Reklama

Działkowcy głuchną, ekranów brak

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
20/07/2011 13:31
Działkowcy głuchną, ekranów brak
Gdyby nie ogłuszający huk, który nieustannie rozchodzi się w ogródkach działkowych przy ul. Wierzbowej w Boryszewie, byłby to uroczy zakątek miasta. Malowniczy teren nad Bzurą osłaniają wysokie drzewa i krzewy posadzone przez działkowców. Nie są w stanie powstrzymać hałasu wybudowanej kilkanaście metrów dalej obwodnicy.
„Kiedy powstawała obwodnica, bardzo potrzebna miastu, obiecywano nam złote góry – mówi Krystyna Pajdak. – Miały być przejścia dla zwierzyny, separatory do zbierania spływającej z obwodnicy wody, a przede wszystkim ekrany na całej długości drogi. Tymczasem, jakby na złość, ekrany kończą się na wysokości naszych działek. Huk z przejeżdżających tirów towarzyszy nam cały dzień”.
Rzeczywiście w czasie rozmowy musimy się wzajemnie przekrzykiwać. Od strony drogi dobiega jednostajny szum „urozmaicany” piskiem opon bądź odgłosem uruchamianych silników. „Trzykrotnie wykonywane były pomiary hałasu, przyjeżdżały specjalne ekipy z Politechniki Warszawskiej. Badania wykazały znaczne przekroczenia dopuszczalnych norm hałasu, ale jak widać dla Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad to niewiele znaczy. Słyszeliśmy, że do końca lipca miały się pojawić ekrany na tej części obwodnicy i w okolicach ulicy Żyrardowskiej. Zbliża się 20 lipca i nic się w tej sprawie nie dzieje” – dodaje Danuta Wasilewska.
Julian Cuper, prezes ogródków działkowych „Raj pod górką” dwukrotnie pisał pisma do Urzędu Miasta z prośbą o zajęcie się sprawą, ale bezskutecznie. Okazuje się, że po oddaniu obwodnicy w 2003 r. miasto niewiele może, bo organem właściwym w kwestii budowy ekranów na obwodnicy jest Starostwo Powiatowe w Sochaczewie.
Mimo tego ratusz interesuje się sprawą. Wiceburmistrz Stanisław Wachowski, powiedział nam, że 27 czerwca urząd wysłał pismo ponaglające GDDKiA, w którym przypominał zarówno o montażu nowych ekranów, jak i podwyższeniu już istniejących. Do takich działań Generalna Dyrekcja została zobowiązana po przeprowadzeniu badań poziomu hałasu. Wiceburmistrz Wachowski uspokaja także przedsiębiorców, którzy posiadają firmy przy rondzie na Żyrardowskiej. Oni z kolei protestowali przeciwko montażowi ekranów, zasłaniających tablice reklamujące ich działalność. Miasto zwróciło się do GDDKiA o zainstalowanie w tym miejscu przezroczystych ekranów.
Julian Zasuwa – pełnomocnik burmistrza ds. obwodnicy od czerwca 2003 do czerwca 2005 r. przypomina, że wnosił zastrzeżenia do ostatecznego projektu objętego pozwoleniem na budowę, wydanego przez wojewodę mazowieckiego i uzyskał wtedy zapewnienia od GDDKiA, że ekrany zostaną dobudowane. Jego zdaniem, z perspektywy czasu, na etapie projektowania przyjęto zbyt optymistyczne założenia co do natężenia ruchu i liczby samochodów ciężarowych w ogólnej liczbie pojazdów przejeżdżających, zwłaszcza nocą, przez obwodnicę. Dolina Bzury, która w pierwszym etapie projektowania była wyjątkowo dobrze chroniona, w końcowym, objętym pozwoleniem na budowę, nie spotkała się już z takim zainteresowaniem projektantów.
Zgodnie z przepisami, rok po wybudowaniu drogi GDDKiA miała obowiązek przeprowadzić tzw. analizę porealizacyjną. W Starostwie Powiatowym dowiedzieliśmy się, że wykonane w jej ramach badania rzeczywiście wykazały znaczne przekroczenia hałasu, dlatego powiat już dwa lata temu wydał decyzję nakazującą zamontowanie dodatkowych ekranów dźwiękochłonnych. Drogowcy powinni to zrobić do końca lipca tego roku.
Na terenie obwodnicy nie widać jednak żadnych nowych inwestycji ani przygotowań do jakichś prac. Dlatego próbowaliśmy ustalić, czy Generalna Dyrekcja zamierza wykonać ekrany i kiedy to nastąpi. W Rejonie Dróg Krajowych w Ożarowie Mazowieckim powiedziano nam, że jest plan ustawienia ekranów na terenie całej gminy Sochaczew, począwszy od ronda w Kuznocinie, ale po szczegóły odesłano nas do warszawskiego oddziału GDDKiA. Tam ustaliliśmy jedynie, że Generalna Dyrekcja wystąpiła do starostwa o przedłużenie terminu budowy ekranów.
Działkowicze twierdzą tymczasem, że wszyscy o nich zapomnieli, nawet o tak prozaicznych sprawach, jak wykoszenie zielska zarastającego wąski chodnik od strony obwodnicy, którym dojeżdżają rowerami. Wiele rzeczy robią we własnym zakresie. Sadzą i pielęgnują zieleń, która choć trochę oddziela ich od ulicznego szumu, sprzątają nabrzeże Bzury.
„Mój mąż jest po udarze mózgu, to miejsce to cały jego świat, włożył w nie mnóstwo pracy i wysiłku. My wszyscy staramy się, aby teren przyległy do ogródków był zadbany, ale są rzeczy, których sami nie zrobimy” – dodaje Krystyna Pajdak.
Działkowcy są zmęczeni i zdesperowani. Po upływie lipcowego terminu wykonania ekranów zamierzają złożyć na GDDKiA doniesienie do prokuratury.

Jolanta Śmielak-Sosnowska


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kra 2011-07-24 18:50:02

    Na działkach ludzie bywają okazjonalnie ,a co mają powiedzieć ci którzy mieszkają wzdłuż obwodnicy, nawet w odległości pół km ....tu dzień i noc słychać buczenie samochodów ,żeby spokojnie spać ,trzeba okna mieć zamknięte i ten hałas jest ciągły ,nie ma ciszy nawet 5 min

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Halinka 2011-07-22 15:55:17

    No ale chyba nie o pieniądze tu chodzi... Działki ogrodnicze mają stosunkowo niewielką wartość. Ludzie wkładają serce w te ogródki... A jeśli chodzi o obwodnicę to sprawa może powinna nabrać rozgłosu nie tylko ze względu na ogródki. Patrząc ze strony kierowców jej wybudowanie niewiele dało, bo i tak się ona korkuje, jadąc do W-wy przy rondzie na Żyrardowskiej, z kolei jadąc w stronę Łowicza i na rondzie na Żyrardowskiej i na Kuznocinie... Ciągle Sochaczew słynie z korków. W sumie to jest w naszym  interesie żeby usprawnić przejazd tą obwodnicą, bo zmniejszy się wkońcu przejazd samochodów osobowych przez miasto. To taki głos jako mieszkanki Sochaczewa. A patrząc jako Polka poczekałabym na wybudowanie autostrady. Po co nieracjonalnie wydawać pieniądze. Po wybudowaniu autostrady może okazać się że ruch na tej drodze będzie niewielki. Po wybudowaniu autostrady do Strykowa odcinek drogi z Łowicza do Krośniewic jest praktycznie pusty od czasu do czasu przejedzie jakiś samochód więc tak samo może być u nas. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    hansior 2011-07-20 18:11:49

    Może należy składać wnioski do sądu o odszkodowania za spadek wartości działek po wybudowaniu obwodnicy ? Właściciele posesji wokół lotnisk dostają rekompensaty za podobne straty.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama