W piątek 26 października wszyscy Dragoni trzymali kciuki za Piotra Kaczyńskiego, który w Jaśle miał stoczyć swoją kolejną walkę zawodową na gali Coloseum XI „Powrót Króla”. Jego przeciwnikiem był powracający po kilkuletniej przerwie jaślanin, Rafał Niedziałkowski. Wejście na halę mogło przypominać wchodzenie do klatki lwa, jako że licznie zgromadzona publiczność nie kryła, kto jest jej faworytem. Głośne okrzyki na cześć „Niedziała” nie robiły jednak wrażenia na Piotrku, czekającym niewzruszenie w oktagonie na swojego rywala. Po gongu oznaczającym początek walki Dragon od razu przeszedł do realizacji planu, zakładającego jak najszybsze sprowadzenie walki do parteru. Początkowa wymiana ciosów miała na celu zmylenie przeciwnika i już w jej trakcie widać było wyraźnie, kto dyktuje warunki. Po ok. 30 sekundach Piotr obalił „Niedziała”, i przez kilkanaście sekund zasypywał go gradem ciosów na głowę. Jaślanin próbował oczywiście bronić się przed nimi, podejmował nawet próby przetoczenia, jednak nieco zamroczony z pewnością silnymi uderzeniami nie zdążył obronić się przed duszeniem trójkątnym rękami, które założył mu Piotrek. W 59 sekundzie pierwszej rundy „Niedział” odklepał, dając tym samym znak, że poddaje walkę. Gorący doping publiczności natychmiast umilkł. Rozczarowani z pewnością jaślanie w milczeniu przyjęli zdetronizowanie swojego „króla”, który to tytuł od tej chwili przysługuje z całą pewnością Piotrowi Kaczyńskiemu.
Dragon Fight Club Ola Miałkos
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze