Reklama

Jak płacimy za ciepło

Tygodnik Echo Powiatu
19/04/2012 12:14
Ceny nośników energii stale rosną. Trudno się więc dziwić, że rosną również koszty ogrzewania domów i mieszkań. Konia z rzędem jednak temu, kto rzeczywiście wie ile płaci za ciepło jakie zużywa. Najprościej mają właściciele domów jednorodzinnych mający własne kotłownie. Tu wszystko jest proste. Każdy wie ile zalecił za węgiel czy olej opałowy i ile go zużył. Każdy wie również ile kosztują ewentualne remonty instalacji centralnego ogrzewania. Kosztów obsługi pieca CO na ogół nikt nie liczy, bo z reguły właściciele domów jednorodzinnych robią to sami.
Horror zaczyna się gdy trzeba zapłacić za ogrzewanie mieszkania w bloku. Tu już nikt naprawdę nie wie ile rzeczywiście kosztuje ciepło a ile inne do niego dodatki. Od kwietna zaczyna obowiązywać nowa taryfa opłat za ciepło trafiające do naszych budynków. Nowe ceny są wyższe. Nadal jednak konstrukcja tabeli z cenami i stawkami opłat dla poszczególnych odbiorców dla przeciętnego mieszkańca nie będącego absolwentem uczelni o odpowiednim profilu stanowi tajemnicę. Nie dość tego, że jest w niej pięć pozycji: cena za zamówioną moc cieplną, cena ciepła, cena nośnika ciepła, stawka opłat stałych za usługi przesyłowe oraz stawka opłat zmiennych za to samo, to jeszcze została podzielona na siedem grup oznaczonych tajemniczymi numerami. Jak mawiali starożytni Rosjanie, - biez wodki, nie razbieriosz- co w tłumaczeniu na język polski oznacza, że na trzeźwo nikt tego nie zrozumie. Żarty, żartami, ale chcielibyśmy wiedzieć ile i za co płacimy.

W związku z powyższym domagamy się od PEC-u by dla konsumentów opracował tabelę z której jasno będzie widać ile za co. Wystarczą nam w niej dwie pozycje. Jedna podająca cenę za jednostkę ciepła. Za taką jednostkę jaka jest na tak zwanych podzielnikach ciepła wiszących na naszych grzejnikach. Wtedy będziemy mogli po odczytaniu wskazań pomnożyć to co wyjdzie przez stawkę i dowiemy się ile zapłacimy za ciepło. Druga stawka powinna obejmować obsługę tego całego ustrojstwa w przeliczeniu na metr kwadratowy. Też łatwo będzie policzyć ile się PEC-owi należy.
Obawiamy się dużej niechęci PEC-u w stosunku do tych postulatów z poniżej wyjaśnionych powodów:
1. Firmie nie zależy by konsumenci wiedzieli ile i za co płacą.
2. Taka konstrukcja tabel ułatwia ukrycie „nieścisłości” w obliczeniach rachunków.
3. Po rozbiciu cen wg. naszych wskazań może wyjść na jaw, że koszty opału (węgla, miału, gazu itp.) są dużo niższe niż koszty utrzymania sieci ciepłowniczej i administracji PEC.
Ponieważ niebawem zaczną się podsumowania kosztów sezonu grzewczego 2011/2012 czekamy na jak najszybszą reakcję firmy.

Piotr Gadziński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    karol997 2012-04-20 14:05:44

    W zasadzie i autor i kometujący piszą o tym samym czyli o kosztach CO i jak są one rozliczane. Nieporozumienie wynikło chyba właśnie z tego że jest niejasno sprecyzowane i nie chodzi tu o umiejętność odczytania licznika lecz rozliczenie w PEC. Podzielniki od początku przedstawiały nierzeczywiste zużycie ciepła. W godzinach nocnych PEC przykręca kurki więc sterownie własnym grzejnikiem nie miało i nie ma sensu. W okresie zimowym ponosimy ogrome koszty ryczałtowe, zaznaczyć muszę że koszty remontów letnich też są płacone w lato. Za miesiąc marzec zapłacimy ponad 300 zl za to że ciepło uzyskujemy z tzw. świec w łazienkach. Problem jest i prosimy o wyjaśnienie zarówno przez PEC jak i przedstawicieli spółdzielni! Karol

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ManfredBee 2012-04-20 10:45:05

    To, że szanowny autor nie rozumie taryfy nie oznacza, że jest wadliwie podana do wiadomości. To po pierwsze.A po drugie: to coś, co pokazują tzw. "podzielniki ciepła" jest dość luźno powiązane z dostarczoną energią cieplną (mówiąc wprost: podzielnik nie jest aparatem nadającym się do rozliczeń), więc nie ma mowy o prostym powiązaniu opłaty ze wskazaniami tego czegoś.Jeśli ktoś ma w mieszkaniu podzielniki, to co najwyżej można mówić o aspekcie edukacyjnym: jak mu za ciepło, to zakręci zawór na grzejniku zamiast otworzyć okno, bo to kosztuje. Przy czym radość z niskich kosztów kończy się zwykle, jak ktoś oszczędza jak wariat a potem z podzielników wyjdzie, że ma zapłacić dużo więcej niż sąsiad, który całą zimę pławił się w ciepełku. Dodajmy, że we wspólnotach w zasadzie rozliczanie z podzielników nie jest zgodne z przepisami w randze ustawy (obowiązuje udział w ogrzewaniu nieruchomości proporcjonalny do udziału w metrażu). Nie wiem, jak jest w spółdzielniach.
    Żeby rozliczać uczciwie dostarczone ciepło, trzeba mierzyć równocześnie temperaturę wody na wlocie i wylocie z instalacji klienta oraz przepływ, co pozwala obliczyć rzeczywiście dostarczoną energię. Dochodzą koszty tłoczenia wody, konserwacji sieci, kotłowni itp.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama