwszy lepszy mieszkaniec miasta Ja to jestem nawet wdzięczna Szyszce, bo niektórzy otworzyli oczy na to co się dzieje od lat. Trzeba żabę wrzucić do gorącej wody, żeby się oparzyła i wyskoczyła z niej, w ciepłej powoli da się ugotować.
To chyba jest rzeczywiście przecinka nie wycinka. Drzewa rosną. Co jaki czas wycina się słabsze, chore, o złym pokroju, by dać miejsce tym zdrowym. Dzięki temu zabiegowi las szybciej rośnie. Chore drzewa nie porażają tych zdrowych i usuwane są te niepożądane, będące konkurencją dla plantacji, gatunki. Dlatego mamy lasy dębowe, sosnowe czy jak w tym wypadku brzozowe. Gdzieś czytałem że leśnicy odchodzą od obsadzania drzewami tylko jednego gatunku większych obszarów z tego względu że są to lasy bardziej narażone na ataki szkodników i chorób. I dobrze. Takie mieszane gatunkowo lasy są o wiele ciekawsze. :)
Witam, myślałem że pęknę ze śmiechu czytając artykuł i rozpaczliwe komentarze pseudo ekologów. Dlaczego? Poniżej wyjaśniam: 1. Drzewa zostały zaznaczone do wycinki w roku poprzednim i nikt na to nie zwróciłby uwagi gdyby nie "afera Szyszki". Zaznaczyli je leśni ludzie bo ten las "przeżywający hetakombe" należy do Lasów Państwowych. Czyli prowadzona jest tam planowa gospodarka leśna. Wchodzą raz na kilka, kilkanaście lat i robią porządek. 2. Gdzie byli obrońcy przyrody kiedy w tym "w popularnym wśród sochaczewian, i dodającym urody całej okolicy, Lesie Gawłowskim" leżały całe hałdy śmieci. Czyżby spacerowicze tego nie widzieli. Aż wstyd chodzić było z dziećmi. Jesienią leśne ludki zebrały kilka kontenerów śmieci. Ktoś im pomógł? Nie , to przecież teren państwowy. 3. Jako mieszkańcy zwróciliśmy się w zeszłym roku o wycięcie suchych drzew przy drodze do szkoły i leśne ludki to zrobiły. 4. Też byłem przy wycince drzew widocznych na wideo i odniosłem inne wrażenia: to profesjonaliści bo nawet jedna gałązka nie spadła na pole sąsiada. Podsumowując: e-sochaczew powinien najpierw rzetelnie sprawdzać takie sensacje, a potem bić w dzwony. Oczywiście mogą być ludzie niezadowoleni, bo nie wszystkim się to może podobać, ale nawet oni powinni mieć sprawdzone informacje
To zdjęcie martwej wiewiórki przemawia do wyobraźni. Wiele takich wiewiórek straciło dziuple a niektóre życie po wycince 23 potężnych topól przy ogródkach działkowych w Chodakowie, jeszcze pod rządami starej ustawy. Te zwierzątka zamieszkują wiekowe drzewa, które maja dziuple. Nie zamieszkają na modnych obecnie t***kach. Tak naprawdę niewiele się zmieniło. Szyszka nie nakazuje wycinać. Ludzie tylko na to czekali. Samorządy zezwalały na wszystko.
Brdzie miała gdzie mieszkać ta wiewiórka, produkujemy tyle śmieci że sobie coś znajdzie. Stare lodówki, pralki, obudowy po monitorach, po ch**j im drzewa? Jak to napisał jeden człowiek gdzieś na blogu : "jesteśmy dresiarzami Galaktyki" i idealnie to oddaje co ludzie robią z planetą
To są efekty "dobrej zmiany". Następnym przykładem są tereny nad Bzurą w Mistrzewicach
Tylko, że te wiewiórki niedługo nie będą miały gdzie uciekać.
http://wawalove.pl/Jednak-nie-Lex-Szyszko-Poznalismy-tajemnice-kontrowersyjnego-zdjecia-z-parku-Szczesliwickiego-a25755
co ma pokazać to zdjęcie?bo chyba nie zabito wiewiórki przy ścinaniu tego drzewa ,?znając życie to by uciekła przy najmniejszym szumie piły.To że wycinają na potęgę drzewa zwłaszcza teraz gdzie zaczął się okres lęgowy to barbarzyństwo.Ale co PiS rządzi,tnie wszystko i wszystkich.
Jednemu serce pęka na widok tej wiewiórki, drugi przeżywa radość. Jeden uważa, że w naturze tak samo ważne jest źdźbło trawy jak duża planeta, inny,że on jest najważniejszy i ma prawo niszczyć nie licząc się ze swoimi współmieszkańcami.
W Czerwonce 100-letnie dęby położono. Koło MFO też wycięto las.
I co odpisać debilowi? Przecież on nie wie, że nim jest.
Przecież w Socho to nie nowość. Władza samorządowa pozwoliła na zniszczenie zieleni w mieście już dawno. Właściwie nawet nie mam pretensji do Szyszki. On nie nakazywał wycinać. Wszyscy na to czekali. To była do tej pory także walka z wiatrakami. Niech wytną wszystko. Może wtedy coś do nich dotrze. Przecież w naszym mieście człowiek, który bez zezwolenia wyciął kilkadziesiąt drzew w Chodakowie i te drzewa ukradł i sprzedał, który został osądzony przez sąd, jako przykładny obywatel miasta sadzi drzewko w alejce, którą wcześniej zniszczył. To kpina z ludzi, którzy poświęcali swój czas i święty spokój w obronie zieleni w mieście. A kto zwracał na to uwagę, że to okres lęgowy? Kto pozwolił wyciąć drzewa i krzewy w ciągu ostatnich kilku lat z ulicy Topolowej? Kto wydaje zgodę na postawienie wielkiego blaszaka na placyku między blokami, na którym rosło kilka drzew, między którymi bawiły się dzieci tam mieszkające?
Ech ekolodzy za trzy grosze jakieś starej wiewiórki wam szkoda a tysiące nienarodzonych z usuwanych ciąż dzieci to nie ,o tym nikt japy nie otwiera bo co bo wstyd czy pier,,,,,ic się chce na potęgę śmieszni ekolodzy
nie do końca wierzę ale coś w tym musi być,przekopiowane z tabloida ""Z oświadczenia majątkowego szefa resortu środowiska wynika, że jest prawdziwym latyfundystą. Gdyby wierzyć w to co napisał, jego włości rozciągałyby się na powierzchni 1,67 mln ha (!). To więcej niż całe województwo śląskie. Zakładając, że to pomyłka, i tak warto przyjrzeć się jego majątkowi. Choćby dlatego, że media donoszą o dziwnym zbiegu okoliczności. Otóż dziennikarze "Newsweeka" twierdzą, że jedna firma dostała dwa dziesięcioletnie pozwolenia na składowanie odpadów nieopodal jego posiadłości. Przed rządami Szyszki przedsiębiorstwo to miało pod górkę. Nie otrzymywało zezwoleń, póki w sprawę nie włączył się minister środowiska. Co więcej, firma ta wywoziła śmieci od rzeczonego "" ile by lasów nie miał należałoby sprawdzić ile drzew z jego latyfundiów poszło pod piłę http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/ksiestwo-szyszki-wielka-i-smierdzaca-sprawa/eb8ndqe
Otrzymaliśmy w tej sprawie komentarz Nadleśnictwa Radziwiłłów. Publikujemy go w tekście i poniżej: „Las Gawłowski” - leśnicy mu nie zagrażają. Radziwiłłowskich leśników cieszy zainteresowanie społeczeństwa lasami znajdującymi się w najbliższym otoczeniu. Przywołany w artykule zamieszczonym w e-Sochaczew dnia 3 marca 2017 r., pt. „Duża wycinka drzew w Lesie Gawłowskim”, kompleks Gawłów nie jest własnością prywatną. Stanowi on własność Skarbu Państwa i zarządzany jest przez Lasy Państwowe Nadleśnictwo Radziwiłłów. Obecnie prowadzone są w nim cięcia pielęgnacyjne, fachowo nazywane trzebieżami, które w ubiegłym roku zostały zaplanowane do realizacji na rok bieżący, zgodnie z planem urządzenia lasu zatwierdzonym przez Ministra Środowiska, który pełni nadzór nad lasami państwowymi. W sąsiadujących lasach prywatnych gospodarzem jest ich właściciel, a nadzór nad prowadzonymi w nich działaniami (zgodnie z opracowanym planem urządzenia lasu lub uproszczonym planem urządzenia lasu) sprawuje Starostwo. Zadania, zarówno w lasach państwowych jak i prywatnych, realizowane są m.in. w oparciu o ustawę z dnia 28 września 1991 r. o lasach oraz ustawę z dnia z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody. Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne w lesie wykonuje się w zależności od potrzeb drzewostanów, a ich charakter zależy od wieku drzew. W młodych uprawach leśnych wykasza się chwasty, w młodnikach wykonuje tzw. czyszczenia, a w drzewostanach o wieku powyżej 20 lat – trzebieże. Usunięcie drzewa wprowadza zmiany w otoczeniu sąsiadujących z nim drzew i sprzyja ich prawidłowemu wzrostowi i rozwojowi. Celem wykonywania cięć pielęgnacyjnych jest spowodowanie, by zmiany zachodziły w pożądanym kierunku, tj. aby nie powodowały np. pogorszenia stanu gleby, stosunków wodnych, mikroklimatu, nie wywoływały zahamowania wzrostu lub pogorszenia formy i stanu sanitarnego pozostałych drzew, ponadto, regulowanie składu gatunkowego oraz utrwalanie pożądanej formy zmieszania i budowy piętrowej. Cięcia pielęgnacyjne połączone z usuwaniem drzew są prowadzone cyklicznie przez cały okres życia drzewostanu. Niezależnie od wykonywania hodowlanych cięć pielęgnacyjnych, w drzewostanach wykonywane są w miarę potrzeb również cięcia sanitarne, polepszające ich kondycję biologiczną, polegające m.in. na usuwaniu drzew chorych lub zagrażających innym drzewom bądź ludziom penetrującym las. Tak więc w Lesie Gawłowskim obecnie usuwane są drzewa przeszkadzające lub suche, chore, które m.in. niekorzystanie wpływają na dalszy wzrost i rozwój tych najlepszych. W ramach prowadzonych przez Nadleśnictwo cięć pielęgnacyjnych, drzewa dziuplaste nie są jednak usuwane, ponieważ stanowią dla ptactwa naturalne budki lęgowe. Drzewa do wycięcia wyznaczane są profesjonalnie przez służbę leśną. Zanim na drzewie pojawi się oznaczenie (np. pomarańczowa kropka), zarówno drzewo jaki jego bezpośrednie sąsiedztwo poddawane są dokładnej analizie zgodnie ze sztuką i nauką leśną, m.in. zasadami pielęgnacji drzewostanu, a przede wszystkim ochrony przyrody (czy np. nie występuje na nim ptasie gniazdo, dziupla, itp.). Przez pracowników Zakładów Usług Leśnych usuwane są tylko drzewa wyznaczone. Od 1 stycznia 2017 r. obowiązuje nowelizacja ww. ustawy o ochronie przyrody, zgodnie z którą właściciel nieruchomości może bez zezwolenia wyciąć drzewa na swojej działce, bez względu na ich obwód, jeżeli usunięcie to dokonywane jest na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Należy pamiętać, że nowelizacja ta nie dotyczy lasów państwowych oraz lasów prywatnych. Nawet, jeżeli usunięcie drzewa nie wymaga zezwolenia, proces ten może być niemożliwy albo utrudniony z innych powodów. Chodzi o przypadki, gdy drzewo jest np. objęte dodatkową ochroną: jest pomnikiem przyrody, znajduje się w parku krajobrazowym albo na obszarze chronionego krajobrazu lub jest objęte ochroną konserwatora zabytków. Możliwość usunięcia takich drzew regulują wtedy odrębne przepisy, m.in. ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Dodatkową kwestią jest fakt, że zgodnie z rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 16 grudnia 2016 r. w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt, nie można m.in. wycinać drzew, na których znajdują się gniazda ptaków. Obowiązuje zakaz umyślnego płoszenia lub niepokojenia w miejscach noclegu, w okresie lęgowym w miejscach rozrodu lub wychowu młodych. Jeśli chce się wyciąć drzewo, trzeba się ubiegać o specjalne pozwolenie od Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Powyższe zakazy nie dotyczą wykonywania czynności związanych z prowadzeniem racjonalnej gospodarki leśnej, jeżeli technologia prac uniemożliwia ich przestrzeganie. Zgodnie z zapisem w obowiązującej ustawie o ochronie przyrody, gospodarka leśna nie narusza zakazów, o których mowa w art. 52 Nadleśnictwo Radziwiłłów ww. ustawy w stosunku do gatunków dziko występujących zwierząt objętych ochroną gatunkową. Gospodarcze wykorzystanie zasobów leśnych, w tym hodowlane cięcia pielęgnacyjne, wzbudzają wiele emocji wśród społeczeństwa. Uspakajamy, że działamy zgodnie z zasadami hodowali i ochrony lasu, ustawami, a przede wszystkim prowadzimy gospodarkę leśną zachowując trwałość, zrównoważony rozwój i różnorodność biologiczną lasu. Zadania gospodarcze, które realizujemy, zaplanowane są w dziesięcioletnim planie urządzenia lasu. Zapewniamy, że przez kompleks leśny Gawłów nie przejdzie hekatomba. W prowadzonej przez Nadleśnictwo Radziwiłłów edukacji leśnej staramy się przybliżyć problematykę leśną, poinformować o funkcjach, zagrożeniach, ochronie lasu, naszej pracy, czy przedstawić konieczność prowadzenia cięć pielęgnacyjnych w drzewostanach. Głównym naszym edukacyjnym celem jest uświadomienie społeczeństwu jak mocno i nieodwracalnie związani jesteśmy z przyrodą. I właśnie reakcja, zaniepokojenie oraz troska lokalnych mieszkańców o leśne Gawłowskie środowisko jest przykładem wrażliwości na to co nas otacza. Nadleśnictwo Radziwiłłów jest otwarte na współpracę związaną m.in. z edukacją. Na wszelkie pytania udzielamy odpowiedzi. Z osobami zainteresowanymi i zaniepokojonymi cięciami pielęgnacyjnymi lub innymi pracami prowadzonymi w drzewostanach chętnie spotykamy się w terenie. mgr inż. Konrad Grzybowski Nadleśniczy Nadleśnictwa Radziwiłłów
Sieciech. A no wydaje się to nielogiczne. Sama tego nie wymyśliłam,mnie też to najpierw zdziwiło. Ale przeczytałam wyjaśnienie dendrologa. Można poczytać też o o sadzeniu drzewek owocowych. Radzą robić przy taki m drzewku palik do 1/3 wysokości, bo drzewo jak się porusza to pobudza korzeń do rozwoju, rozrostu. Mocny korzeń to siła i zdrowie drzewa.