W wakacje rozpoczęliśmy akcję pomocową dla chorego na nowotwór Kacpra Orzeszka i jego bliskich. Po kilku miesiącach widać jej wymierne efekty. Rodzina znajduje się w o wiele lepszej sytuacji finansowej. To jednak nie koniec naszych działań.
Kiedy w lipcu rozmawialiśmy z mamą Kacpra, Iwoną, rodzina znajdowała się w tragicznym położeniu. Pracował tylko tata chłopca. Zarabiał niewiele ponad 1000 zł. Za tę kwotę utrzymywały się cztery osoby. Mama Kacperka, ze zrozumiałych względów, nie może wrócić do pracy. Zajmuje się chorym na ostrą białaczkę szpikową synem i jego o dwa lata młodszym bratem Michałem. Korzystają z pomocy MOPS, ale to i tak nie wystarcza. Kacper jeszcze przez rok będzie poddawany chemioterapii, co wiąże się z wyjazdami do Warszawy. Większość pieniędzy pochłaniały leczenie chłopca i dojazdy do kliniki. Rodzina często stawała przed wyborem, czy jechać do lekarza, czy kupić coś do jedzenia.
Trzyletnia choroba Kacpra znacznie nadwyrężyła finanse rodziny. Pani Iwona była przekonana, że, gdy przetrwają najgorsze, wróci do pracy i wszystko się jakoś ułoży. Tymczasem przed Kacprem był jeszcze rok leczenia. Stwierdzili, że dłużej nie dadzą sobie sami rady. Postanowili zwrócić się o pomoc do naszej redakcji.
Zaczęliśmy od tego co najpotrzebniejsze. Wśród czytelników i przyjaciół redakcji przeprowadziliśmy zbiórkę artykułów spożywczych, higienicznych i ubrań dla chłopców. Przełom nastąpił, gdy do akcji udało się włączyć część naszych reklamodawców i lokalnych przedsiębiorców. Powstał długofalowy system pomocy rodzinie. W ten sposób nie musi się ona martwić o podstawowe potrzeby. Pieniądze przeznaczane są przede wszystkim na jedzenie i odżywki, które powinien otrzymywać Kacper między podawaną mu chemią. Na te ostatnie rabat udzieliła Apteka Wiosenna. Z kolei firma Arka Gaz Arkadiusza Boczkowskiego, oprócz pomocy finansowej, bezpłatnie dostarcza raz w miesiącu butlę gazu. Raz w tygodniu dzięki Zakładowi Przetwórstwa Mięsnego Rzeźnik p. Paszkowskiego rodzina zaopatruje się w mięso. Sklep Kubuś ufundował wyprawki szkolne dla Kacpra i Michała, a także artykuły papiernicze i chemiczne. Wielotorową i znaczącą pomocą wsparł nas Karol Kuracki, właściciel Kasbudu. Wszystkich sponsorów, którzy włączyli się pomoc Kacprowi wymieniamy obok.
Jedna z najważniejszych zmian dotyczy taty chłopca, Krzysztofa. Właściciel firmy SIDA, Krzysztof Boczkowski, niedawno zaproponował mu pracę. Jeżeli pomyślnie przejdzie przez okres próbny, będzie miał szansę na stałe zatrudnienie. Jest to dla państwa Orzeszków o tyle ważne, że pojawiły się pogłoski o tym, iż firma, w której pracował dotychczas tata Kacpra, może ulec likwidacji.
Sam chłopiec znajduje się w dużo lepszej formie. Według ostatnich badań w jego organizmie pozostało tylko około 22 proc. komórek rakowych. Jeżeli będzie miał dobre wyniki, być może w lutym choć na kilka godzin będzie mógł pojawiać się w szkole. Jak na razie korzysta z nauczania indywidualnego w domu.
- Jestem ogromnie wdzięczna wszystkim, którzy nam do tej pory pomogli. Świadomość, że mamy się na kim oprzeć w trudnych chwilach, daje nam siłę do życia. Nie musimy każdego dnia myśleć skąd wziąć pieniądze. Możemy się skupić na Kacperku, który i tak ciężko znosi kolejny rok choroby powiedziała nam pani Iwona. Bez Państwa pomocy chyba już dłużej nie dalibyśmy rady, dlatego jeszcze raz wszystkim gorąco dziękuję.
Pomimo tych wszystkich pozytywnych zmian przed Kacprem i jego bliskimi jeszcze długa droga. Mamy nadzieję, że teraz będzie im ją łatwiej pokonać. Dlatego też nie kończymy naszej akcji. Będziemy nadal towarzyszyć państwu Orzeszkom, a ten tekst stanowi symboliczne podziękowanie dla wszystkich osób o wielkim sercu, które wspierają nas już kilka miesięcy. Jesteśmy pod wielkim wrażeniem empatii i szlachetnych odruchów ze strony firm i osób niosących pomoc choremu dziecku.
Agnieszka Poryszewska
Rodzice Kacpra oraz redakcja Ziemi Sochaczewskiej serdecznie dziękują za udzielone wsparcie:
Karolowi Kurackiemu z firmy Kasbud, Kamilowi Dobrzyńskiemu z Domu Handlowego Dobrzyńscy, Hubertowi Łażewskiemu - Opał i Kruszywa, Dariuszowi Zielskiemu - firma Darmar, sklepowi Kubuś, firmie Arka Gaz Arkadiusza Boczkowskiego, Składowi Opału i Materiałów Budowlanych Ireneusza Staniaszka, Pawłowi Niekraszewiczowi Mechanika Pojazdowa, restauracji Przepis na Kompot w Żelazowej Woli, aptece Wiosennej, Zakładowi Przetwórstwa Mięsnego Rzeźnik, właścicielowi firmy SIDA - panu Krzysztofowi Boczkowskiemu oraz Domowi Bankietowemu Cztery Pory Roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze