Tegoroczne dochodu budżetu Sochaczewa mają wynieść 279 988 609,07 złotych. Z tej kwoty 20 994 999,85 złotych ma być przeznaczone na tak zwaną administrację publiczną. Chodzi między innymi o koszty ponoszone na funkcjonowanie Urzędu Miejskiego, rady miasta czy wykonywanie zadań zleconych przez państwo samorządom.
Największe koszty związane z funkcjonowaniem administracji to wydatki na bieżące utrzymanie Urzędu Miejskiego. Jest to kwota 15 818 766,85 złotych. Te środki zostaną przeznaczone na koszty związane z utrzymaniem budynku, wynagrodzenia pracowników oraz jak zapisano w budżecie na koszty związane z utrzymaniem stanowisk pracy.
Kolejną pozycję z kwotą 1 953 094 złote zajmuje funkcjonowanie Miejskiego Zespołu Ekonomicznego, który zajmuje się obsługą jednostek budżetowych sochaczewskiego samorządu. Tuż za nim znalazły wydatki związane z realizacją przez miejski samorząd zadań zleconych przez państwo. Te w całości pokrywane są z dotacji celowej i wynoszą 606 985 złotych.
Niewiele mniej, bo 571 700 złotych zostanie wydanych na funkcjonowanie w tym roku Rady Miasta oraz Młodzieżowej Rady Miasta.
Z kolei na szeroko pojętą promocję Sochaczewa, czyli koncerty, imprezy plenerowe itp., zaplanowano 527 600 złotych. Natomiast na realizację projektu Cyberbezpieczny Samorząd zarezerwowano kwotę 326 034 zł, z czego środki własne miasta to 26 082, 72 zł, a reszta to środki zewnętrzne.
Na koniec dodajmy, że 882 820 zł przeznaczono na zadania związane ze świadczeniem usług publicznych, w tym dotyczących poboru podatków i opłat lokalnych oraz składek na rzecz stowarzyszeń, którego członkiem jest miejski samorząd.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Funkcje powinny być pełnione społecznie ,ile by zostało kasy w miejskiej kasie .
A czy ty Kasiu robisz coś społecznie?
Funkcja radnego jest społeczna, ale jak radny uczestniczy w posiedzeniach komisji czy sesjach rady miejskiej to pracodawca udziela mu URLOPU BEZPŁATNEGO, zatem traci dniówki, radny nie ma też telefonu służbowego (korzysta z prywatnego, za który sam płaci abonament), nie ma zwrotu kilometrówek za dojazdy tam gdzie muusi w ramach pełnionego mandatu, nie ma zwrotu za bilety MZK, korzysta z prywatnego dostępu do internetu za który sam płaci, nie dostaje kompa do pracy, drukarki też nie, papieru, tonera nikt mu nie kupuje, kupuje sam z własnych środków. Wszystkie swoje wydatki zwiazane z pełnieniem funkcji pokrywa z diety, gdyby jej nie było musiłby to robić z własnych zarobków (czytaj: zbierać je swojej rodzinie do utrzymania której jest zobowiązany prawnie), jednoczesnie traciłby zarobki w zwiazku z odbywającymi się posiedzeniami komisji czy sesjami rady miejskiej. Czas pracy radnego jest nielimitowany, faktem jest że niektórzy radni biorą kasę np. za pełnione funkcje przewodniczących czy wieceprzewodniczących a sprawują je tylko fikcyjnie nie robiąc nic i to uważam należałoby poprawić w dietach.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
do mieszkaniec-Kasia może jeszcze krew oddawać co miesiąc, społecznie .
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Młodzieżowa rada Miasta nie pobiera diet.
Zapomniano o rocznych kosztach obsługi długu miasta.
Młodzieżowa Rada Miasta nie pobiera diet.
Radni prawie 600 000 zł rocznie, no to pięknie.
Dlatego tak się boją komisarza.
Wystarczy posłuchać wójta z Rybna . Już chce budować sobie pomnik .
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
W radzie jest wielu emerytów, którzy nie tracą wynagrodzenia za dni spędzone na sesji i na komisjach. Radni dostają również służbowe tablety z dostępem do internetu, żeby nie musieli robić wydruków. Do ratusza mogą dostać się komunikacją miejską, która jest przecież darmowa dla posiadaczy karty mieszkańca lub pieszo (mieszkają przecież w mieście). Dyżury mogą pełnić osobiście, a nie telefonicznie i nie ponosić kosztów rozmów. Tak więc diety są całkowicie dla wielu z nich zbędne.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
"Ile kosztuje nas samorząd?" na tak postawione pytanie to jest tylko i wyłącznie jedna odpowiedz - ZA DUZO!!! w Sochaczewie jest duży przerost zatrudnienia w jednostkach samorządowych
Zapytałem kiedyś radnego rady miasta...wiedziony ciekawością...ILE LUDZI PRACUJE W URZĘDZIE MIASTA..??On mi odpowiedział krótko...POŁOWA...co to mogło oznaczać...nie wiem.
Pamiętaj walery o swojej sąsiadce, co dostała z nadmiernej ciekawości, coś o kotach zdaje się. Możesz i ty tego doświadczyć, a może już się to wydarzyło.????
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
swoją drogą to ciekawe ile wynoszą koszty reprezentacyjne????????
Funkcje powinny być pełnione społecznie ,ile by zostało kasy w miejskiej kasie .
A czy ty Kasiu robisz coś społecznie?
Funkcja radnego jest społeczna, ale jak radny uczestniczy w posiedzeniach komisji czy sesjach rady miejskiej to pracodawca udziela mu URLOPU BEZPŁATNEGO, zatem traci dniówki, radny nie ma też telefonu służbowego (korzysta z prywatnego, za który sam płaci abonament), nie ma zwrotu kilometrówek za dojazdy tam gdzie muusi w ramach pełnionego mandatu, nie ma zwrotu za bilety MZK, korzysta z prywatnego dostępu do internetu za który sam płaci, nie dostaje kompa do pracy, drukarki też nie, papieru, tonera nikt mu nie kupuje, kupuje sam z własnych środków. Wszystkie swoje wydatki zwiazane z pełnieniem funkcji pokrywa z diety, gdyby jej nie było musiłby to robić z własnych zarobków (czytaj: zbierać je swojej rodzinie do utrzymania której jest zobowiązany prawnie), jednoczesnie traciłby zarobki w zwiazku z odbywającymi się posiedzeniami komisji czy sesjami rady miejskiej. Czas pracy radnego jest nielimitowany, faktem jest że niektórzy radni biorą kasę np. za pełnione funkcje przewodniczących czy wieceprzewodniczących a sprawują je tylko fikcyjnie nie robiąc nic i to uważam należałoby poprawić w dietach.