Z urzędem nie wygrasz – stwierdzenie to zakodowało się w umysłach wielu pokoleń tak bardzo, że niektórzy nawet nie podejmują walki o swoje. Ci, którzy próbują walczyć, też często skazani są na porażkę. Problem nie dotyczy jednego, konkretnego urzędu, a raczej zinstytucjonalizowanej, zbiurokratyzowanej rzeczywistości. Rzecz w tym, że ludzie, jak u Kafki zaszczuci i osamotnieni w gąszczu ustaw, zawiadomień, żądań, nakazów zaczynają wierzyć, że to urząd ma rację, nie oni. Poddają się więc całej machinie biurokracji. Dwa przypadki opisane poniżej to zwykłe sprawy zwykłych ludzi, ale o ile byłoby prościej, gdyby w ogóle nie zaistniały. - Więcej o sprawie w najnowszej "ZS"
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze