Reklama

Dyrektor szpitala odchodzi

Tygodnik Echo Powiatu
13/12/2006 08:12
Dyrektor Wiktor Gajda nie ukrywa, że sytuacja sochaczewskiego szpitala jest tragiczna. Z powodu niemożliwych do udźwignięcia zobowiązań finansowych placówka niebezpiecznie się pogrąża. Przede wszystkim z tego powodu Wiktor Gajda złożył wypowiedzenie. Jak podkreśla, jego decyzja jest ostateczna.

Wiktor Gajda jest świadomy tego, że nie może pomóc szpitalowi. Z tego powodu postanowił zrezygnować ze stanowiska dyrektora placówki. - Jako dyrektor spróbowałem pomóc szpitalowi, myślę nawet, że troszeczkę pomogłem. Ale nadszedł czas ludzi, którzy zaczną posługiwać się radykalnymi metodami, którzy w zarządzaniu kierują się chłodnym rachunkiem ekonomicznym, a nie głosem serca. Powiem wprost, szpital pogrąża się. Ja nie wiem, jak rozwiązać jego problemy.

Decyzję o odejściu dyrektor podjął tuż po tym, jak zapadły niekorzystne dla szpitala wyroki, nakazujące wypłatę 250 pracownikom zaległych trzynastek. Biorąc pod uwagę kwoty zasadnicze, odsetki, i koszty sądowe, które wynoszą aż 900 złotych od osoby, szpital będzie musiał zapłacić około 5 milionów złotych, milionów, których nie ma. Do tego dochodzą zobowiązania z tytułu tzw. Ustawy 203 - tu również Sąd Pracy sprzyja załodze, oraz zaległe składki, o które upomina się ZUS, bo poprzedni dyrektor szpitala w ramach ugód podpisanych z pracownikami wypłacił im kwoty brutto. W sumie daje to kolejne 10 milionów złotych, a przecież szpital ma jeszcze bieżący dług w wysokości 13 milionów.

Skąd szpital ma wziąć te pieniądze, nie wiadomo. Ale nie ma wątpliwości, że stawia to placówkę w tragicznej sytuacji. Najprawdopodobniej pracownicy, dochodząc swoich pieniędzy, zdecydują się na egzekucję komorniczą. I to pewnie lada dzień. - Ubolewam nad tym, że wcześniejsza polityka doprowadziła do takiej eskalacji żądań załogi. To są bajońskie sumy, niemożliwe do udźwignięcia. Przede wszystkim jednak ubolewam nad tym, że w najbliższym czasie prawdopodobnie drastycznie spadnie zarówno poziom, jak i dostępność do świadczeń zdrowotnych dla 85 tysięcy ludzi, dla mieszkańców powiatu sochaczewskiego. Ekonomia jest nieubłagana i w końcu upomni się o to, by sochaczewski szpital przestał istnieć, przynajmniej w obecnej formie...

figa
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    iza 2006-12-28 14:11:35

    młody zdolny menager juz był ...starostwo peany na jego cześć wyglaszało..I co ?odszedł pogrozając szpital jeszcze bardziej.
    W dzisiejszym świecie kasa jest ważna ..i nie dziwię sie ,ze pracownicy walcza o swoje .Pracować dla ideii?Charytatywnie ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Luk 2006-12-16 12:02:42

    Typowa polska paranoja... Pracownicy nasyłając komornika, który zajmie mienie szpitalne, nie myślą o tym, że i owszem dostaną swoją upragnioną zaległą 13-nastkę, ale zarazem może to być ich ostatnia pensja, bo szpital może upaść. Lepiej jest więc chyba nie dostać tej, bądź co bądź, dodatkowej pensji, ale dalej pracować i zarabiać, niż nie dostawać nic. Ale oczywiście o pieniądze najgłośniej krzyczą Ci, którzy zarabiają ich najwięcej... Wszelki komentarz zbędny... Co do obecnego dyrektora... Hmmm... Świetny fachowiec, ale musiałbym powziąść bardzo radykalne środki, aby choć troche poprawić sytuację, która defakto nie jest zupełnie z jego winy, a jako lekarzowi dbającemu o dobro pacjentów, cieżko by mu przyszło, np. zamknięcie któregoś z oddziałów. Szkoda, że objął to stanowisko w tak złym czasie dla tej placówki, bo na pewno mógłby jej się bardzo przyczynić. Zgadzam się, że potrzeba teraz twardego manager"a, który kierując się czystą kalkulacją pozbędzie się darmozjadów, najgłośniej krzyczących, a najmniej robiących i pomoże szpitalowi wyjść z dołka.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Grabiec 2006-12-16 11:15:52

    Jest takie przysłowie " Z pustego to i Salomon nie naleje", które jak ulał pasuje do sytuacji jaka powstała w naszym szpitalu. 23 mln zadłużenia i to nie z winy dr Gajdy to bardzo poważny problem. To widmo bankructwa szpitala i jego koniec istnienia w ramach ochrony zdrowia. Według ostrego panaceum na wybrnięcie z problemu to wprowadzenie ostrych zasad ekonomii / czyli traktowania szpitala - miejsca leczenia chorych jako zakładu produkcyjnego / , może to spowodować ostre protesty pacjentów / oczywiście i załogi /. W tej sytuacji po pierwsze należy szpital odłużyć. Kredyt w tej wysokości wzięty przez organ założycielski nie wchodzi w rachubę. Można próbować o odłużenie ze skarbu państwa ale trzeba się zgodzić na przeprowadzenie restruktyzacji szpitala. I wówczas po analizie może wejść ten chamski, zdolny zarządzcajak widzi to ostry.Trzeba już dziś przystąpić do sporządzenia analizy stanu faktycznego w szpitalu,

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości