My Ateńczycy jesteśmy szczęśliwym Narodem bo mamy wspaniałą Ojczyznę. Tylko u nas panuje demokracja i wszyscy ludzie są równi. Zakładamy wciąż nowe kolonie, a nasi obywatele bogacą się. Tworzymy kulturę i sztukę. Zbudowaliśmy monumentalne Propyleje i Partenon, i wszędzie można podziwiać doskonałe rzeźby Fidiasza. I możemy cieszyć się każdą chwilą naszego życia. Ale ze wszystkich stron otaczają nas barbarzyńcy, dzikie ludy, które czekają tylko na okazję, aby przybyć i zniszczyć, to co z takim trudem zbudowaliśmy. Tak zdarzyło się niedawno, kiedy to nasi przodkowie pokonali ich w bitwie pod Maratonem! Ale Barbarzyńcy nie spoczną i ciągle czekają na okazję i pretekst, aby ponownie uderzyć. Dlatego musimy być zawsze gotowi do walki, aby bronić wspaniałej Ojczyzny, którą zbudowaliśmy. Pamiętajcie! Barbarzyńcy są tuż obok nas…!!!
Perykles
Wyglądają jak ludzie. Wyglądają podobnie jak my. Nie potrafią żyć w Pokoju. Są wiecznie niezadowoleni, sfrustrowani, zniechęceni, złośliwi. Niektórzy chodzą do pracy i udają, że coś tam robią. Inni bezmyślnie snują się ulicami, bez zajęcia, bezproduktywnie. Nigdy nie zrobili nic pożytecznego. Nigdy nie dali nikomu dobrego słowa.
Przeszkadza im wszystko. Świecące słońce, wiejący wiatr, upalne lato i śnieg leżący na chodnikach. Przeszkadzają im dzieci bawiące się pod blokiem, Przeszkadzają zwierzęta, biegające psy i koty. A szczególnie przeszkadzają im rośliny żyjące wokół nas. Drzewa i krzewy stworzone przez Boga, aby dawały nam powietrze, aby nas chroniły i napełniały radością oraz szczęściem. To dzięki roślinom możemy żyć jako ludzie na Planecie Ziemia.
Bóg powierzył nam Ziemię do zagospodarowania
jak mówi Biblia. Mamy się nią opiekować, chronić i pielęgnować. Bo Ziemia jest
naszym Domem. Ale są wśród nas i tacy, którzy
łamią Boskie Prawa i niszczą żywy świat darowany nam przez Stwórcę. To barbarzyńcy.
To oni zabijają zwierzęta, zatruli powietrze, wodę i glebę. To oni wycinają lasy. Czy są ludźmi tak samo jak my? Czy przybyli z kosmosu, aby zniszczyć naszą planetę, jak pokazują filmy science fiction. Czy normalny człowiek sam niszczy dom w którym mieszka?
Kto to jest Człowiek?
Nie wszyscy na tym świecie są ludźmi - stwierdza amerykański pisarz i filozof Carlos Castaneda. Nie wszyscy są ludźmi, chociaż mają ludzką postać. Bo czy ci, którzy kłamią, oszukują, kradną, niszczą, zabijają są Synami Bożymi. Nie. Po stokroć nie. Są oni synami szatana i jemu służą - naucza Jezus w jednej z Ewangelii.
Więc pozostaje pytanie: Kto to jest Człowiek?
Moja odpowiedź jest bardzo
prosta:
CZŁOWIEKIEM JEST TEN KTO POSTĘPUJE JAK CZŁOWIEK!!!
Ten zaś, który nie zachowuje się jak człowiek, to zwykły barbarzyńca.
Tak uważali Starożytni Grecy, którzy zbudowali wspaniałą cywilizację. Ale dzikie narody wokoło były dla nich tylko barbarzyńcami. Bez kultury, bez cywilizacji, bez zasad, bez honoru, bez przestrzegania boskich i ludzkich praw.
W maju 2008 roku nasz klub - UKS Wiking - rozpoczął akcję sadzenia drzewek i krzewów pod nazwą Zielona Ojczyzna. Razem z pracownikami Spółdzielni Włókniarz posadziliśmy kilkanaście krzewów przy ulicy Warszawskiej obok bloku 72. Przez następne lata systematycznie dosadzałem drzewka, które teraz wspaniale wyrosły. W czasie suszy wynosiłem wiadrem wodę i podlewałem spragnione rośliny. Kiedy zaczynałem akcję, ludzie przestrzegali mnie, że to się nie uda, bo rośliny zniszczą dzieci, młodzież, chuligani. Ale to nie oni niszczą Zieloną Ojczyznę.
W lutym, w środku zimy przybyli pracownicy Spółdzielni Włókniarz i wykopali kilka wspaniałych modrzewi, zabijając w ten sposób rośliny. Szedłem akurat do radia i machnąłem ręką. Tyle razy interweniowałem, a drzewa niszczone i okaleczane są coraz dotkliwiej. Nie wygram sam z całym światem. Niech niszczą. Nie będę interweniował. Pożyję spokojniej. Ale Opatrzność i intuicja kazały mi zawrócić. Jeśli nie zainterweniuję, sam będę takim samym barbarzyńcą jak oni. Podszedłem więc próbując bronić niszczonych drzew, które same nie mogą się obronić! No i zaczęła się „awantura”. Pracownica Spółdzielni po chamsku napadła na mnie - jak to zawsze bywa w takich sytuacjach. Ale mnie nie można zakrzyczeć i przestraszyć. Nie boję się prostaków, chamstwa i barbarzyńców. Zrobiłem zdjęcia zakrzykiwany przez pracownicę Spółdzielni i zameldowałem na Policji o dokonaniu zniszczenia mienia Rzeczpospolitej. Poszedłem do Wydziału Ochrony Środowiska i opowiedziałem co zaszło.
Potem udałem się do Spółdzielni Włókniarz. Obaj prezesi, których znam od lat to ludzie kulturalni i zawsze
witamy się z szacunkiem, po przyjacielsku. Okazuje się, że nic nie wiedzieli, a
bezmyślna pracownica powyrywała drzewa z własnej inicjatywy z pomocą
nieuświadomionych lokatorów. Często spotykamy się z prezesem Michalakiem, który
jest jednocześnie radnym. Prezes pokazywał mi wiele razy, ile spółdzielnia posadziła
drzew. I chwała za to obu prezesom. Ale barbarzyńcy są przebieglejsi.
Wyszukują preteksty i uzasadnienia do zniszczeń. Najczęściej podawanym powodem jest to, że drzewa zagrażają ludziom. Zasłaniają widoczność, powodują
utrudnienia w ruchu. Są niebezpieczne dla otoczenia. I załatwiają sobie jakiś
„papier”, że działają w imieniu „prawa” i niszczą ile się da!!! Za taki stan rzeczy niektórzy
próbują zwalić winę na polityków. Bo tak najłatwiej. Zawinił polityk, a ja
jestem czysty. Ale to nie politycy chodzą z piłami po ulicach. To nie politycy
zniszczyli większość Czerwonkowskiego Lasu, ale leśnicy i robotnicy, ludzie
tacy sami jak my.
Akcja Zielona Ojczyzna odbywa się
pod patronatem naszego burmistrza Piotra Osieckiego i Mazowieckiego Kuratora
Oświaty. Pierwsze drzewka sadziliśmy w
szkole podstawowej w dzielnicy Chodaków razem z dziećmi, nauczycielami, panem
burmistrzem i panią dyrektor Agatą Kalińską. W innych szkołach drzewka sadził
z nami pan burmistrz Marek Fergiński. Nasze władze wspierają Zieloną Ojczyznę i
sadzą drzewka razem z nami. I razem budujemy Lepszy Świat! Ostatnie drzewka sadziłem z
dziećmi i nauczycielkami kilku przedszkoli. Po każdej akcji starałem się
zorganizować konkurs rysunkowy z
nagrodami Moja Zielona Ojczyzna. Tę akcję wsparła przewodnicząca SLD pani
Henryka Cieślak. To nie politycy niszczą nasze
drzewa. To pracownicy firmy opiekującej się terenami zielonymi wykosili 12
sosenek i świerków, nie odróżniając ich od koszonej trawy.
Naszą akcję zawsze wspierała pani
Agnieszka Tomaszewska i wydział Ochrony
Środowiska Urzędu Miejskiego, pomagając przy wyborze odpowiednich terenów i podpowiadając wiele
cennych uwag, a także szybko reagując, kiedy zgłaszałem zagrożenie dla naszej
zieleni. To nie politycy budują nasz kraj,
ale my naszymi codziennymi wyborami i czynami szlachetnymi lub barbarzyńskimi.
Rok temu w naszej piwnicy
urodziły się dwa kociaki. Z głodu i braku opieki miauczały głośno i żałośnie.
Razem z sąsiadką panią Janką wykarmiliśmy oba koty, które są już teraz dorosłe. Ale barbarzyńcom przeszkadzało, to
że mieszkały w piwnicy i pilnowały, aby nie zagnieździły się tam szczury, które
niszczą żywność przechowywaną na zimę. Jeden z sąsiadów wyrzucił je w środku
zimy na mróz. Zbudowałem drewnianą budkę, ociepliłem wełnianym kocem i koty
miały swój dom. Ale i to przeszkadzało innemu barbarzyńcy. Któregoś dnia budka zniknęła,
wyrzucona na śmietnik. Ci osobnicy nie znają litości. To barbarzyńcy, nie ludzie.
W naszej Zielonej Ojczyźnie rośnie już teraz 360 drzewek i krzewów. Ale barbarzyńcy w tym czasie wycieli miliony drzew. Czy warto interweniować i walczyć o sprawę, która wydaje się z góry przegrana? Czy warto walczyć z barbarzyńcami, którzy żyją jako ludzie pośród nas? Czy warto mimo wszystko sadzić drzewka i krzewy? Czy machnąć ręką i dać sobie spokój?
Nie jesteśmy sami we Wszechświecie. Są miliony gwiazd, planet i galaktyk. Ktoś to wszystko stworzył. Panuje tu idealna harmonia, a Prawa Wszechświata działają doskonale, niezawodnie. Wyższa inteligencja, która stworzyła i utrzymuje w ruchu cały Wszechświat nie działa na ślepo. Bóg, Stwórca ma jakiś CEL. I jesteśmy tu na tej Ziemi nieprzypadkowo. Mamy służyć Bogu i doskonalić świat, który zastaliśmy.
Kiedyś przejeżdżałem obok kościoła w Kozłowie Biskupim i zatrzymałem się wysłuchując kazania. Co zrobiłeś w swoim życiu zapyta Was Bóg, kiedy wkrótce staniecie przed Jego Obliczem. I wtedy jak naucza Biblia: Będzie strach, płacz i zgrzytanie zębów.
Dlatego nie przeszedłem obojętnie, nie machnąłem ręką i
stanąłem w obronie kotów i drzew, które same nie mogą się bronić. Prawa ludzkie daleko odbiegają od
Boskich i dlatego nic dla mnie nie znaczą. Czasami są paranoiczne i
śmieszne. Niedługo stanę przed Sądem Karnym, za to że przeszedłem przez ulicę. Ale to dla mnie ostrzeżenie. Dlatego nigdy bym się nie odważył złamać Prawa
danego od Boga! I dlatego bez strachu stanę
wkrótce przed Boskim Obliczem!!! I powiem na powitanie: Próbowałem Ojcze budować
Lepszy Świat, ale nie zawsze mi się to udawało. Wybacz mi jeśli Cię zawiodłem!
Największym zagrożeniem i wadą
ludzi jest głupota i ignorancja - nauczają Mistrzowie Duchowi. Kiedyś nie
mogłem tego zrozumieć. To tutaj rodzi się ZŁO. ZŁO powstaje z niewiedzy i
ignorancji.
Łatwo przewidzieć przyszłość, ponieważ natura człowieka się nie zmienia - naucza Tukidydes. Ludzie zawsze kierują się własnym, wąsko pojętym interesem. I tu rodzi się ZŁO.
Czy warto więc sadzić drzewa, walczyć z barbarzyńcami? Czy warto być CZŁOWIEKIEM?!
Łatwo przewidzieć Przyszłość - jak naucza Tukidydes. I można o tym przeczytać jeśli ktoś będzie szukał.
Tempo naszego życia będzie stawało się coraz szybsze. Stres będzie narastał. Będziemy żyli w coraz większym zagrożeniu i strachu. Rodziny i społeczeństwa są już rozbite. Zatraca się narodowość i rasy mieszają się. Jesteśmy coraz bardziej kontrolowani i inwigilowani przez ośrodki władzy. Bogaci będą się bogacić, a biedni biednieć. Będą coraz częstsze niepokoje i bunty. Ale świat dąży do zjednoczenia, unifikacji. Być może niedługo państwa połączą się i powstanie jeden wspólny rząd. Znikną wojny, ale będziemy pod nieustannym nadzorem policji, a człowiek będzie ubezwłasnowolniony, chorowity i coraz słabszy. System nie pozwoli też, abyśmy byli szczęśliwi.
No a co będzie potem?
Potem jak pokazuje film Niebiańska Przepowiednia powstanie NOWY ŚWIAT.
I barbarzyńcy czują to i tego najbardziej się boją. Dlatego niszczą, co się da aby zachować istniejący świat. Ponieważ w NOWYM ŚWIECIE, który powstanie, dla barbarzyńców nie będzie już miejsca!!!
Krzysztof Buczyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Akcja Zielona Ojczyzna odbywa się pod patronatem naszego burmistrza Piotra Osieckiego i Mazowieckiego Kuratora Oświaty. Pierwsze drzewka sadziliśmy w szkole podstawowej w dzielnicy Chodaków razem z dziećmi, nauczycielami, panem burmistrzem i panią dyrektor Agatą Kalińską. W innych szkołach drzewka sadził z nami pan burmistrz Marek Fergiński. Nasze władze wspierają Zieloną Ojczyznę i sadzą drzewka razem z nami. I razem budujemy Lepszy Świat! Gdy to przeczytałem to mało nie spadłem z krzesła.Toż to przecież ci barbarzyńcy o których pan pisze.To elita władzy w tym mieście która jest odpowiedzialna za wycinkę starych drzew w mieście.
Oczywiście ma rację pan Buczyński nazywając barbarzyństwem to usuwanie drzew, szczególnie wokół tego bloku, który z trzech stron otoczony jest najruchliwszymi w Sochaczewie ulicami, szkoda, że nie wszyscy to rozumieją...
Kolejny artykuł osoby broniącej tereny zieleni w mieście teraz jest już nierówna walka o każde drzewko. Zastanawiam się czy decydenci widzą i rozumieją problem? Czy zwyczajnie lekceważy każdy głos w tej sprawie? Czy te wycinki mają jakiś sens, czy jest to wynikiem czystej głupoty? Ponawiam apel do mieszkańców o zielony Sochaczew o nasadzanie drzewek przez lokatorów spółdzielni, wspólnot instytucji, oraz wszystkich mieszkańców naszego Miasta. Postarajmy się dla naszych dzieci, wnuków by w przyszłości nie uczyli się tylko z książek jak wyglądają drzewa. Zróbmy coś wspólnie-razem możemy więcej.... Pozdrawiam, Karol
Największym barbarzyńcą na ziemi jest człowiek który niszczy wszystko co się da. Super wpis.
Ja jednak zrezygnowałbym z fonntanny na rzecz samochodu. Moze największy, najdroższy na sródku takiego placu, a po bokach reszta.No i słupki, koniecznie dużo słupków.Broń Boże ławeczki,bo mogą usiąść ludzie.
A bo wszystkie drzewa przed blokiem powinny być zdecydowanie i bez niepotrzebnej dyskusji powycinane, teren wyłożony granitową kosteczką, a na środku usytuowana granitowa fontanna, taka jaka ozdabia Miasto na pl. Kościuszki !!!
Pamiętajcie o ogrodach Przecież stamtąd przyszliście W żar epoki użyczą wam chłodu Tylko drzewa, tylko liście J.Kofta
Podziwiam odwagę w ratowaniu natury.Wiem, że bardzo dużo jej potrzeba. Życzę dużo zdrowia.
Akcja Zielona Ojczyzna odbywa się pod patronatem naszego burmistrza Piotra Osieckiego i Mazowieckiego Kuratora Oświaty. Pierwsze drzewka sadziliśmy w szkole podstawowej w dzielnicy Chodaków razem z dziećmi, nauczycielami, panem burmistrzem i panią dyrektor Agatą Kalińską. W innych szkołach drzewka sadził z nami pan burmistrz Marek Fergiński. Nasze władze wspierają Zieloną Ojczyznę i sadzą drzewka razem z nami. I razem budujemy Lepszy Świat! Gdy to przeczytałem to mało nie spadłem z krzesła.Toż to przecież ci barbarzyńcy o których pan pisze.To elita władzy w tym mieście która jest odpowiedzialna za wycinkę starych drzew w mieście.
Oczywiście ma rację pan Buczyński nazywając barbarzyństwem to usuwanie drzew, szczególnie wokół tego bloku, który z trzech stron otoczony jest najruchliwszymi w Sochaczewie ulicami, szkoda, że nie wszyscy to rozumieją...
Kolejny artykuł osoby broniącej tereny zieleni w mieście teraz jest już nierówna walka o każde drzewko. Zastanawiam się czy decydenci widzą i rozumieją problem? Czy zwyczajnie lekceważy każdy głos w tej sprawie? Czy te wycinki mają jakiś sens, czy jest to wynikiem czystej głupoty? Ponawiam apel do mieszkańców o zielony Sochaczew o nasadzanie drzewek przez lokatorów spółdzielni, wspólnot instytucji, oraz wszystkich mieszkańców naszego Miasta. Postarajmy się dla naszych dzieci, wnuków by w przyszłości nie uczyli się tylko z książek jak wyglądają drzewa. Zróbmy coś wspólnie-razem możemy więcej.... Pozdrawiam, Karol