Po latach marazmu daje się od pewnego czasu zauważyć spore zainteresowanie wzgórzem zamkowym. Były już próby jego oczyszczenia, kilka tygodni temu powstała iluminacja świetlna, teraz dowiadujemy się o kolejnej inicjatywie. Jest nią powołanie społecznej grupy, a w przyszłości fundacji, która będzie miała na celu ratowanie resztek układu historycznego miasta.
Z inicjatorem programu, dyrektorem Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą, Maciejem Wojewodą rozmawia Jolanta Śmielak-Sosnowska
- Czy to prawda, że wzgórze zamkowe doczekało się poważnego programu naprawczego?
- Powstaje w Sochaczewie grupa inicjatywna, która chce się zająć opracowaniem programu ratowania nie tylko ruin zamku Książąt Mazowieckich, ale i resztek układu historycznego miasta. Ten problem należy wpisać w świadomość naszej społeczności.
- Ten historyczny układ to co?
- Mam na myśli cały teren podgrodzia, a więc terenu od Poświętnego (ul.Staszica, gdzie znajduje się pomnik Krzywoustego) poprzez ul. Farną, pl. Kościuszki, do wzgórza zamkowego.
- To bardzo poważne zadanie, ma pan jakichś sprzymierzeńców?
- Bardzo zacnych. Jednym z nich jest Andrzej Nowak-Zempliński, malarz i właściciel dworu w Tułowicach, w 1999 r. odznaczony medalem Europa Nostra, przyznawanym za wybitne osiągnięcia w ratowaniu zabytków. Poza tym w przedsięwzięcie to mocno zaangażował się sochaczewianin, dr Cezary Głuszek – pracownik naukowy Politechniki Warszawskiej na wydziale architektury. Przychylnie do naszego projektu podeszła także pani Ewa Jaszczak – konserwator zabytków z Płocka.
- Jaki pan ma plan działania?
- Przede wszystkim trzeba stworzyć konkretny program ze wstępnym kosztorysem. Obiecał zająć się tym dr Głuszek. Dokument ten będzie gotowy po wakacjach. Pozwoli on dokładnie zapoznać się z zakresem prac do wykonania i ustalić ich harmonogram.
- Ale pan już zapewne wie, jakie prace na pewno trzeba będzie wykonać?
- Aby ratować wzgórze zamkowe i ruiny, w pierwszym rzędzie należy przeprowadzić badania geologiczne, architektoniczne i archeologiczne. Trzeba będzie stworzyć koncepcję przestrzenną np. w zakresie zieleni na tym terenie.
- Kiedyś były takie pomysły, aby odbudowywać zamek, czy pan też myśli o tym?
- Chciałbym uratować to co zostało, tym bardziej, że strona północna i zachodnia ruin grozi zawaleniem. Wśród ruin zamku powinien być wytyczony trakt spacerowy. Niedopuszczalne jest niszczenie pozostałości ścian i wzgórza.
- Aż ciśnie się w takim razie na usta pytanie, dlaczego tak długo kazano ruinom czekać i niszczeć?
- Takie pomysły były już wcześniej zgłaszane. Prowadzone były badania archeologiczne, lecz nie było w mieście dobrego klimatu dla zamku.
- A teraz jest?
- Chciałbym powiedzieć, że widzę dużą przychylność obecnych władz miasta. Odbyliśmy spotkania z burmistrzami i otrzymaliśmy pełne poparcie w tej sprawie.
- Ale oprócz poparcia, potrzebne są jeszcze pieniądze i to ogromne. Na pewno miasto ich nie wyłoży.
- Na pozyskiwanie środków na ratowanie zamku mamy pewien program. Być może część pieniędzy uda się pozyskać z funduszy unijnych, Ministerstwa Kultury i wojewódzkich. Będziemy apelować do społeczeństwa, organizując zbiórki społeczne, koncerty charytatywne, sprzedawać cegiełki. Chcemy również nawiązać kontakt z Polonią, będziemy szukać sponsorów. Jest to program na wiele lat, może dla całego pokolenia.
- Czy mamy aż tyle czasu?
- Niestety. Czasu mamy mało. Liczę na zainteresowanie się tym projektem wielu ludzi. W tej chwili najważniejsze są pieniądze na badania. Bez nich nie ruszymy z miejsca. A przecież o znaczeniu ruin zamku Książąt Mazowieckich nikogo nie trzeba przekonywać. Jest to najważniejszy symbol miasta i naszej tożsamości. Wystarczy tylko przypomnieć, że to właśnie tutaj powstały w 1377 roku Statuty Sochaczewskie dla całego Mazowsza. To miejsce powinno w przyszłości stanowić ważną atrakcję turystyczną, zwłaszcza w obliczu naszego wejścia do Unii, a także … oddania obwodnicy. Kiedy ominie nas ruch tranzytowy, chcielibyśmy przyciągnąć czymś do Sochaczewa przejeżdżających turystów. Zabytków nie mamy zbyt wiele, a więc trzeba zadbać o to, co jeszcze można uratować.
- Jak mogą się kontaktować osoby zainteresowane tym przedsięwzięciem?
- Siedzibą społecznego komitetu jest Muzeum Ziemi Sochaczewskiej, do którego zapraszam wszystkich zainteresowanych.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze