



Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zdumiewa mnie porażająco mała liczba newsów na stronach naszego muzeum!!! Propagowanie jednej z najważniejszych instytucji kultywujących tradycję historyczną Ziemi Sochaczewskiej również za pośrednictwem internetu jest naturalną koniecznością współczesnych czasów.
Powinny chyba o to zadbać nasze władze samorządowe, którym poodlega ta szacowna instytucja.
W sumie jest to bardzo ciekawe zjawisko - z jednej strony praktycznie większość radnych lub osób "opiniotwórczych" z terenu Sochaczewa wie co dzieje się na portalu z drugiej rzadko zabiera na nim głos.
Czy jest to przejawem politycznego samobójstwa czy znikomej dojrzałości politycznej? A może strachu przed wyborcami? Ale jaką może zrobić karierę polityk bojący się (często także nieprzychylnych) wyborców?
Jak nazwać brak aktywności medialnej w czasach kiedy politycy potrafią nawet celowo wywoływać zamieszanie medialne wokół siebie po to tylko aby zaistnieć choć na moment w mediach, lub puszczają celowo pogłoski (tzw. przecieki) aby wysondować opinię na interesujące ich tematy?
Co bardziej podoba się wyborcom - postawa posła Piechocińskiego, który nie ma żadnego politycznego interesu aby zbierać "cięgi" na wspólnym posiedzeniu sochaczewskich rad dotyczącym lotniska a jednak chce mu się celowo na takie spotkanie przyjechać, czy posła z naszego okręgu - Nałęcza będącego tego samego dnia przed południem w Sochaczewie (sic!), który nawet nie zainteresował się tą sprawą i z troską o problemy swoich wyborców po spotkaniu z LO spokojnie odjechał sobie do Warszawy w sytuacji kiedy Sochaczew usilnie szuka politycznych sojuszników w walce o lotnisko.
Zbliżają się wielkimi krokami wybory i my - wirtualna społeczność - także weźmiemy w nich udział tylko na kogo będziemy głosować jeśli prawie nikogo nie znamy?
Warto postawić takie pytania teraz - na początku roku - być może wymowa całego artykułu natchnie niektóre osoby do częstszego zabierania głosu (w końcu radni na sesjach mają tyle do powiedzenia) w interesie ich oraz wszystkich użytkowników portalu i nie tylko.
Pozdrowienia dla odważnych, obyśmy mieli okazje jak najczęściej i jak najkulturalniej dystkutować na jak najciekawsze (także drażliwe) tematy!
Mnie tez zdumiewa ta nieobecnosc lokalnych dzialaczy, bo chyba nie ma nic gorszego dla polityka jak anonimowosc.
Skoro ktos wybiera droge osoby publicznej to powinien byc przygotowany na krytyke, nawet jesli jest nieuzasadniona, podszyta zawiscia.
Inteligentni ludzie oddzielaja ziarno od plew, nie mozna dac sie tak latwo "wyploszyc" o czym wspomina Daniel.
Zycie nie jest usiane rozami, jesli bedzie nam przyswiecal wspolny cel i intencje beda szczere to sie dogadamy, czego w Nowym Roku zycze wszystkim czytajacym...
Starając się zrozumieć wypowiedź Rzecznika Burmistrza,przypomnę mu o dwóch sprawach.
1. Biorąc na e-Sochaczew aktywny udział w kampanii B.Czubackiego,wielokrotnie odpierałem ataki wymierzone w moją osobę.Uważałem wtedy i uważam dziś, że żyjemy w demokratycznym kraju gdzie wolność wypowiedzi mamy zagwarantowaną konstytucyjnie i nikt nie powinien tej wolności ograniczać. Rozumiem,w przeciwieństwie do ciebie,że w wielu sprawach dotyczących w szczególności:rozwoju Sochaczewa a także polityki władz,występują nie tylko różnice ale i emocje. Z całą stanowczością chcę podkreślić,że nikt WAM nie powiedział że będzie łatwo a z istnienia opozycji powinniście zdawać sobie od początku sprawę.
2. Odurzeni,,swoimi sukcesami,, nie dostrzegacie krótkowzroczności swojej polityki.Wszystko lub prawie wszystko,co wychodzi spod waszego pióra,jest opisem,,Ziemi Obiecanej,, Gdy znajdą się ludzie którzy mają,,czelność,, pisać że jest inaczej,to czujecie się obrażani. Danielu. Sytuacje i zdarzenia nie dzieją się same,za tym kryją się konkretni ludzie,którzy powinni umieć bronić( w mediach) swoich racji, a nie zachowywać się jak dzieci którym odebrano ulubioną zabawkę.Sam wiesz że z wniosku Sochaczewskiej PO,toczy się przeciwko mnie w Sądzie Krajowym PO proces, gdzie głównym zarzutem jest artykuł napisany przeze mnie w Expressie Sochaczewskim-Miasto Utrapienia.Gwarantuję ci że będę potrafił bronić, nie tylko tez zawartych w artykule ale i WOLNOŚCI SŁOWA. Czego tobie i wszystkim życzę.
Pozdrawiam.
Józef Siwak
Wyniki świetne, gratuluję, oby tak dalej. Korzystając jednak z rocznego posumowania podzielę się z Państwem jednym spostrzeżeniem. Od dobrych kilku miesięcy jedyną "urzędową" osobą zabierającą głos na forum jestem ja, wszyscy pozostali z początku nieśmiało dyskutujący, zostali skutecznie "wypłoszeni", gdy zabierając głos, zaczynali natychmiast obrywać od forumowiczów. A chyba nie o to chodziło, by każdy czytał, ale bał się odpowiedzieć, bo zostanie zmieszany z błotem, oskarżony o niekompetencję, nieudacznictwo, głupotę - czego sam nie raz doświadczyłem. Jaka jest na to recepta? Nie wiem. Z pewnością są w tym mieście mądrzejsi ode mnie.
Jeszcze raz gratuluję.
Dziękując Panu za te miłe słowo pragnę podkreślić, że za cel nadrzędny naszej działalności zawsze uznawaliśmy szerzenie kulturalnych i przyzwoitych zachowań w życiu publicznym naszego miasta. Pańska powyższa wypowiedz jednoznacznie wpisuje się w styl działania, jaki staramy się upowszechnić w Sochaczewie, bo można się z kimś nie zgadzać, można mieć inne pomysły na urządzanie miasta, ale zawsze trzeba być uczciwym i przyzwoitym człowiekiem. Zwłaszcza w Internecie, który kusi anonimowym (nieodpowiedzialnym) krytykanctwem wszystkich i wszystkiego, co nie moje i nie po mojej myśli.
Pozdrawiam
Marcin Ryński
Ps. Bardzo proszę pozostałych użytkowników o dopisywanie swoich opinii, bo dzięki nim będziemy wstanie korygować nasze plany na przyszłość.
Choć w wielu sprawach a zarazem w ocenie paru osób z wami się nie zgadzam,to trudno nie dostrzec że jesteście pożyteczni. W zdominowanych przez,,propagandę sukcesu,,-mediach burmistrza,trudno poszukać miejsca dla prawdziwej i rzeczowej oceny,szarej Sochaczewskiej rzeczywistości. A to że jest ona szara i tak naprawdę,pod kierownictwem B. Czubackiego prowadzi do nikąd,sami się niedługo przekonacie. Aktywne działanie na rzecz naszego miasta-o którym tak często mówicie,ma wiele dróg i niekoniecznie droga- Czubackiego, Żelichowskiego, a więc droga przez was popierana jest dobra. Zaręczam, że są w naszym mieście ludzie którzy bez rozglosu,codziennie, pracują nad tym aby Sochaczew po następnych wyborach wszedł na drogę prawdziwego rozwoju. Mówimy o wspólnym celu- rozwój Sochaczewa.Różnimy się natomiast w wyborze dróg i w doborze ludzi.Myślę że znajdziemy czas aby na tym forum o tych sprawach porozmawiać.
Korzystając z pierwszych dni Nowego Roku. Życzę wam, aby,,wolny,, i ,,niezależny,,e-Sochaczew zweryfikował( część) swoich,,przyjaciół,,którzy z uśmiechem na ustach przekładają prywatę nad dobro wspólne.
Pozdrawiam.
Józef Siwak
Zdumiewa mnie porażająco mała liczba newsów na stronach naszego muzeum!!! Propagowanie jednej z najważniejszych instytucji kultywujących tradycję historyczną Ziemi Sochaczewskiej również za pośrednictwem internetu jest naturalną koniecznością współczesnych czasów.
Powinny chyba o to zadbać nasze władze samorządowe, którym poodlega ta szacowna instytucja.
W sumie jest to bardzo ciekawe zjawisko - z jednej strony praktycznie większość radnych lub osób "opiniotwórczych" z terenu Sochaczewa wie co dzieje się na portalu z drugiej rzadko zabiera na nim głos.
Czy jest to przejawem politycznego samobójstwa czy znikomej dojrzałości politycznej? A może strachu przed wyborcami? Ale jaką może zrobić karierę polityk bojący się (często także nieprzychylnych) wyborców?
Jak nazwać brak aktywności medialnej w czasach kiedy politycy potrafią nawet celowo wywoływać zamieszanie medialne wokół siebie po to tylko aby zaistnieć choć na moment w mediach, lub puszczają celowo pogłoski (tzw. przecieki) aby wysondować opinię na interesujące ich tematy?
Co bardziej podoba się wyborcom - postawa posła Piechocińskiego, który nie ma żadnego politycznego interesu aby zbierać "cięgi" na wspólnym posiedzeniu sochaczewskich rad dotyczącym lotniska a jednak chce mu się celowo na takie spotkanie przyjechać, czy posła z naszego okręgu - Nałęcza będącego tego samego dnia przed południem w Sochaczewie (sic!), który nawet nie zainteresował się tą sprawą i z troską o problemy swoich wyborców po spotkaniu z LO spokojnie odjechał sobie do Warszawy w sytuacji kiedy Sochaczew usilnie szuka politycznych sojuszników w walce o lotnisko.
Zbliżają się wielkimi krokami wybory i my - wirtualna społeczność - także weźmiemy w nich udział tylko na kogo będziemy głosować jeśli prawie nikogo nie znamy?
Warto postawić takie pytania teraz - na początku roku - być może wymowa całego artykułu natchnie niektóre osoby do częstszego zabierania głosu (w końcu radni na sesjach mają tyle do powiedzenia) w interesie ich oraz wszystkich użytkowników portalu i nie tylko.
Pozdrowienia dla odważnych, obyśmy mieli okazje jak najczęściej i jak najkulturalniej dystkutować na jak najciekawsze (także drażliwe) tematy!
Mnie tez zdumiewa ta nieobecnosc lokalnych dzialaczy, bo chyba nie ma nic gorszego dla polityka jak anonimowosc.
Skoro ktos wybiera droge osoby publicznej to powinien byc przygotowany na krytyke, nawet jesli jest nieuzasadniona, podszyta zawiscia.
Inteligentni ludzie oddzielaja ziarno od plew, nie mozna dac sie tak latwo "wyploszyc" o czym wspomina Daniel.
Zycie nie jest usiane rozami, jesli bedzie nam przyswiecal wspolny cel i intencje beda szczere to sie dogadamy, czego w Nowym Roku zycze wszystkim czytajacym...