Fałszywki w mieście Od kilku tygodni sprzedawcy w mieście i w punktach usługowych w centrum miasta są nagabywani przez różnych osobników o wymianę banknotów 50, 100, a nawet 200 zł na drobniejsze nominały. Sprzedawcy szybko się zorientowali że część tych banknotów to doskonale wykonane podróbki, które różnią się od prawdziwych banknotów drukowanych przez NBP tylko grubością papieru i brakiem wypukłych numerów. Fałszywki, najprawdopodobniej drukowane na kserokopiarkach, posiadają nawet cienki pasek z boku banknotu, który widać, gdy banknot ogląda się pod światło. Sprzedawcy, którzy mieli propozycję rozmienienia banknotu zaczęli być niezwykle ostrożni. Niektórzy zostali poszkodowani, gdy starali się pomóc potrzebującym. Nie chcą zgłaszać oszustwa na policję na policję, gdyż szkoda im czasu na ciąganie się po komendach i sądach. Uważają, że ich czas jest więcej wart niż podrobiony banknot. Jednak w ten sposób bardzo pomagają oszustom. Niech ta informacja będzie ostrzeżeniem dla tych sprzedawców, którzy jeszcze nie zostali oszukani przez osoby rozprowadzające fałszywe banknoty. Z pewnością podejmą jeszcze niejedną próbę kupienia jakiegoś drobiazgu za kilka złotych, by rozmienić 50-, 100- lub 200-złotowy banknot i stać się posiadaczami legalnych już pieniedzy. (jw)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze